Ufff! Działo się w derbach Mediolanu! Po raz drugi w tym sezonie to Milan pokonał Inter 1:0 i utrzymał prymat w stolicy Lombardii. Jeszcze długo będzie się jednak mówiło o ostatnich fragmentach tego spotkania, kiedy – jak wszystko na to wskazuje – przegrywającym ewidentnie należał się rzut karny.
Choć w tabeli przed tą kolejką to Nerazzurri mieli aż dziesięć punktów przewagi nad Rossonerimi, to jeśli chodzi o samą historię derbów pojedynków, tę najnowszą, zdecydowanie lepsze nastroje były po stronie umownych gospodarzy. W ostatnich sześciu meczach Milan wygrał aż cztery razy, padły także dwa remisy.
Na trybunach pojawiło się ponad 75 tysięcy kibiców i po raz kolejny pobity został rekord Serie A jeśli chodzi o dochód ze sprzedaży biletów. Klub z czerwono-czarnej strony miasta zarobił aż 8,7 miliona euro. Na wypakowanym do granic możliwości San Siro pojawiła się także liczna delegacja wspierająca Lukę Modricia, wśród której nie zabrakło między innymi Sergio Ramosa. Według doniesień włoskich mediów, Chorwat zaprosił łącznie 60 osób.
UNA IMAGEN QUE EMOCIONARÁ A LOS MADRIDISTAS🥹
Sergio Ramos, presente en San Siro para animar a Luka Modrić en el Derby della Madonnina🇮🇹#SerieAenDAZN 🇮🇹 pic.twitter.com/bpAtvqInEx
— DAZN Fútbol (@DAZNFutbol) March 8, 2026
Mocne wsparcie dla weterana w derbach Mediolanu
I to właśnie 40-letni weteran od razu mógł sprawić, że stadion w Mediolanu wybuchnie okrzykiem radości. Już w 2. minucie piłka trafiła pod jego nogi po fatalnym zagraniu Yanna Sommera. Strzał pomocnik z dystansu nieznacznie jednak chybił celu. Kolejne fragmenty spotkania były już nieco spokojniejsze i można było odnieść wrażenie, że podoba się to ekipie Massimiliano Allegriego. Ma ona najniższy wskaźnik intensywności pressingu w całej lidze, wobec czego doskonale odnajduje się w uspokojania tempa i kontrolowania gry nawet, kiedy piłka jest przy nodze rywala.
Wszystko zmieniło się chwilę po upływie pół godziny gry. Najpierw na bramkę Milanu przez całą połowę z futbolówką przy nodze ruszył Henrich Mychitarian. Rossoneri w absurdalny sposób rozstąpili się przed legendą reprezentacji Armenii, ale doświadczony pomocnik gdy stanął już oko w oko z Mike’em Maignanem, strzelił z całej siły prosto w niego.
Odpowiedź gospodarzy była natychmiastowa i skuteczna. Youssouf Fofana niczym Andrea Pirlo w szczycie formy podaniem za plecy obrońców wypuścił Pervisa Estupinana, a ten wpadł w pole karne i mocnym uderzeniem pod poprzeczkę nie dał żadnych szans bramkarzowi Interu.
𝐌𝐈𝐋𝐀𝐍 𝐍𝐀 𝐏𝐑𝐎𝐖𝐀𝐃𝐙𝐄𝐍𝐈𝐔 𝐖 𝐃𝐄𝐑𝐁𝐀𝐂𝐇 🔴⚫⚡
Estupiñán trafia pod poprzeczkę! 🎯🔥 #włoskarobota pic.twitter.com/IGe6okDSQw
— ELEVEN SPORTS PL (@ELEVENSPORTSPL) March 8, 2026
Ekwadorczyk, ściągnięty przez Milan latem za 17 milionów euro z Brighton, w ostatnich miesiącach zawodził i został posadzony na ławkę przez 20-letniego wychowanka, Davide Bartesaghiego. Tym razem Włocha zabrakło w wyjściowym składzie z powodu problemów zdrowotnych, a gracz z Ameryki Południowej wykorzystał swoją szansę w sposób najlepszy z możliwych.
Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 1:0 dla Rossonerich. Milan niespodziewanie był od Interu lepszy właściwie pod każdym względem i jeżeli ktoś już miał narzekać na wynik, to właśnie ekipa Allegriego. Dlatego, że mogła pokusić się o wyższe prowadzenie niż raptem jednobramkowe…
W przerwie trenerzy nie zdecydowali się na zaordynowanie jakichkolwiek zmian. Na murawie został także Piotr Zieliński, który w pierwszej połowie – tak jak i jego koledzy z Interu – był po prostu niewidoczny. To Polak jednak jako pierwszy dał sygnał do ataku, kiedy oddał uderzenie z ostrego kąta na bramkę Milanu. Z piłką poradził sobie Maignan.
Dużo bardziej klarowna okazja dla Nerazzurrich nadeszła chwilę później. Federico Dimarco, autor sześciu goli i piętnastu asystent w obecnym sezonie Serie A, miał futbolówkę jak na tacy w polu karnym gospodarzy, ale strzelił Panu Bogu w okno. To właśnie pierwszy kwadrans drugiej odsłony był najbardziej energiczny ze strony podopiecznych Chivu. Im dłużej trwało to spotkanie tym mniej wydawało się być siły w czarno-niebieskich szeregach, żeby jeszcze odwrócić losy spotkania.
Chaos w doliczonym czasie gry
W końcu nadszedł doliczony czas gry, a w nim zapanował chaos. Najpierw Dimarco dośrodkował z rzutu rożnego, a piłka odbiła się od graczy w polu bramkowym i wylądowała w siatce. Dosłownie chwilę przed kopnięciem sędzia Daniele Doveri zagwizdał jednak chcąc uspokoić walczących o pozycję piłkarzy. W efekcie trafienie nie zostało uznane.
Goście do końca walczyli chociażby o remis, a już w ostatniej akcji meczu ewidentnie ręką zagrał wprowadzony w drugiej połowie Samuele Ricci. Arbitrzy nie zainteresowali się tym jednak nawet na tyle, żeby wezwać rozjemcę głównego do monitora celem oceny sytuacji. Oj, będzie się o tym mówiło we Włoszech jeszcze przez długi czas…
AC Milan wygrywa derby z Interem! 🔴⚫🏆
Ale emocje trwały do samego końca… 👀 Czy w ostatniej akcji meczu Interowi należał się rzut karny? 🤔⚽
Decyzja sędziego będzie szeroko komentowana! pic.twitter.com/wtAreTnKRJ
— ELEVEN SPORTS PL (@ELEVENSPORTSPL) March 8, 2026
Fakty są natomiast takie, że Milan kontynuuje passę już siedmiu meczów z rzędu bez porażki w mediolańskich derbach, z czego aż pięć spotkań wygrał. Na dziesięć kolejek przed końcem sezonu Rossoneri tracą do liderujące Interu siedem „oczek” i są ostatnim powodem, dla którego ekipa Chivu nie czuje jeszcze pewne tytułu w rękach.
Piotr Zieliński? Choć spędził na boisku pełne 90 minut, to podobnie jak cała drużyna finalisty ubiegłej edycji Ligi Mistrzów mocno niewidoczny, żeby nie powiedzieć – bezbarwny. O tym wieczorem Inter będzie chciał jak najszybciej zapomnieć.
Statystyki meczowe dostarczone przez Superscore
AC Milan – Inter Mediolan 1:0 (1:0)
1:0 – Estupinan 35′
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Derby Mediolanu. Ostatnia wyspa niepodbita przez Polaków
- Zalewski w akcji! Polak pomógł Atalancie odrobić straty [WIDEO]
- Wielki Pietuszewski i wielkie emocje! Remis w portugalskim klasyku