Jak co poniedziałek… PAWEŁ ZARZECZNY
Boniek. Co uzdrowi? Własne finanse. Ale zawsze lepszy niż spółkownicy, których paru się do władz przedostało. Pożytek byłby z nich wszystkich taki, jakby mi przystrzygli trawnik. * Dobra. Z tego zjazdu najbardziej zapamiętam chwilę, jak błąka się jakiś starszy siwy pan po Sheratonie. Patrzę? Surkis. Ogląda biżuterię, w jedynym sklepie w tym dość średnim hotelu. Zapraszam do stolika. Kawa czy herbata – jak w pytaniu na śniadanie. On – spasiba […]
redakcja
• 5 min czytania
3