Osman Bukari wypożyczony z Widzewa. Może zagrać w Lidze Mistrzów

Maciej Piętak

16 lipca 2026, 23:50 • 3 min czytania 2

Reklama
Osman Bukari wypożyczony z Widzewa. Może zagrać w Lidze Mistrzów

5,5 miliona euro. Prawie 24 miliony złotych. Tyle kosztował najdroższy piłkarz w historii Ekstraklasy, który w klubie spędził mniej sekund, niż wydano na niego złotówek. Osman Bukari będzie kontynuował karierę w Crvenej zveździe.

Reklama

Oficjalnie: Bukari odszedł z Widzewa

Słysząc kwotę, jaką Robert Dobrzycki wykładał za skrzydłowego, wielu już w grudniu pukało się w głowę. Mało kto spodziewał się, że Bukari zostanie w Łodzi gwiazdą. Innego zdania byli działacze Widzewa, którzy wzięli zawodnika z MLS, a transfer ten, ku zaskoczeniu wszystkich, nie wypalił.

Oczywiście, niemała w tym zasługa Aleksandara Vukovicia, który na Bukariego po prostu nie stawiał (32 minuty na boisku). Niemniej jednak najdroższy w historii ligi zawodnik zakończył rundę wiosenną z bilansem ośmiu spotkań, z czego w trzech wchodził na mniej niż ostatni kwadrans. Jeszcze jedna wstydliwa statystyka: z Ghańczykiem na boisku Widzew zdobył… trzy bramki, z czego dwie po rzutach karnych.

I jeszcze jedno: osiem spotkań Bukariego to jedno zwycięstwo Widzewa, jeden remis i sześć porażek. Co więcej, w meczach, gdy skrzydłowy nie pojawiał się na murawie, Łodzianie… nie przegrali ani razu.

Takie tam ciekawostki, bo być może Ghańczyka w Widzewie już nigdy nie zobaczymy. Crvena zvezda wypożyczyła zawodnika, a w umowie zawarto opcję wykupu.

Reklama

Znowu zagra w Serbii

Bukari wraca zatem do środowiska, które doskonale zna. W Serbii błyszczał po przeciętnym epizodzie we francuskim Nantes. Łącznie w belgradzkim klubie rozegrał 78 meczów, w których zdobył 25 bramek i zanotował 20 asyst. Rokrocznie sięgał po mistrzostwo kraju, grał także w Lidze Europy i Lidze Mistrzów. W tych ostatnich rozgrywkach potrafił strzelić dwa gole. Ba, na listę strzelców potrafił się wpisać w starciu z Manchesterem City. W nadchodzącym sezonie znowu będzie mógł zagrać w Champions League, jeśli Crvenej zveździe uda się przejść przez eliminacje.

Skrzydłowy na tyle polubił się z Serbią, że nawet ma obywatelstwo tego kraju. W CV ma także występy w Gencie, Trenczynie i Austin FC, z którego przywędrował do Polski.

Reklama

Wypożyczenie jest o tyle zaskakujące, że zawodnik dostawał minuty od Vukovicia w sparingach. Nieźle zaprezentował się z Besiktasem czy z zawsze groźnym austriackim trzecioligowcem, ale finalnie w Widzewie w rundzie jesiennej go nie zobaczymy. To szósty zawodnik klubu, który pożegnał się latem z Łodzią. Wcześniej z zespołu odeszli Antoni Błocki, Maciej Kikolski, Samuel Kozlovsky, Bartłomiej Pawłowski, a także Peter Therkildsen. Drużynę zasilili z kolei Mario Garcia oraz Karol Świderski.

Widzew, który w minionym sezonie do ostatniej kolejki musiał walczyć o utrzymanie, nadchodzący sezon zainauguruje 26 lipca. Pierwszym przeciwnikiem Łodzian będzie Motor Lublin.

Fot. Newspix

Reklama
2 komentarze
Maciej Piętak

Liczy, pisze i komentuje - nie zawsze w tej kolejności. Studiuje matematykę, a wcześniej przewinął się przez redakcje 90minut, FutbolNews oraz Żyjemy Futbolem. Prywatnie kibic Wisły Kraków oraz Chelsea. Ma beznadziejny gust muzyczny, jeszcze gorsze poczucie humoru, ale tyle dobrego, że czasem napisze jakiś niezły tekst

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Ekstraklasa

Reklama