Co znaczy Lewandowski w MLS? „To jest ta półka”

Antoni Figlewicz

Opracowanie:Antoni Figlewicz

29 czerwca 2026, 08:39 • 2 min czytania 1

Reklama
Co znaczy Lewandowski w MLS? „To jest ta półka”

Robert Lewandowski podbije kolejny rynek? Cóż, w Stanach go jeszcze nie było, jak na razie karierę prowadził wręcz doskonale, więc pozostaje zaufać jego kolejnemu krokowi. Polak ma zostać piłkarzem Chicago Fire, które dla statystycznego kibica w Europie jest pewną niewiadomą. 

Reklama

Na WeszłoTV zaprosiliśmy więc kogoś, kto na Major League Soccer zna się lepiej niż taki statystyczny kibic. Katarzyna Przepiórka z Amerykańskiej Piłki tłumaczyła nam, czego można się spodziewać po przenosinach Lewandowskiego za ocean. – Myślę, że w Chicago Fire oczekuje się od Lewandowskiego takiej roli, jaką miał w New York City FC David Villa. On pomógł swojej drużynie i zawodnikom z akademii wejść na wyższy poziom – zauważa Przepiórka.

Robert Lewandowski wkracza do MLS. „Przygotowali dla niego kompleksową ofertę”

Jeżeli chodzi o hierarchię, to David Beckham i Leo Messi są poza skalą. To są piłkarze, którzy w MLS naznaczyli nowe ery. Do tej kategorii Roberta Lewandowskiego nie zaliczymy, ale Thierry Henry przechodzący za ocean, czy Zlatan Ibrahimović – to jest ta półka. Choć do Szweda było wiele zarzutów, że za bardzo skupiał się na sobie i zapominał o drużynie. Dlatego myślę, że najbliżej będzie Lewandowskiemu do Villi – przekonuje nasz gość.

Amerykanie postarali się, by Lewandowski zagrał w MLS. O ofercie Chicago Fire mówiło się już od dłuższego czasu – klub był zainteresowany Polakiem i zrobił bardzo dużo, by kapitan naszej reprezentacji ostatecznie wyjechał za ocean.

Myślę, że Chicago Fire to klub, który przygotował dla niego kompleksową ofertę. Taką dla piłkarza, ale i dla jego rodziny, co na pewnym etapie życia jest bez wątpienia bardzo ważne – mówi Przepiórka.

Reklama

Fot. Newspix

1 komentarz
Antoni Figlewicz

Wolałby pewnie opowiadać komuś głupi sen Davida Beckhama o, dajmy na to, porcelanowych krasnalach, niż relacjonować wyjątkowo nudny remis w meczu o pietruszkę. Ostatecznie i tak lubi i zrobi oba, ale sport to przede wszystkim ciekawe historie. Futbol traktuje jak towar rozrywkowy - jeśli nie budzi emocji, to znaczy, że ktoś tu oszukuje i jego, i siebie. Poza piłką kolarstwo, snooker, tenis ziemny i wszystko, w co w życiu zagrał. Może i nie ma żadnych sportowych sukcesów, ale kiedyś na dniu sąsiada wygrał tekturowego konia. W wolnym czasie głośno fałszuje na ulicy, ale już dawno przestał się tego wstydzić.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Inne ligi zagraniczne

Reklama