Arsenić oficjalnie w Legii. „Klub powinien walczyć o najwyższe cele”

Przemysław Michalak

25 maja 2026, 16:54 • 2 min czytania 44

Reklama
Arsenić oficjalnie w Legii. „Klub powinien walczyć o najwyższe cele”

Legia Warszawa ogłosiła drugi transfer w kontekście nowego sezonu. Piłkarzem stołecznego klubu został Zoran Arsenić.

Reklama

Przyszedł on bez kwoty odstępnego z Rakowa Częstochowa, z którym skończył mu się kontrakt. Podpisał umowę do czerwca 2028 z opcją przedłużenia.

Arsenić został piłkarzem Legii Warszawa. Mówi, że czuje dumę

 – Czuję szczęście i dumę, będąc tutaj w Warszawie. Jestem długo Polsce i wiem, jak dużym klubem jest Legia. Współpracowałem z trenerem Markiem Papszunem prawie pięć lat i wspominam go bardzo dobrze. Trenera charakteryzuje szczerość i konsekwentna praca. To spotkałem na naszej wspólnej drodze i dzięki temu się rozwinąłem. Nie mogę się doczekać, żeby znowu z nim pracować. Legia powinna walczyć o najwyższe cele, a moje cele indywidualne są takie same i będę robił wszystko, żeby tak się stało – powiedział chorwacki stoper oficjalnej stronie Wojskowych.

Reklama

 – Cieszę się z podpisania kontraktu z Zoranem. Jest rozpoznawalnym zawodnikiem w Polsce. Jego dużymi zaletami są doświadczenie i znajomość Ekstraklasy, ma cechy przywódcze i dobrą mentalność, która zapewni nam równowagę, szczególnie w defensywie. Nasz zespół tego potrzebuje – skomentował szef operacji sportowych Legii, Fredi Bobić.

 – Jego umowa z Rakowem dobiegała końca i byliśmy zainteresowani, żeby go sprowadzić do Warszawy z punktu widzenia skautingowego i sportowego. Zapytaliśmy o zdanie trenera Marka Papszuna i jego opinia była bardzo pozytywna. Decyzja zawodnika o przyjściu do Legii też była podyktowana jego osobą – dodał.

Arsenić trafił do Polski latem 2017 roku, gdy Wisła Kraków sprowadziła go z NK Osijek i występuje na naszych boiskach przez cały ten czas, nie licząc półrocznego wypożyczenia z Jagiellonii Białystok do HNK Rijeka (wiosna 2021). Łącznie rozegrał w polskiej lidze 194 mecze, strzelił 6 goli i zaliczył 10 asyst. Z Rakowem zdobył mistrzostwo kraju oraz po dwa Puchary Polski i Superpuchary Polski.

Reklama

Fot. Mateusz Kostrzewa/Legia Warszawa/Accredito 

44 komentarzy
Przemysław Michalak

Jeżeli uznać, że prowadzenie stronki o Realu Valladolid też się liczy, o piłce w świecie internetu pisze już od dwudziestu lat. Kiedyś bardziej interesował się ligami zagranicznymi, dziś futbol bez polskich akcentów ekscytuje go rzadko. Miał szczęście współpracować z Romanem Hurkowskim pod koniec jego życia, to był dla niego dziennikarski uniwersytet. W 2010 roku - po przygodach na kilku stronach - założył portal 2x45. Stamtąd pod koniec 2017 roku do Weszło wyciągnął go Krzysztof Stanowski. I oto jest. Najczęściej możecie czytać jego teksty dotyczące Ekstraklasy – od pomeczówek po duże wywiady czy reportaże - a od 2021 roku raz na kilka tygodni oglądać w Lidze Minus i Weszłopolskich. Kibicowsko nigdy nie był mocno zaangażowany, ale ostatnio chodzenie z synem na stadion sprawiło, że trochę odżyła jego sympatia do GKS-u Tychy. Dodając kontekst zawodowy, tym chętniej przyjąłby długo wyczekiwany awans tego klubu do Ekstraklasy.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
La Liga

Mistrz świata odejdzie z Barcelony? Klub nie będzie robił przeszkód

Braian Wilma
0
Mistrz świata odejdzie z Barcelony? Klub nie będzie robił przeszkód

Ekstraklasa

Reklama
Ekstraklasa

Łubik zły na siebie. Przy trzech bramkach mógł zachować się lepiej

Mikołaj Duda
0
Łubik zły na siebie. Przy trzech bramkach mógł zachować się lepiej
Ekstraklasa

Legia za Astiza nie wygrałaby tego meczu. Ale to już Legia za Papszuna

Paweł Paczul
54
Legia za Astiza nie wygrałaby tego meczu. Ale to już Legia za Papszuna