W zeszłym roku zdobywali dublet, w trakcie minionego sezonu mogli stracić utalentowanego piłkarza na rzecz zespołu… Betclic 1. Ligi. Prezes czołowego chorwackiego klubu wykorzystał ten przykład, by zobrazować słabą kondycję finansową miejscowej ligi. W swoim rancie stwierdził, że sukcesem będzie, jeżeli Dinamo Zagrzeb w ogóle dostanie się do pucharów.
W Chorwacji wszystko wróciło do „normy”. Po roku przerwy najlepszą drużyną w kraju znów jest Dinamo Zagrzeb. „Plavi” tytuł przejęli z rąk Rijeki, która poprzedni sezon skończyła z dubletem. Mogła chociaż obronić Puchar Chorwacji, ale w finale przegrała z Dinamem 0:2. Drugi w swojej historii – a pierwszy od 2017 roku – dublet Rijeka zgarnęła pod wodzą Radomira Djalovicia. Jednak już we wrześniu został zwolniony, a zespół przejął Victor Sanchez. Wraz z zakończeniem minionego sezonu kontrakt z Hiszpanem został „rozwiązany za porozumieniem stron”.
Victor Sanchez više nije trener HNK Rijeka 🔵⚪️ pic.twitter.com/VooJC0uhh7
— NK Rijeka (@NKRijeka) May 27, 2026
W Betclic 1. Lidze płacą lepiej niż w HNL?
Po niemal ośmiu latach do Rijeki wróci Matjaz Kek, z którym to klub w 2017 roku zdobył swoje pierwsze mistrzostwo Chorwacji. Słoweniec „Białych” prowadził przez ponad 5,5 roku i w tym czasie zasiadł na ławce aż 274 razy. Niedługo po zwolnieniu z Rijeki przejął reprezentację swojego kraju i był jej selekcjonerem aż do grudnia ub. roku. Na specjalnie zwołanej konferencji prasowej właściciel klubu, Damir Mišković, mówił, że umowę z 64-latkiem podpisze w przyszłym tygodniu. Przy okazji wygłosił rant dotyczący obecnego stanu chorwackiej piłki.
Prezes Rijeki twierdzi, że sytuacja finansowa w chorwackiej lidze jest fatalna. Jako przykład podawał utalentowanego Gabriela Rukavinę, po którego zimą zgłosił się któryś z klubów Betclic 1. Ligi. – Ostatniej zimy miałem ofertę za Rukavinę z drugiej ligi polskiej. Miał zarabiać 30 tysięcy euro miesięcznie. Nie chciał odejść, bo to druga liga. Ludzie, nie wiem, czy ktokolwiek zdaje sobie sprawę z problemów finansowych, w jakich się znajdujemy. W drugiej lidze polskiej piłkarze zarabiają lepiej niż w u nas w pierwszej – grzmiał.
Nie wróży sukcesu Dinamu Zagrzeb
Kiedy Dinamo ostatnim razem było najlepszą drużyną w kraju, awansowało do fazy ligowej Ligi Mistrzów. Pochodzący z Rijeki biznesmen uważa, że teraz sukcesem będzie, jeżeli w ogóle „Plavi” zakwalifikują się do europejskich pucharów. – Mówią, że Dinamo musi wejść do Ligi Mistrzów. Nie, dlaczego by miało. Sukcesem będzie, jeżeli awansuje do Ligi Konferencji. Notabene w ostatnim sezonie w tych rozgrywkach „Biali” wykręcili swój najlepszy wynik w Europie w XXI wieku. Pod wodzą Sancheza dotarli do 1/8 finału, gdzie odpadli ze Strasbourgiem.
Damir Mišković on the financial problems in HNL:
“I had an offer for Rukavina from a club in the second Polish league. He would have been earning €30k per month. He didn’t want to go because it’s a second division. People, I don’t know if anyone realizes what kind of financial… pic.twitter.com/zjyEIbs9OZ
— TheCroatian (@TheCroatian_) May 30, 2026
Mišković dodał jeszcze, że kiedy Matjaz Kek w latach 2013-18 pierwszy raz prowadził Rijekę, chorwackie kluby miały możliwość budowania silniejszych zespołów niż teraz. – Chorwacka liga była wtedy lepsza, można było ściągnąć bardzo dobrych zawodników z innych naszych klubów, mimo że Rijeka miała wtedy mniej pieniędzy. Czwarte miejsce w lidze oznacza, że latem Rijeka wystartuje w eliminacjach Ligi Konferencji. Wystartuje od drugiej rundy i będzie rozstawiona. Także do losowania trzeciej rundy „Biali” przystąpią jako rozstawieni.
Rozstawione w pierwszych dwóch rundach będzie również Dinamo. Do eliminacji przystąpi jednak o wiele wcześniej niż przed dwoma laty, kiedy to ostatni raz kwalifikowało się do Ligi Mistrzów. Wówczas do rozegrania miało zaledwie jedną rundę, w przyszłym sezonie aż trzy.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
fot. Newspix