W czerwcu 2027 roku wygasa obecna umowa Mikela Artety z Arsenalem, którą podpisał na początku sezonu 2024/25. Brytyjskie media donoszą, że przyszłość baskijskiego szkoleniowca się wyjaśniła. Już kilka tygodni temu sam zainteresowany mówił, że kibice mistrza Anglii mogą być spokojni. Arteta bowiem nigdzie się nie wybiera.
Przyszłość Artety wyjaśniona
Wraz z końcem czerwca 2027 roku wygasa dotychczasowa umowa Mikela Artety z Arsenalem. Kibice The Gunners nie muszą się jednak martwić o przyszłość Baska. Sami Mokbel z BBC poinformował bowiem, że 44-latek porozumiał się z klubem ws. przedłużenia kontraktu. Konkretna długość nowej umowy nie jest znana, ale wiadomo, że dzięki niej Arteta dobije do przynajmniej 10 lat na stanowisku menedżera Arsenalu. Przypomnijmy, że zespół z północnego Londynu przejął w grudniu 2019 roku, kilka tygodni po zwolnieniu Unaia Emery’ego.
Mikel Arteta has agreed a new deal to extend his stay at Arsenal 🚨
The 44-year-old’s existing contract with the Premier League champions, signed in September 2024, was due to expire next summer. pic.twitter.com/RP0f3p2dNj
— Sky Sports News (@SkySportsNews) September 22, 2026
Step by step
Kiedy wracał na Emirates (grał tam w latach 2011-16), Arsenal zajmował dopiero jedenaste miejsce w ligowej tabeli. Ostatecznie skończył na ósmej lokacie, co było najgorszym wynikiem klubu w Premier League od 25 lat. Piłkarze Artety zgarnęli jednak Puchar Anglii, dzięki czemu nie było pierwszego od rzeczonego 1995 roku sezonu bez europejskich pucharów. Ten nastąpił dopiero rok później. The Gunners ponownie skończyli ligę na ósmym miejscu, a bocznego wejścia w postaci triumfu w krajowym pucharze, czy też Lidze Europy, już nie było.
W sezonie 2022/23 Kanonierzy wrócili do europejskich pucharów, a także pierwszy raz od czasu mistrzowskiej kampanii Leicester realnie byli w grze o triumf w Premier League. Skończyło się jednak na niedosycie, ponieważ na finiszu rozgrywek wyprzedził ich Manchester City. Podobnie było w kolejnym sezonie, w którym Arsenal po siedmiu latach wrócił do Ligi Mistrzów. W niej przełamał klątwę 1/8 finału, której nie potrafił przejść od 2010 roku. Od tego czasu siedem razy z rzędu żegnał się z Champions League od razu po wyjściu z grupy.
𝐃𝐀𝐕𝐈𝐃 𝐑𝐀𝐘𝐀 bohaterem Arsenalu ❗🔥
„Kanonierzy” meldują się w ćwierćfinale Ligi Mistrzów po tym, jak pokonali FC Porto w serii rzutów karnych 4:2 ⚽#UCL pic.twitter.com/pPUrqHsshq
— Polsat Sport (@polsatsport) March 12, 2024
Czekali i się doczekali
W kolejnym sezonie, w którym podopieczni Artety także musieli obejść się smakiem w Premier League, dotarli do półfinału Ligi Mistrzów, gdzie nie widziano ich od 16 lat. A w tym roku drugi raz w historii, a pierwszy raz od 20 lat, zagrali w finale tych rozgrywek. Jednak w obu przypadkach musieli uznawać wyższość PSG. Do finału w Budapeszcie Arsenal przystępował jako mistrz Anglii, na co czekał od 2004 roku i legendarnych The Invincibles. Minionego lata Kanonierzy zgarnęli piąte trofeum za kadencji Baska – trzeci raz wygrali Tarczę Wspólnoty.
𝐀𝐑𝐒𝐄𝐍𝐀𝐋 𝐏𝐎 𝟐𝟐. 𝐋𝐀𝐓𝐀𝐂𝐇 𝐖𝐑𝐀𝐂𝐀 𝐍𝐀 𝐓𝐑𝐎𝐍 𝐖 𝐏𝐑𝐄𝐌𝐈𝐄𝐑 𝐋𝐄𝐀𝐆𝐔𝐄! 🔝🏆 pic.twitter.com/iuHkjAFhUN
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) May 24, 2026
W międzyczasie Arteta został też najdłużej pracującym obecnie menedżerem na profesjonalnym szczeblu rozgrywkowym Anglii. To dzięki opuszczeniu przez Pepa Guardiolę Manchesteru City, a także spadku do National League Harrogate, które od 2009 roku prowadzi Simon Weaver, czyli syn prezesa klubu. W miniony weekend 44-latek po raz 360. poprowadził Arsenal. Więcej razy na ławce The Gunners zasiadło tylko siedmiu menedżerów, a spośród szkoleniowców spoza Wielkiej Brytanii wyprzedza go jedynie, rzecz jasna, Arsene Wenger.
Według informacji Mokbela na mocy nowej umowy pensja Artety wzrośnie, a już teraz wynosi ona 10 milionów funtów rocznie. Co więcej, dotychczasowy kontrakt Baska zawiera także zapis o bonusach o łącznej wartości 5 milionów funtów. Nie tak dawno Arteta został zapytany ws. nowej umowy. Przekazał kibicom, że nie muszą „martwić”, gdyż on sam nigdzie się nie wybiera. – Jestem niezwykle szczęśliwy oraz wdzięczny, że mogę pracować z ludźmi, z którymi pracuję – mówił przed wygranym 3:0 z Man City meczem o Tarczę Wspólnoty.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
fot. Newspix