Oto kilka podstaw o Chicago Fire. Do jakiego klubu trafi Lewandowski?

Kacper Korpak

28 czerwca 2026, 22:57 • 6 min czytania 5

Reklama
Oto kilka podstaw o Chicago Fire. Do jakiego klubu trafi Lewandowski?

To koniec pewnej epoki. Po kilkunastu latach gry na najwyższym europejskim poziomie Robert Lewandowski ma kontynuować karierę w Major League Soccer. Wybór padł na Chicago Fire. Dla Polaka to nie tylko sportowa zmiana. To również przeprowadzka do miasta, które od dziesięcioleci jest jednym z najważniejszych ośrodków polskiej emigracji na świecie. Czym właściwie jest Chicago Fire? Jak wygląda obecnie drużyna? I czy debiut Lewandowskiego może nastąpić od razu przeciwko Leo Messiemu?

Reklama

Klub zrodzony z pożaru

Chicago Fire zostało założone w 1997 roku, a swoją nazwę zawdzięcza Wielkiemu Pożarowi Chicago z 1871 roku, który zniszczył znaczną część miasta i stał się jednym z najważniejszych wydarzeń w jego historii. Data założenia klubu (8 października) również nie była przypadkowa. Wtedy bowiem wybuchł wspomniany pożar.

Klub od początku miał ambicje, by stać się jedną z wizytówek MLS i trzeba przyznać, że start zaliczył wręcz fenomenalny. Już w swoim pierwszym sezonie, w 1998 roku (gra się tam systemem rocznym), Chicago Fire zdobyło mistrzostwo MLS oraz US Open Cup. Żadna inna drużyna debiutująca w lidze nie osiągnęła tak spektakularnego sukcesu.

W kolejnych latach Fire należeli do czołówki amerykańskiego futbolu. Zdobyli cztery Puchary USA (1998, 2000, 2003 i 2006) i regularnie występowali w fazie play-off. Z czasem przyszły jednak trudniejsze lata i od 2006 roku zespół nie zdobył żadnego znaczącego trofeum.

Polskie korzenie Chicago Fire

Wybór Chicago przez Lewandowskiego ma też wymiar symboliczny. Metropolia nad jeziorem Michigan jest jednym z największych skupisk Polonii na świecie. Według różnych szacunków w aglomeracji chicagowskiej mieszka od kilkuset tysięcy do nawet ponad miliona osób polskiego pochodzenia. Język polski można usłyszeć w wielu dzielnicach miasta, a polskie restauracje, sklepy i organizacje społeczne są integralną częścią lokalnej społeczności.

Reklama

Co ciekawe, Chicago Fire od samego początku stawiało na piłkarzy z Polski. W inauguracyjnym sezonie w klubie występowali między innymi: Piotr Nowak, Jerzy Podbrożny i Roman Kosecki. Później przez zespół przewinęli się również Tomasz Frankowski czy Paweł Kryszałowicz.

Lewandowski nie wraca do Polski, ale trudno było wybrać bardziej „polski” klub niż Chicago Fire.

Właściciel miliarder i ambitny projekt

Od 2019 roku właścicielem klubu jest Joe Mansueto, założyciel firmy Morningstar i jeden z najbogatszych biznesmenów w Stanach Zjednoczonych. To właśnie on rozpoczął odbudowę marki Chicago Fire.

Jedną z jego pierwszych decyzji było przeniesienie drużyny z podmiejskiego Bridgeview z powrotem do centrum miasta i legendarnego Soldier Field. Dodatkowo klub rozpoczął budowę nowego stadionu w centrum Chicago, który ma zostać otwarty w 2028 roku.

Reklama

Pozyskanie Lewandowskiego idealnie wpisuje się w tę strategię. Chicago chce znów być jednym z najważniejszych klubów MLS, a transfer Polaka jest największym ruchem marketingowym i sportowym od wielu lat.

Kto poprowadzi Lewandowskiego? Będzie to były selekcjoner USA

Trenerem drużyny jest Gregg Berhalter, były selekcjoner reprezentacji Stanów Zjednoczonych. To szkoleniowiec dobrze znany w amerykańskim futbolu, który od dawna podkreślał, że klub potrzebuje piłkarza światowego formatu, mogącego odmienić oblicze zespołu.

Reklama

Prowadził on USA w latach 2018-2022 (w sumie 60 meczów), ale musiał odejść m.in. przez głośno komentowany konflikt z rodziną Reynów. Giovanniemu publicznie zarzucał brak zaangażowania. A przecież Berhalter przyjaźnił się z Claudio Reyną, w przeszłości znanym graczem Premier League i reprezentantem kraju, ojcem Gio. Tak przypominała tę sytuację Katarzyna Przepiórka w tekście pt. „Cyrk na kółkach. Szantaże, konflikty i brak trenera. Słynna reprezentacja pogrążona w chaosie” na portalu Meczyki:

Przez sytuację podczas mundialu 2022 została przekreślona wieloletnia przyjaźń, a rodzice Gio szantażowali Gregga wydarzeniem z czasów, kiedy jako 18-latek podczas kłótni w odpowiedzi na uderzenie w twarz miał odepchnąć i kopnąć swoją przyszłą żonę, Rosalind.

Szambo wybiło i to konkretnie. Berhalter nie miał przyszłości na stanowisku. A później minęło pół roku i trochę wobec braku planu oraz strategii… wrócił na stanowisko selekcjonera w sierpniu 2023 roku, bardzo popierał go choćby Christian Pulisic. Jednak stary-nowy coach wytrwał kilkanaście spotkań. We wrześniu 2024 zastąpił go Mauricio Pochettino.

To właśnie Berhalter potwierdził, że przedstawiciele klubu spotkali się z Lewandowskim i jego agentem Pinim Zahavim, a rozmowy trwały od dłuższego czasu. Amerykanin jest z pewnością zadowolony, że będzie mógł współpracować z legendą pokroju Polaka.

Reklama

Jak wygląda obecna kadra Chicago Fire?

Chicago Fire nie należy obecnie do grona największych potęg ligi. Zespół od kilku lat ma problem z regularnym awansem do fazy play-off i potrzebuje lidera, który zagwarantuje bramki oraz przyciągnie kibiców na stadion.

Lewandowski od pierwszego dnia stałby się największą gwiazdą drużyny i centralną postacią całego projektu sportowego. W praktyce cały atak zostałby zbudowany wokół Polaka, podobnie jak wcześniej Inter Miami podporządkował swoją grę Lionelowi Messiemu.

Obecnie zespół nie posiada zbyt dużych nazwisk w swojej kadrze. Z wyróżniających się zawodników obecnego Chicago Fire można wymienić m.in. Jonathana Bambę (mistrz Francji z LOSC Lille z sezonu 2020/2021) czy Hugo Cuypersa (obecną gwiazdę drużyny i byłego króla strzelców ligi belgijskiej).

Reklama

Debiut przeciwko Messiemu?

To scenariusz, który rozgrzewa kibiców zarówno w Polsce, jak i w Stanach Zjednoczonych.

Jeżeli wszystkie formalności zostaną dopięte zgodnie z planem, bardzo możliwe, że jednym z pierwszych meczów Lewandowskiego w MLS będzie starcie z Interem Miami, którego zawodnikiem jest oczywiście Leo Messi. Taki pojedynek byłby wydarzeniem o gigantycznym znaczeniu marketingowym dla całej ligi.

Do tego jednak najprawdopodobniej nie dojdzie. Mecz zaplanowano bowiem zaledwie kilka dni po końcu mundialu. Jeśli Messi zajdzie daleko ze swoją reprezentacją, a na to się zapowiada, z pewnością otrzyma dodatkowe wolne po turnieju.

Reklama

Jednak fani mogą być spokojni. Kilka dni przed meczem z Miami, ekipa Chicago Fire podejmuje Vancouver Whitecaps. Główną gwiazdą tej drużyny jest dobry znajomy Lewego z Bayernu Monachium – Thomas Muller. Debiut Roberta może więc przynieść sporo emocji.

Największy transfer w historii klubu

Chicago Fire miało w swoich szeregach wielkie nazwiska. W klubie występowali między innymi Hristo Stoiczkow oraz Bastian Schweinsteiger. Mimo to transfer Roberta Lewandowskiego zdecydowanie jest najgłośniejszym transferem w historii organizacji.

Dla samego piłkarza to z kolei szansa na rozpoczęcie zupełnie nowego rozdziału. Zamiast kończyć karierę w cieniu europejskich gigantów, Lewandowski może stać się twarzą klubu z miasta, które od lat uważa się za nieformalną stolicę Polonii. Ponadto umówmy się, mieszkanie w Stanach, wcale nie jest takie złe. Na pewno lepsze niż np. w Arabii Saudyjskiej.

My natomiast powinniśmy się cieszyć każdym kolejnym występem Roberta, bo być może jeszcze przez długi czas nie zobaczymy tak wspaniałego polskiego piłkarza, jakim jest on – Robert Lewandowski! No więc Polacy, trzeba będzie wstawać w nocy i podziwiać!

Reklama

Fot. 400mm.pl

5 komentarzy
Kacper Korpak

Pasjonat polskiej ligi. Wierzy jedynie w Boga i w prawa Ekstraklasy. Nie pogardzi dobrym jedzeniem i polskim żużlem. W przeszłości zamiast grać z kolegami w Minecrafta, oglądał jak Emilijus Zubas w pojedynkę próbował utrzymać GKS Bełchatów w Ekstraklasie. Twierdzi, że dzieci chętniej czytałyby książki, gdyby lekturą w szkole był Hrabia Monte Christo. W życiu chce jedynie pracować przy Ekstraklasie, spełniać marzenia i założyć szczęśliwą rodzinę.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Inne ligi zagraniczne

Reklama