Brutalny faul na Cashu. Zamach na męskość Polaka [WIDEO]

Aleksander Rachwał

01 lutego 2026, 18:29 • 2 min czytania 2

Brutalny faul na Cashu. Zamach na męskość Polaka [WIDEO]

Aston Villa przegrała z Brentford 0:1 w meczu 24. kolejki Premier League. Goście zwyciężyli, mimo że przez większość spotkania mieli jednego zawodnika mniej, po tym jak z czerwoną kartką wyleciał z boiska Kevin Schade.

Reklama

Co więcej, nie było nawet tak, że goście w dziesięciu musieli już tylko bronić korzystnego wyniku. Przeciwnie, właśnie osłabieniu zdołali zadać cios, który zdecydował o wyniku spotkania.

Brutalny faul Kevina Schade. Kopnął w krocze Matty’ego Casha

Brentford musiało radzić sobie w dziesięciu od 42. minuty. Wtedy to atak na krocze Matty’ego Casha przeprowadził Kevin Schade. Niemiec niezwykle teatralnie podnosił się z boiska po starciu z reprezentantem Polski i – tak to interpretujemy – chciał zaatakować go tak, by wyglądało to na przypadkowy ruch. Okazał się jednak marnym aktorem i nie zdołał nabrać sędziego, który nie miał wątpliwości, że piłkarzowi Pszczół należy się czerwona kartka.

Reklama

Zobaczcie sobie zresztą nagranie z tej sytuacji. Widać dokładnie, jak wspierający się na rękach Schade w momencie, gdy poczuł, że trafił stopą na rywala specjalnie odepchnął się od niego z pełną siłą. Pytanie, czy wiedział, że akurat trafił na ten niezwykle wrażliwy fragment jego ciała, ale nie jest to w tej żadnej sytuacji żadnym usprawiedliwieniem. Jak dla nas, za działanie na szkodę przyrostu naturalnego Polaków kilka meczów zawieszenia dla Niemca to obowiązek.

Zejście Schade z boiska nie przeszkodziło jednak Brentford sięgnąć po trzy punkty. Tuż przed przerwą gola zdobył Dango Ouattara, co okazało jedynym trafieniem w meczu. Po 22. kolejkach Aston Villa zajmuje trzecie miejsce w tabeli Premier League ze stratą siedmiu punktów do prowadzącego Arsenalu. Brentford z dorobkiem 36 oczek jest siódme.

CZYTAJ WIĘCEJ O PREMIER LEAGUE NA WESZŁO:

Fot. Newspix

2 komentarze

Zainteresowany futbolem od kiedy jako 10-latek wziął wolne w szkole żeby zobaczyć pierwszy w życiu mecz reprezentacji Polski na mistrzostwach świata. Na szczęście później zobaczył też Ronaldo wygrywającego mundial, bo mógłby nie zapałać uczuciem do piłki. Niegdyś kibic ligi hiszpańskiej i angielskiej, dziś miłośnik Ekstraklasy i to takiej z gatunku Stal Mielec – Piast Gliwice w poniedziałkowy wieczór.

Rozwiń

Najnowsze

Polecane

Domen Prevc, a potem przepaść. Słoweniec największym dominatorem w historii?

Sebastian Warzecha
1
Domen Prevc, a potem przepaść. Słoweniec największym dominatorem w historii?
Reklama

Piłka nożna

Reklama
Reklama