Puszcza Niepołomice kontynuuje drogę, jaka już raz przyniosła bardzo dobre efekty. Wtedy wyciągnęła 17-letniego Michała Perchela z trzecioligowych Karpat Krosno. Bramkarz pod okiem Tomasza Tułacza mocno się rozwinął, wygrał rywalizację o miejsce w składzie i na koniec dał na sobie zarobić, przenosząc się do Jagiellonii. Jak dowiedziało się Weszło, teraz do Niepołomic trafi kolejny młody talent bramkarski.
Zgodnie z naszymi informacjami, Puszcza wypatrzyła kolejnego ciekawego zawodnika na niższych szczeblach rozgrywkowy. Nim jest mierzący aż 195 cm 18-letni Filip Andrzejczak. Jest on wychowankiem Warty Gorzów, w której pełnił rolę pierwszego bramkarza. Chętnych na jego pozyskanie było więcej, ale to w Niepołomicach byli najbardziej zdeterminowani, by dopiąć ten transfer.
Transfery. Puszcza będzie miała nowego bramkarza!
Po odejściu Michała Perchela do Białegostoku, Andrzejczak będzie miał realną szansę na wywalczenie sobie miejsca w podstawowym składzie w zespole Tomasza Tułacza. Jego konkurentem będzie o dwa lata starszy Wiktor Kowal, który w zeszłym sezonie zagrał w pięciu pełnych meczach na zapleczu Ekstraklasy (ze względu na premię za grę młodych zawodników, wchodził na plac gry jeszcze w końcówkach czterech innych spotkań).
Właśnie to był jeden z czynników, który skłonił 18-latka, by wybrać akurat Niepołomice. Miał oferty także z kilku klubów ekstraklasowych oraz pierwszoligowych, aczkolwiek tam byłoby mu znacznie trudniej o regularne występy. Musiałby się liczyć z rolą drugiego, a być może nawet trzeciego bramkarza, gdzie w Puszczy ma otwartą drogę do realnej rywalizacji.
W ostatnich rozgrywkach Andrzejczak był absolutnie kluczową postacią swojego zespołu. W barwach Warty Gorzów zagrał w 32 spotkaniach i zaliczył siedem czystych kont. Mimo jego wkładu, ekipa z lubuskiego sezon zakończyła dopiero na dziewiątym miejscu swojej grupy Betclic 3. Ligi ze stratą 18 punktów do drugiego Górnika Polkowice.
Bramkarz, który był już powoływany do kadr młodzieżowych pozwoli na sobie zarobić swojemu macierzystemu klubowi. Do Niepołomic przeniesie się na zasadzie transferu definitywnego, a Puszcza żeby go pozyskać zapłaci ponad 100 tysięcy złotych.
Runda wiosenna pokazała, że z ekipą Tomasza Tułacza należy się liczyć i może włączyć się do walki o awans. Przecież jeszcze w 11. kolejce Betclic 1. Ligi zajmowała miejsce w strefie spadkowej i wtedy mówiono o tym, że może zaliczyć spadek po spadku. Legendarny już dla tego miejsca trener (pracuje od sezonu 2015/16) miał inne plany – ograł m.in Polonię Warszawa czy ŁKS, a więc kluby, które dostały się do barażów. Samej Puszczy trochę do tego brakło, bo zajęła dziewiątą lokatę. Kiepska runda jesienna przeważyła.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix