Były piłkarz Manchesteru City: Żałowałem odejścia

Maciej Bartkowiak

Opracowanie:Maciej Bartkowiak

02 maja 2026, 13:50 • 4 min czytania 1

Reklama
Były piłkarz Manchesteru City: Żałowałem odejścia

Były piłkarz Manchesteru City powiedział niedawno, że żałował odejścia z Etihad Stadium. Mówi, że grał w najlepszym klubie świata, który swoich graczy otacza wyjątkową opieką. Stwierdził, że po opuszczeniu Anglii bardzo odczuł jej brak.

Reklama

Zeszłego lata Aymeric Laporte wrócił tam, skąd wypłynął na szerokie wody. Po dwóch latach opuścił saudyjskie Al-Nassr i ponownie związał się z Athletikiem, do którego pierwszy raz trafił w 2010 roku jako 16-latek. W połowie sezonu 2017/18 za 65 milionów euro przeniósł się z Bilbao do błękitnej części Manchesteru. To drugi największy transfer w historii Los Leones. Drożej sprzedali tylko pół roku później Kepę do Chelsea – za 80 milionów euro. Laporte na Etihad Stadium spędził 5,5 roku i w tym czasie świętował zdobycie aż piętnastu trofeów.

    • Anglia: 5x Premier League (2018-19, 2021-23), 4x Puchar Ligi (2018-21), 2x FA Cup (2019, 2023), 2x Tarcza Wspólnoty (2018, 2019)
    • Europa: 1x Liga Mistrzów (2023), 1x Superpuchar UEFA (2023)

Już kilka lat temu mógł wrócić do Bilbao

W barwach The Citizens zaliczył 180 występów, z czego 168 w wyjściowym składzie. Defensor strzelił dwanaście goli i dorzucił cztery asysty. Występów na koncie mógłby mieć jeszcze więcej, ale niemal 60 meczów opuścił z powodu urazów. Był solidnym uzupełnieniem, choć zdarzały mu się błędy w tych najtrudniejszych meczach (np. ćwierćfinał LM z Tottenhamem).

Reklama

W sezonach 2018/19 (wygrana z LFC o punkt) oraz 2021/22 (kolejna wygrana z LFC o punkt) był podstawowym stoperem u Guardioli. Strzelił ważnego gola w finale Carabao Cup z Tottenhamem oraz równie istotnego na 2:1 w ostatnim spotkaniu z Brighton wiosną 2018 roku, które trzeba było wygrać, by zapewnić sobie tytuł.

Z Anglii wyjechał już po starcie sezonu 2023/24. Saudyjczycy wyłożyli na reprezentanta Hiszpanii niecałe 30 milionów euro. W niedawnej rozmowie z dziennikiem „AS” 31-latek wyznał, że już wtedy mógł wrócić do Athletiku, jednak jego macierzystego klubu nie było stać na wyłożenie takich środków:

– Byłem bardzo szczęśliwy w City. Były momenty w ostatnim sezonie [2022/23], gdy chciałem grać więcej. Miałem jeszcze dwa lata umowy, mogłem je wypełnić, ale postanowiłem trochę ucieć od zgiełku europejskiej piłki nożnej, od wielkich rozgrywek, mam na myśli Premier League. Wygrałem już wiele i chciałem odkryć coś innego. Oczywiście, istniała wtedy możliwość dołączenia do Athletiku, ale prawda jest taka, że oczekiwano ogromnej sumy pieniędzy, a Athletic w tamtym czasie nie miał takich środków, żeby przeprowadzić taki transfer.

Reklama

Żałuje odejścia z Manchesteru City

Laporte mówi, że odejście z Manchesteru City nie było dla niego łatwe, bo przeżył tam wspaniałe chwile. Hiszpan opowiada, że był otoczony przez klub bardzo dużą opieką, więc kiedy opuścił Etihad, jej brak dosyć odczuł. Powiedział także, że w trakcie pobytu na Etihad zaprzyjaźnił się z Brahimem Diazem. – To mój młodszy brat, bardzo bliski przyjaciel. Zarówno on, jak i jego rodzina – mówi o reprezentancie Maroka, który Anglię opuścił rok po jego przybyciu – w połowie sezonu 2018/19. Za kilkanaście milionów euro przeniósł się on do Realu Madryt.

– Żałowałem odejścia, bo grałem w najlepszym klubie świata. Sposób, w jaki dbają tam o swoich zawodników, jest wyjątkowy. Zdajesz sobie z tego sprawę dopiero, gdy odchodzisz. Kiedy przyjeżdżasz, to robi wrażenie, a potem, gdy się do tego przyzwyczaisz, postrzegasz to jako coś zwyczajnego, coś normalnego. Kiedy odchodzisz i nie doświadczasz już tej wyjątkowej rutyny, uświadamiasz sobie, jakie masz szczęście, że trafiłeś do tak wspaniałego klubu, jak Manchester City. Jak już wspomniałem, dla mnie było to niezapomniane przeżycie. Jestem naprawdę wdzięczny temu klubowi. Nie mogę powiedzieć nic złego, to była jedna z najlepszych rzeczy w moim życiu.

Reklama

Po powrocie do Athletiku Laporte zaliczył 26 występów. Łącznie w barwach Los Leones zagrał 248 razy. Teoretycznie ćwierćtysięczny mecz dla klubu z Bilbao powinien rozegrać w niedzielę 10 maja. Tego dnia o godzinie 16:15 Athletic podejmie walczącą o utrzymanie Valencię. W bieżącej serii gier piłkarze odchodzącego z klubu po sezonie Ernesto Valverde rozegrają zaś w Vitorii małe derby Kraju Basków z Alaves. Na pięć kolejek przed końcem sezonu Athletic znajduje się w środku stawki i traci trzy punkty do miejsc premiowanych grą w pucharach.

CZYTAJ WIĘCEJ O HISZPAŃSKIEJ PIŁCE NA WESZŁO:

fot. Newspix

1 komentarz
Maciej Bartkowiak

Przede wszystkim fan uniwersum polskiej piłki i rodowity poznaniak, więc zainteresowanie Ekstraklasą było mu pisane. Kiedy pada zdanie, że "po takich historiach młodzi chłopcy zakochują się w piłce", to czuje się wywołany do tablicy w związku z mistrzostwem Leicester City. W wolnych chwilach lubi zmęczyć się bieganiem, a po nim zasiąść do czytania kryminału.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Mundial 2026

Klose pogratulował Messiemu. „Zawsze mówiłem, że nie jest zły”

Braian Wilma
14
Klose pogratulował Messiemu. „Zawsze mówiłem, że nie jest zły”

La Liga

Reklama
Ekstraklasa

Lech czeka na kluczową decyzję. Przyszłość jednego z liderów wciąż niepewna

Kacper Korpak
20
Lech czeka na kluczową decyzję. Przyszłość jednego z liderów wciąż niepewna
La Liga

Barcelona szuka zastępcy Lewandowskiego. Nie tylko Alvarez

Maciej Piętak
5
Barcelona szuka zastępcy Lewandowskiego. Nie tylko Alvarez