Dopiero po raz drugi w historii Freiburg zagra w meczu o trofeum, nie mówiąc już o finale europejskiego pucharu. Na konferencji prasowej jeden z zawodników sensacyjnego finalisty Ligi Europy mówił, że wyjazd do Stambułu nie był celem, tak po prostu wyszło. Trener kopciuszka podkreślał zaś, że jeszcze całkiem niedawno klub nie grał nawet w Bundeslidze.
Całe życie czekał na taki moment
Dopiero drugi raz w historii Freiburg dotarł do finału pucharu. Pierwszy raz krok od o trofeum Fryburczycy znaleźli się w 2022 roku. Trofeum za DFB Pokal pojechało jednak do Lipska. Piłkarze Christiana Streicha przegrali na Stadionie Olimpijskim w Berlinie po serii jedenastek. Z karnego pomylił się wówczas m.in. kapitan, Christian Gunter, który teraz wziął udział w konferencji przed finałem Ligi Europy z Aston Villą. Szczególnie dla rekordzisty pod względem liczby występów dla Freiburga mecz ten wiele znaczy. Przez całe życie jest związany z tym klubem.
– Jestem kibicem Freiburga od dziecka, a potem miałem szansę awansować do pierwszej drużyny. To, że mogę dziś tu być, w Stambule, w finale Ligi Europy, to coś bardzo wyjątkowego – nie tylko dla nas jako drużyny, ale dla całego klubu. Rozwój klubu jest niesamowity i myślę, że wszyscy zasługujemy na to, by zwieńczyć to czymś wyjątkowym. Ale żeby to osiągnąć, musimy zrobić jeszcze jeden krok. Trzeba dać z siebie wszystko i pokazać na boisku nasze mocne strony. Nie chcemy robić niczego nadzwyczajnego tylko dlatego, że to finał.
– Chcemy skupić się na tym, co definiowało nas przez cały sezon. Jeśli nam się to uda, możemy sprawić kłopoty każdej drużynie. Naprawdę w to wierzymy. Wiemy, że mierzymy się z bardzo silną drużyną o wyjątkowych indywidualnościach i z menedżerem o niesamowitym doświadczeniu, szczególnie w europejskich rozgrywkach. Ale ostatecznie to wszystko są czynniki, które nie mogą odgrywać zbyt dużej roli, gdy już jest się na boisku. Dlatego jestem bardzo pozytywnie nastawiony. W ciągu 90 minut czy 120 wszystko może się zdarzyć.
Wyświetl ten post na Instagramie
Nie patrzą na sukcesy Emery’ego
Na duże doświadczenie Emery’ego w tych rozgrywkach uwagę zwrócił też pomocnik Freiburga, Maximilian Eggestein. W końcu Bask po raz szósty wystąpi w finale Ligi Europy, a tylko jeden z nich przegrał. Aston Villa może być trzecim zespołem, z którym sięgnie po Ligę Europy.
– Wiemy, że Emery jest najbardziej utytułowanym trenerem w historii tych rozgrywek, ale to dotyczy Sevilli i Villarrealu, więc tego nie analizowaliśmy. Dla nas liczy się jego obecna drużyna – Aston Villa. To drużyna silna indywidualnie, ale też bardzo dobra jako zespół. Mają wiele dobrych zagrań, świetnie ze sobą współpracują, pokazywali to w Premier League, a ostatnio awansowali do Ligi Mistrzów. Wiemy, z czym się mierzymy, ale mamy też kilka pomysłów, jak osiągnąć cel i mamy nadzieję, że uda nam się go dobrze zrealizować.
This Freiburg warm-up routine 😂#UELfinal pic.twitter.com/rERXy9JNk1
— UEFA Europa League (@EuropaLeague) May 19, 2026
„Nie sądziliśmy, że zagramy w finale”
Eggestein dodaje, że finał Ligi Europy nie był celem Freiburga, ale z każdym kolejnym etapem jego zespół coraz bardziej wierzył, że jest on osiągalny. – Na początku sezonu nie sądziliśmy, że zagramy w finale. Po prostu tak się stało, w miarę jego trwania zaczęliśmy wierzyć, że możemy to zrobić. Jesteśmy bardzo dumni, że tu jesteśmy i mamy nadzieję, że jutro zrobimy ten ostatni krok i sprawimy, że nasze miasto będzie bardzo dumne.
W podobnym tonie wypowiadał się również szkoleniowiec sensacyjnego finalisty rozgrywek, Julian Schuster.
– Jesteśmy naprawdę szczęśliwi, że tu jesteśmy i że możemy zagrać w tym wielkim finale (…) To coś naprawdę wyjątkowego. Niedawno graliśmy w drugiej lidze [po raz ostatni w sezonie 2015/16], a teraz zagramy w finale europejskiego pucharu. Mam ogromne zaufanie do mojej drużyny, oni dają mi takie poczucie, ponieważ jest w nich tak wiele jakości. Nie denerwuję się, mamy pewność siebie, której trzeba, aby zagrać z świetną drużyną i świetnym trenerem. Villa ma znakomity skład. To niesamowite, jak oni harmonijnie ze sobą współpracują i mają jasny plan w każdej fazie meczu. Czeka nas ogromne i wielkie wyzwanie – mówił 41-letni trener.
Unai Emery 🫂 Julian Schuster#UELfinal pic.twitter.com/HXf9nyNwut
— UEFA Europa League (@EuropaLeague) May 19, 2026
Kończący się sezon 2025/26 jest dla Schustera drugim w roli trenera Freiburga. Przez poprzednie sześć lat pracował w sztabie Christiana Streicha, a także w klubowej akademii. Z kolei w latach 2008-18 był piłkarzem Freiburga, zaliczając w tym czasie 242 występy. W meczu z Aston Villą drużynę z południa Niemiec poprowadzi 91. raz. Jeśli powinie mu się noga, będzie musiał zadowolić się tylko eliminacjami Ligi Konferencji. Jeżeli jednak to on będzie w Stambule górą, miejsce w tych rozgrywkach przejdzie na ósmy w Bundeslidze Eintracht Frankfurt.
*Tego typu mecze przyciągają uwagę nie tylko kibiców, ale i typerów. Analiza formy drużyn może przełożyć się na trafniejsze przewidywania. W tym kontekście pomocny będzie Superbet kod promocyjny.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
fot. Newspix