Slot: Kibice nie doceniają tego, co może dać okienko transferowe

Maciej Piętak

16 maja 2026, 11:21 • 3 min czytania 8

Reklama
Slot: Kibice nie doceniają tego, co może dać okienko transferowe

Porażka 2:4 z Aston Villą to dla Liverpoolu już 20. przegrana w tym sezonie, licząc wszystkie rozgrywki. Arne Slot i jego podopieczni notują passę trzech meczów bez zwycięstwa, a The Reds wciąż nie mają zapewnionej Ligi Mistrzów. Mimo fatalnych nastrojów wśród kibiców, holenderski menedżer przekonuje, że letnie okienko transferowe i nowy początek mogą przynieść oczekiwane rezultaty.

Reklama

Arne Slot: Kibice nie doceniają, co może dać okienko transferowe

Rozgoryczeni kibice Liverpoolu opuszczali trybuny Villa Park na długo przed końcowym gwizdkiem sędziego. Zespół po raz kolejny zaprezentował się słabo, tracąc tym razem cztery bramki. The Reds zresztą radzą sobie ostatnimi czasy beznadziejnie na wyjazdach – z dziewięciu ostatnich meczów przegrali aż siedem i nie zachowali ani jednego czystego konta.

– Mogę zrozumieć, że w tym momencie kibice nie mają zbyt dużej pewności ani poczucia, że w przyszłym sezonie może być o wiele lepiej, ale myślę, że w takim razie nie doceniają tego, co może dać okienko transferowe, co może dać nowy początek – powiedział po porażce w Birmingham Arne Slot, cytowany przez Sky Sports.

Jednym z głównych problemów Liverpoolu w obecnym sezonie są liczne urazy. Przeciwko Aston Villi w kadrze zabrakło m.in. Alissona, Jeremiego Frimponga, Alexandra Isaka czy Hugo Ekitike.

– Myślę, że wiemy całkiem dobrze, co poprawić. Jedna z rzeczy, które musimy poprawić, jest bardzo, bardzo, bardzo oczywista i wolałbym o niej tutaj nie mówić, ale tak naprawdę prawie mnie do tego zmuszacie. Jeśli brakuje ci dziewięciu zawodników, którzy mogą zacząć mecz, a prawie wszyscy z nich są graczami wyjściowej jedenastki – lub byli nimi przez dużą część sezonu – to jeśli dodasz to do tego, co możesz poprawić w okienku i dodasz to do graczy, którzy grają drugi sezon w Premier League, a myślę, że widzieliśmy, że adaptacja kilku z nich zajęła trochę czasu, to automatycznie doprowadzi to do znacznie lepszych rezultatów – wyjaśnił Holender.

Reklama

„Po bramce na 1:2 po prostu się posypaliśmy”

Liverpool stracił w tym sezonie ligowym aż 52 gole, z czego 20 po stałych fragmentach gry. Na Villa Park gra zespołu całkowicie się posypała.

– Straciliśmy o wiele za dużo goli, ale myślę, że strzeliliśmy też za mało. Byliśmy w pełni w grze, w pełni zdolni, by może osiągnąć lepszy wynik, ale zgadzam się, że po tym, jak zrobiło się 1:2, po prostu się posypaliśmy. To frustrujące, ponieważ jako menedżer jesteś również odpowiedzialny. Jeśli rzeczy dzieją się cały czas – jesteś zatrudniony, aby spróbować temu zapobiec na następny raz – dodał Slot.

The Reds zajmują piąte miejsce w lidze z dorobkiem 59 punktów. Nie mają jeszcze zapewnionego awansu do Champions League – wyprzedzić ich mogą jeszcze Bournemouth oraz Brighton. W ostatniej kolejce Liverpool zmierzy się przed własną publicznością z Brentfordem.

Reklama

Fot. Newspix

8 komentarzy
Maciej Piętak

Liczy, pisze i komentuje - nie zawsze w tej kolejności. Studiuje matematykę, a wcześniej przewinął się przez redakcje 90minut, FutbolNews oraz Żyjemy Futbolem. Prywatnie kibic Wisły Kraków oraz Chelsea. Ma beznadziejny gust muzyczny, jeszcze gorsze poczucie humoru, ale tyle dobrego, że czasem napisze jakiś niezły tekst

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Piłka nożna

Reklama