Kroczek w marcu odmówił Arce. „Nie do końca byłem przekonany”

Przemysław Michalak

07 maja 2026, 09:50 • 3 min czytania 5

Reklama
Kroczek w marcu odmówił Arce. „Nie do końca byłem przekonany”

Dawid Kroczek dokończy ten sezon jako pierwszy trener Rakowa Częstochowa. Były szkoleniowiec Cracovii przed tym sezonem dołączył pod Jasną Górą do sztabu Marka Papszuna, a gdy ten odszedł do Legii Warszawa, pozostał w klubie jako skaut.

Reklama

Teraz ma za zadanie sprawić, aby Raków nie przegrał sezonu i zdołał wywalczyć przepustki przynajmniej do eliminacji Ligi Konferencji. Liczy, że dzięki temu utrzyma posadę na kolejne miesiące.

Dawid Kroczek odmówił Arce Gdynia. „Za dużo znaków zapytania”

– O problemach nie chcę mówić, nastawiam się, że będę prowadził Raków dłużej niż w czterech meczach. Wiem, jakie są oczekiwania – Raków w każdym sezonie ma walczyć o mistrzostwo Polski, tu nikt nie jest przyzwyczajony do porażek i nikt ich nie akceptuje. Mnie to cieszy, bo lubię wyzwania – mówi Kroczek w rozmowie z Robertem Błońskim z TVP Sport.

Reklama

Przyznaje on, że wcześniej mógł dostać posadę pierwszego trenera w Arce Gdynia, gdy odchodził z niej Dawid Szwarga.

– Byłem dogadany z Rakowem, że jeśli otrzymam propozycję samodzielnej pracy, będę mógł odejść niezależnie od sytuacji. Faktycznie, porozumiałem się z Arką praktycznie w każdej kwestii. Ostatecznie, po analizie i przemyśleniu wszystkich aspektów, zrezygnowałem z propozycji – nie byłem na 100 procent przekonany do tego projektu – nie ukrywa Kroczek.

Nie chciał wchodzić do klubu, który już wtedy źle rokował w temacie walki o utrzymanie.

– Pierwsze, co zrobiłem rozpatrując ofertę Arki, to porównałem z momentem mojego wejścia do Cracovii wiosną 2024 roku. Trafiłem do niej siedem kolejek przed końcem sezonu, w terminarzu mieliśmy kilka spotkań z zespołami z czołówki, a sytuacja w tabeli była nieciekawa. Ale wtedy Cravovia była na zupełnie innym poziomie. Sytuacja Arki w marcu tego roku była o wiele trudniejsza, Dawid Szwarga pracował systemowo i moim zdaniem bardzo dużo wycisnął z zespołu. Sztab nie byłby problemem, bo większość chłopaków znam osobiście – Tomek Włodarek, Kuba Frydrych oraz inni przedstawiciele sztabu to kompetentne osoby. Finalnie było zbyt dużo znaków zapytania – podsumował 37-latek.

Reklama

Na papierze terminarz Rakowa na finiszu rozgrywek jest bardzo korzystny. Medaliki aż trzy z czterech meczów rozegrają przed własną publicznością (Korona Kielce, Jagiellonia Białystok i… Arka Gdynia), a jedyny wyjazd mają niedaleko – na stadion Piasta Gliwice.

Raków zajmuje obecnie piąte miejsce w tabeli ze stratą czterech punktów do wicelidera Górnika Zabrze, który także ma mecz zaległy ze względu na finał Pucharu Polski.

CZYTAJ WIĘCEJ O EKSTRAKLASIE:

Fot. Newspix

Reklama
5 komentarzy
Przemysław Michalak

Jeżeli uznać, że prowadzenie stronki o Realu Valladolid też się liczy, o piłce w świecie internetu pisze już od dwudziestu lat. Kiedyś bardziej interesował się ligami zagranicznymi, dziś futbol bez polskich akcentów ekscytuje go rzadko. Miał szczęście współpracować z Romanem Hurkowskim pod koniec jego życia, to był dla niego dziennikarski uniwersytet. W 2010 roku - po przygodach na kilku stronach - założył portal 2x45. Stamtąd pod koniec 2017 roku do Weszło wyciągnął go Krzysztof Stanowski. I oto jest. Najczęściej możecie czytać jego teksty dotyczące Ekstraklasy – od pomeczówek po duże wywiady czy reportaże - a od 2021 roku raz na kilka tygodni oglądać w Lidze Minus i Weszłopolskich. Kibicowsko nigdy nie był mocno zaangażowany, ale ostatnio chodzenie z synem na stadion sprawiło, że trochę odżyła jego sympatia do GKS-u Tychy. Dodając kontekst zawodowy, tym chętniej przyjąłby długo wyczekiwany awans tego klubu do Ekstraklasy.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
La Liga

Alvarez chce transferu. Atletico złoży skargę na Barcelonę

Braian Wilma
2
Alvarez chce transferu. Atletico złoży skargę na Barcelonę

Ekstraklasa

Reklama