Reklama

Felietony i blogi

Felietony i blogi

Puchar Narodów Afryki, czyli udane wczasy od europejskiej piłki

Od weteranów PNA słyszałem, że tegoroczna edycja nie porwała. Poprzednie były ciekawsze, po brzegi wypełnione niespodziankami, a worek z golami rozwiązywano niemal codziennie. Nie wiem, może miałem szczęście do meczów, ale jeśli w tym roku było słabo, to naprawdę jestem ciekaw, jak wyglądają udane mistrzostwa Afryki. Bo ja, już teraz, kupuję. Biorę z całym dobrodziejstwem inwentarza. Z wadami i zaletami. Piłkarsko nie ma nawet jak porównywać tej imprezy z poważniejszymi rozgrywkami. Dajcie spokój: czwarte […]
redakcja
3 min czytania
1
Puchar Narodów Afryki, czyli udane wczasy od europejskiej piłki
Felietony i blogi

Jak co wtorek… KRZYSZTOF STANOWSKI

Jeśli nie rozszyfrowaliście jeszcze Pawła Zarzecznego, to lubi on skrajności. Skoro akurat wszyscy kochają piłkarzy ręcznych, to on napisze, że nie warto, bo to niedołęgi, a gdy Robert Kubica podbijał serca kibiców jako pierwszy Polak w Formule 1, to Paweł stwierdził: wygra mistrzostwo świata, jak go Alonso weźmie na kolana. Swoją drogą, fajne zdanie – zazdroszczę. Działa to oczywiście w drugą stronę, czyli jeśli piłkarze ręczni znaleźliby się pod skomasowanym ostrzałem, on by wam powiedział: […]
redakcja
4 min czytania
5
Jak co wtorek… KRZYSZTOF STANOWSKI
Felietony i blogi

Jak co poniedziałek… PAWEŁ ZARZECZNY

Katar. Jakoś tak zaczęło się czczenie naszych piłkarzy ręcznych. Jak to w narodach zakompleksionych – onanizm i chóralne śpiewy, gdy ja im nie zapomnę, że przerżnęli szansę grając z arabską zbieraniną na poziomie III ligi, tracąc ponad 30 goli. Wiem czemu, ślepy nie jestem, nie zwalajcie na sędziów (choć swoje przytulili zapewne, po to się sędziuje zresztą, by choć jeden taki mecz w życiu trafić). A wy? Jak byście postąpili? No pewnie, nikt by się nie sprzedał, […]
redakcja
5 min czytania
0
Jak co poniedziałek… PAWEŁ ZARZECZNY
Reklama
Felietony i blogi

Czy Milan skończył się na dobre?

Mam w sobie coś z sępa. Zauważyłem, że jeśli klub jest w agonii, może liczyć na moje zainteresowanie. Nie wiem do końca z czego to wynika, ale jakoś widocznie podświadomie ciekawi mnie, czy wielki, który upadł, zdoła się podnieść. Strasznie wciąga mnie obserwowanie jego zmagań, śledzę je uważnie i na bieżąco. Na dowód przytoczę wam historię o tym, jak zacząłem kibicować Rangers. „The Gers” dostali w eliminacjach do Ligi Mistrzów baty od Malmo. Wszedłem na ich forum, […]
redakcja
7 min czytania
5
Czy Milan skończył się na dobre?
Felietony i blogi

Stanowski we wtorek po raz drugi: o kasie za Masłowskiego

Drogo, za drogo! Tanio, brać! Ten warty 600 tysięcy, tamten – góra 300! Nie tak dawno pisałem, że kibice coraz częściej zamiast kibicować piłkarzom, to kibicują księgowym. Permanentny Football Manager. Wartość transferów gotówkowych w Polsce raczej będzie rosnąć, a nie spadać – dokładnie tak, jak rosną budżety klubów. Kiedy 40 milionów na rok to była niebotyczna suma, pozwalająca całkowicie zdominować ligę, a dzisiaj to zaledwie 30 procent […]
redakcja
5 min czytania
0
Stanowski we wtorek po raz drugi: o kasie za Masłowskiego
Felietony i blogi

Jak co wtorek… KRZYSZTOF STANOWSKI

Wcale nie tak dawno, bo w 1998 dwaj inteligentni mężczyźni – Larry Page i Siergiej Brin – założyli firmę Google Inc. Dzisiaj wydaje się to oczywiste, ale początkowo mało kto rozumiał, w jaki sposób można zarobić na stworzeniu wyszukiwarki internetowej. Pamiętam własne zdziwienie – najpierw „co to jest Google i jak dokładnie się to pisze”, a później „na czym ta firma aż tyle zarabia”. Były to przecież czasy, kiedy aby połączyć […]
redakcja
11 min czytania
2
Jak co wtorek… KRZYSZTOF STANOWSKI
Reklama
Felietony i blogi

Jak co poniedziałek… PAWEŁ ZARZECZNY

Nie lubię poniedziałków. Od dziś jeszcze bardziej – nad ranem zmarła moja pierwsza dziewczyna, mama mojego syna. Mam urodziny dziś, i dzięki niej się narodziłem. Zacząłem się myć, ubierać, czytać i uczyć! Bo to była moja nauczycielka. Żeby nie było wątpliwości – i młoda, i piękna. Fantastyczna. Ciągnąca do przodu, motywująca, inspirująca. Genialna. Kiedyś jedzie tramwajem Czarek Kowalski, pewnie go znacie. I do swojej profesorki siedzącej obok mówi, że chciałby zostać dziennikarzem […]
Piotr Tomasik
3 min czytania
2
Jak co poniedziałek… PAWEŁ ZARZECZNY
Felietony i blogi

Jak co wtorek… KRZYSZTOF STANOWSKI

Dosraj Bońkowi. Dosraj albo zamilknij na zawsze. Kto nie dosra, ten nie dziennikarz, tylko służalczy, pełzający gad. Internet pełen jest niepokornych publicystów, którzy gdyby tylko mogli, to rozszarpaliby prezesa PZPN – oczywiście używając do tego jedynie pióra i nieograniczonej możliwości do zadawania trudnych pytań. Niestety, całą wiedzę tajemną trzymają dla siebie, nie chcą się podzielić, nie puszczają pary nic a nic. I dlatego nie wiadomo, o co spytać Bońka, by się zawodowo w sposób nieodwołalny nie skompromitować. […]
redakcja
5 min czytania
3
Jak co wtorek… KRZYSZTOF STANOWSKI
Felietony i blogi

Jak co poniedziałek… PAWEŁ ZARZECZNY

Kibice. Dwie przeciwstawne sytuacje. W mediach, że ci z Lechii napadli na pociąg i zrobili oklep kibicom Arki. A zarazem cisza, że w Zabrzu kibice Górnika – broniąc swych rodzin, także kobiet i dzieci – zrobili oklep policji. Bo jedni bili w słusznej sprawie (tak jak race na Legi „PW” też były słuszne, a inne niesłuszne), a ci z Gdańska – bandytyzm. Ha, bandytyzmem jest posyłanie żołnierzy do Afganistanu (akurat syn sąsiada zginął, i dopiero […]
redakcja
4 min czytania
5
Jak co poniedziałek… PAWEŁ ZARZECZNY
Reklama
Felietony i blogi

Jak co czwartek… JAKUB OLKIEWICZ

Poważnie zastanawiam się, czy do tradycyjnych życzeń „zdrowia, szczęścia i pomyślności” nie dodawać: i oby twojemu klubowi przytrafił się ktoś taki, jak Francesco Totti. Ciężko mi sobie w tej chwili wyobrazić zawodnika, który byłby aż tak… idealny. Nie chodzi naturalnie tylko o gole, asysty i wpływ na grę zespołu, chodzi o całokształt, jakiś unikalny miks umiejętności piłkarskich, niesamowitej wręcz lojalności oraz nieco infantylnego, ale przez to wyjątkowo uroczego zachowania. Który kibol nie chciałby mieć takiego u siebie? Zawsze […]
redakcja
5 min czytania
3
Jak co czwartek… JAKUB OLKIEWICZ
Felietony i blogi

Jak co wtorek… KRZYSZTOF STANOWSKI

Była druga połowa 2011 roku. Atletico Madryt pogrążało się w przeciętności. W tamtym okresie – od końcówki września aż do końcówki grudnia – zmierzyło się z Barceloną, Sevillą, Granadą, Mallorką, Athletikiem, Realem Saragossa, Getafe, Levante, Realem Madryt, Rayo Vallecano, Espanyolem i Betisem. Ile z tych spotkań Atletico wygrało? Trzy. Z Realem Saragossa, Levante i Rayo. Trzy wygrane w dwunastu meczach, to nie jest bilans rzucający na kolana. Każda próba postawienia […]
redakcja
6 min czytania
7
Jak co wtorek… KRZYSZTOF STANOWSKI
Felietony i blogi

Jak co wtorek… KRZYSZTOF STANOWSKI

Media donoszą, że Wojciech Szczęsny został ukarany 20 tysiącami funtów kary za palenie pod prysznicem. Moim zdaniem nie jest to prawda – jeśli został przez Arsene’a Wengera ukarany, to widocznie za to, że go wkurwiał i potrzebny był byle jaki pretekst. Mogłem napisać „irytował” albo „wnerwiał”, ale myślę, że on go zwyczajnie wkurwiał i że to słowo wymyślono właśnie na takie okazje. Piłkarze palą. Bardzo wielu. Jeśli grają w polu – z pewnością jest to pewien problem. Bramkarzom […]
redakcja
4 min czytania
0
Jak co wtorek… KRZYSZTOF STANOWSKI
Reklama
Felietony i blogi

Jak co poniedziałek… PAWEŁ ZARZECZNY

Od czego by tu zacząć, jak nie od Nowego Roku? Otóż cały świat przywitał tenże milionami rac (tylko w Niemczech poszło na to 125 mln euro), ostrzelano wszystkie możliwe miasta i wsie, u nas nawet Stadion Narodowy – a UEFA cicho! I ta organizacja antyrasistowska cicho – a przecież race i flary tylko białe i czerwone. I nikt nie spłonął, choć w powietrzu unosił się zapach palonej siarki. Ha, to dowodzi, że nas, piłkarskich kibiców ma się za debili. Na moim […]
redakcja
4 min czytania
3
Jak co poniedziałek… PAWEŁ ZARZECZNY
Felietony i blogi

Jak co wtorek… KRZYSZTOF STANOWSKI

Za nami dziwny rok. Dziwny, bo w naszym futbolu normalność jest anomalią.  Odkąd pamiętam, całe moje życie kręciło się wokół opisywania przeróżnych patologii. To dla dziennikarza stan absolutnie wymarzony – jasno nakreśleni czarni bohaterowie, gdzieniegdzie na horyzoncie pojedynczy ich przeciwnicy, nie mający w rękach żadnych narzędzi, więc szukający wsparcia w prasie. Przez lata, cyklicznie się coś zawalało, gdzieś wybuchał pożar, ktoś kompromitował się doszczętnie i ciągnął na dno […]
redakcja
4 min czytania
3
Jak co wtorek… KRZYSZTOF STANOWSKI
Felietony i blogi

Jak co poniedziałek… PAWEŁ ZARZECZNY

Orange Sport gasi światło. Oznacza to, iż od 1 stycznia stanę się bezrobotny, czyli podzielę los milionów Polaków. I dobrze mi tak, trzeba było spieprzać na Nową Zelandię póki był czas, albo na inną Zieloną Wyspę. Ale do rzeczy – żal sportowej telewizji, jak zwykle stworzonej przez Janusza Basałaja, i jak zwykle od zera, wielu zdolnych ludzi którzy teraz przepadną, a poczucie klęski zostanie im na całe życie. Czemu tak się dzieje? […]
redakcja
8 min czytania
1
Jak co poniedziałek… PAWEŁ ZARZECZNY
Reklama
Felietony i blogi

Czysta pasja. Dlaczego oglądam każdy odcinek kartoflisk

Tuż przed świętami „Orange Sport” nagrało jedną z ostatnich „Siłowni” w historii tej stacji. Temat: kibicowanie, albo nawet – idąc za hasłem z oprawy Korony Kielce – kiboling. Cały program był w mojej opinii całkiem interesujący, ale uwagę przykuło szczególnie jedno hasło, jedna myśl, którą sformułował Radek Rzeźnikiewicz, znany również jako „Łysy z Kartoflisk”, albo po prostu „gość od Kartofliska.pl”. Nie potrafię dokładnie zacytować, ale ten znany amator pirotechniki i wiejskiej piłki […]
redakcja
3 min czytania
1
Czysta pasja. Dlaczego oglądam każdy odcinek kartoflisk
Felietony i blogi

Jak co czwartek… JAKUB OLKIEWICZ

Mam szczerą nadzieję, że czytacie ten tekst najwcześniej w piątek, a może nawet i w sobotę. Mam szczerą nadzieję, że jesteście w tej chwili pełni jak La Bombonera podczas Superclasico i wypoczęci jak murawa Lecha po zimie. Stwierdziłem, że piłkarskie akcenty dobrze odfajkować na wstępie, bo przecież nie będę pisał w pierwszy dzień Świąt Bożego Narodzenia o futbolu. Nawiasem mówiąc – w ogóle nie będę pisał w pierwszy dzień Świąt, tekst czeka na was już od wtorku. […]
redakcja
3 min czytania
2
Jak co czwartek… JAKUB OLKIEWICZ
Felietony i blogi

Jak co wtorek… KRZYSZTOF STANOWSKI

Wypadałoby napisać coś świątecznego, ale muszę wyznać prawdę – nienawidzę świątecznych tekstów. Jak widzę typa pozującego obok choinki, to przekładam kartkę. Żadna informacja nie wydaje mi się bardziej zbędna niż ta, czy ktoś woli karpia, czy pierogi z grzybami. Dlatego darujcie – Święta to się przeżywa w gronie rodziny czy przyjaciół, a nie opisuje. Ograniczę się tylko do prostych życzeń: spokoju i radości. * * * Komentarze w internecie to zawsze frapująca […]
redakcja
5 min czytania
6
Jak co wtorek… KRZYSZTOF STANOWSKI
Reklama
Felietony i blogi

Jak co poniedziałek… PAWEŁ ZARZECZNY

Święta Bożego Narodzenia. Podobno w Wigilię zwierzęta mówią ludzkim głosem. A ponieważ wy mówicie cały rok – przynajmniej w ten wieczór zamilknijcie, i przestańcie pluć, to moje życzenie dla Was, zwierzątka. Choć jest to niełatwe. Jak słyszę – na Legii było spotkanie właścicieli z grupami kibiców, od Teddy Boysów przez Turystów po Starszyznę. I ponoć wszyscy zadeklarowali, że nie będą rasistami nigdy więcej. Ale jeden, znany mi doskonale, powiedział – dobra, nie będziemy obrażać, […]
redakcja
6 min czytania
1
Jak co poniedziałek… PAWEŁ ZARZECZNY
Felietony i blogi

Jak co czwartek… JAKUB OLKIEWICZ

Absolutnie niesamowite jak potężni ignoranci sprawują nad nami władzę. Jak lekko, jak bezczelnie i bez jakiejkolwiek refleksji są w stanie ładować nam dowolny kit, choćby tak oderwany od rzeczywistości, jak stek bzdur zaproponowany nam przez wojewodę pomorskiego, Ryszarda Stachurskiego. Nie mam pojęcia, dlaczego szeroko pojęta kasta polityczna do tej pory nie postarała się o neutralizujące podobnych zachowań. Jak mamy wierzyć, że któraś mądra głowa z PO, PiS-u czy jakiejkolwiek innej partii […]
redakcja
6 min czytania
2
Jak co czwartek… JAKUB OLKIEWICZ
Niewydrukowana tabela

W niewydrukowanej tabeli – po jesieni Jagiellonia nad Lechem i Legią

Grzesiek Król spytał ostatnio na Twitterze po co ludzie robią niewydrukowaną tabelę i jaki ma to sens. Odpowiadamy krótko i zwyczajnie: po to, żeby dyskutować o błędach. Niewydrukowana tabela nie zbawi świata, niczego w ekstraklasie nie odwróci, ale przynajmniej dzięki niej wiemy, że jesienią najczęściej mylił się Tomasz Musiał, że na wpadkach arbitrów najmocniej korzystała Pogoń Szczecin, a najmniej – Jagiellonia. Tak, zespół Michała Probierza był najbardziej okradaną drużyną minionej rundy. Niby żadna […]
redakcja
2 min czytania
2
W niewydrukowanej tabeli – po jesieni Jagiellonia nad Lechem i Legią