Damian Knyba przegrał… ale co zrobił ten sędzia?!

Sebastian Warzecha

10 stycznia 2026, 23:02 • 2 min czytania 9

Damian Knyba przegrał… ale co zrobił ten sędzia?!

Damian Knyba zaczął walkę z Agitem Kabayelem od wyjścia do ringu z husarskimi skrzydłami i do dźwięków „Roty”. Miejscowi, niemieccy fani pewnie co prawda utworu nie kojarzyli, ale na Polakach musiało to zrobić odpowiednie wrażenie. A tych trochę na trybunach było. I mogli pokazać oburzenie, gdy sędzia ringowy przerwał walkę zdecydowanie przedwcześnie. Bo Knyba, owszem, zachwiał się, ale wydaje się, że mógł walczyć dalej. To znaczy wydaje się nam. Sędziemu nie.

Reklama

Damian Knyba oszukany? Katastrofalne przerwanie walki

Damian Knyba nie był faworytem walki z Agitem Kabayelem. Ba, jak pisaliśmy przed nią – szanse, że wygra były marginalne, by nie powiedzieć, że nie istniały. Kabayel to pięściarz ze światowego topu, tymczasowy mistrz świata wagi ciężkiej WBC. Niemiec tak naprawdę szykował się już do walki z Oleksandrem Usykiem, a starcie z Damianem Knybą miało być dla niego co najwyżej przetarciem. I było, trwało trzy rundy.

I wiecie, Polak pewnie by przegrał. Zresztą już się nieco chwiał na nogach. Ale sędzia ringowy nie dał mu nawet spróbować przeboksować jeszcze nieco dystansu. Przerwał walkę przy pierwszej okazji, jakby tylko na to czekał.

Reklama

Wiadomo, że ściany sprzyjają gospodarzom. Ale, cholera, czy muszą aż tak? Nie mówimy, że Knyba nie był zraniony. Był, zachwiał się, na moment odwrócił od rywala. Tyle że to była walka o pas mistrzowski, życiowa szansa dla Knyby. Drugiej takiej może nie dostać. Chłop jeszcze ani razu nie leżał na deskach, nawet nie był tego bliski.

A sędzia wskoczył, przerwał i tyle z tego było.

Gdyby tak działali i inni arbitrzy ringowi, to Kabayel mógłby nie wygrać swojej ostatniej walki z Zhileiem Zhangiem. Niemiec leżał tam na deskach, ale się z nich podniósł i wygrał walkę w szóstej rundzie. Wygrał, bo dostał taką szansę. A Knyba jej nie otrzymał. Co najgorsze – wiadomo, że my będziemy oburzeni. Ale patrząc na to, że Damian to gość z okolic 30. miejsca rankingów, więc pewnie mało kogo na świecie to ruszy. A nas, Polaków, tak.

Bo my nieczęsto mamy okazję oglądać swoich zawodników w takich pojedynkach. I jednak miło byłoby, gdyby kończyły się one wtedy, kiedy faktycznie kończyć się powinny.

Fot. Newspix

Czytaj więcej o boksie na Weszło:

9 komentarzy

Gdyby miał zrobić spis wszystkich sportów, o których stworzył artykuły, możliwe, że pobiłby własny rekord znaków. Pisał w końcu o paralotniarstwie, mistrzostwach świata drwali czy ekstremalnym pływaniu. Kocha spać, ale dla dobrego meczu Australian Open gotów jest zarwać nockę czy dwie, ewentualnie czternaście. Czasem wymądrza się o literaturze albo kinie, bo skończył filmoznawstwo i musi kogoś o tym poinformować. Nie płakał co prawda na Titanicu, ale nie jest bez uczuć - łzy uronił, gdy Sergio Ramos trafił w finale Ligi Mistrzów 2014. W wolnych chwilach pyka w Football Managera, grywa w squasha i szuka nagrań wideo z igrzysk w Atenach 1896. Bo sport to nie praca, a styl życia.

Rozwiń

Najnowsze

Polecane

Zniszczoł ma punkty PŚ! Całe trzy. A i tak był dziś najlepszym z Polaków

Sebastian Warzecha
1
Zniszczoł ma punkty PŚ! Całe trzy. A i tak był dziś najlepszym z Polaków
Reklama

Boks

Reklama
Reklama