Oficjalnie! Debiut Lewandowskiego przełożony, trudne warunki w Chicago

Antoni Figlewicz

16 lipca 2026, 22:57 • 2 min czytania 5

Reklama
Oficjalnie! Debiut Lewandowskiego przełożony, trudne warunki w Chicago

Stało się to, co dopiero zapowiadał na Weszło Jakub Białek. Trochę jeszcze poczekamy na pierwszy występ Roberta Lewandowskiego w barwach Chicago Fire. Mecz zespołu Polaka z Vancouver Whitecaps został przełożony z powodu trudnych warunków atmosferycznych.

Reklama

Decyzja została podjęta z zachowaniem zdrowia i bezpieczeństwa kibiców, zawodników, personelu i całego personelu eventowego jako najwyższego priorytetu. Klub podjął decyzję w ścisłej konsultacji z lokalnymi ekspertami ds. zdrowia, Major League Soccer, władzami Vancouver Whitecaps i miasta Chicago – czytamy w komunikacie. Powód? O tym już na Weszło pisaliśmy – koszmarna jakość powietrza.

Dramatyczne warunki w Chicago. Mecz Lewandowskiego zagrożony

Reklama

Debiutu nie będzie. Chicago zadymione, mecz przełożony

Podzielamy rozczarowanie naszych fanów, zwłaszcza biorąc pod uwagę emocje związane z naszym pierwszym meczem po przerwie na mistrzostwa świata i oczekiwanie na przyjęcie ponad 40 000 fanów na Soldier Field – powiedział Dave Baldwin, prezes Business Operations w Chicago Fire.

Ze starciem z ekipą z Vancouver, oczekiwanym domowym debiutem Roberta Lewandowskiego i pomeczowym koncertem Two Friends, dzisiejszy wieczór na Soldier Field miał być naprawdę wyjątkowym. Chociaż wiemy, że ta decyzja jest rozczarowująca, zdrowie i bezpieczeństwo muszą być na pierwszym miejscu. Doceniamy zrozumienie naszych fanów i czekamy na nich wkrótce – podsumował działacz.

Spotkanie z drużyną z Kanady ma się odbyć, nie zostało odwołane. Przełożono je jednak na… 6 października. Oznacza to najprawdopodobniej, że Robert Lewandowski po raz pierwszy zagra dla Chicago Fire z innym rywalem.

W Chicago trudno dostrzegalne są niektóre wieżowce, które schowane są za białym, gęstym dymem. Władze miasta apelują o pozostawanie w domach, unikanie aktywności fizycznej na powietrzu i zamykanie okien w budynkach i samochodach. Po ulicach miasta unosi się nieprzyjemny zapach spalenizny. Ludzie chodzą w maseczkach – donosi będący w Wietrznym Mieście Jakub Białek.

Reklama

Nic dziwnego, że nikt nie miał zamiaru grać w tych warunkach. Tylko tego falstartu Lewandowskiego za oceanem trochę szkoda…

Fot. Newspix

5 komentarzy
Antoni Figlewicz

Wolałby pewnie opowiadać komuś głupi sen Davida Beckhama o, dajmy na to, porcelanowych krasnalach, niż relacjonować wyjątkowo nudny remis w meczu o pietruszkę. Ostatecznie i tak lubi i zrobi oba, ale sport to przede wszystkim ciekawe historie. Futbol traktuje jak towar rozrywkowy - jeśli nie budzi emocji, to znaczy, że ktoś tu oszukuje i jego, i siebie. Poza piłką kolarstwo, snooker, tenis ziemny i wszystko, w co w życiu zagrał. Może i nie ma żadnych sportowych sukcesów, ale kiedyś na dniu sąsiada wygrał tekturowego konia. W wolnym czasie głośno fałszuje na ulicy, ale już dawno przestał się tego wstydzić.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Inne ligi zagraniczne

Reklama