Alphonso Davies wraca do gry po problemach z sercem

Damian Smyk

Autor:Damian Smyk

05 kwietnia 2022, 12:56 • 1 min czytania

Reklama
Alphonso Davies wraca do gry po problemach z sercem

Wygląda na to, że Alphonso Davies wraca do gry po kilku miesiącach przerwy. Jak donosi „Bild” – Kanadyjczyk ma być w składzie Bayernu Monachium na mecz z Villarreal.

W styczniu Davies został zarażony koronawirusem. Po przejściu choroby zdiagnozowano u niego problemy z mięśniem sercowym. Badania wykazały, że Kanadyjczyk nie powinien z najbliższych tygodniach doświadczać wysokiego wysiłku. Przerwa w grze lewego obrońcy Bayernu się jednak przedłużała.

Davies opuścił jedenaście kolejnych spotkań Bundesligi i nie zagrał też w meczach Ligi Mistrzów z RB Salzburg. Ale według doniesień „Bilda” – powrót defensora jest już coraz bliższy. – Czuję się dobrze, zacząłem znów trenować z drużyną. Widzimy progres. Przejdę jeszcze kilka badań, by upewnić się, że wszystko jest już w porządku – mówił sam piłkarz przed kilkoma dniami.

Ale niemieccy dziennikarze donoszą, że Davies będzie brany pod uwagę przy ustalaniu składu na środowe starcie Villareal z Bayernem Monachium. Nie jest natomiast pewne, czy stan przygotowań zawodnika do gry jest na tyle zaawansowany, by ten rozpoczął spotkanie w wyjściowym składzie.

Reklama

WIĘCE O BAYERNIE:

Damian Smyk

Pochodzi z Poznania, choć nie z samego. Prowadzący audycję "Stacja Poznań". Lubujący się w tekstach analitycznych, problemowych. Sercem najbliżej mu rodzimej Ekstraklasie. Dwupunktowiec.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Ekstraklasa

Legia planuje mecz gwiazd na 110-lecie klubu. „Też dostałem informację”

Wojciech Piela
11
Legia planuje mecz gwiazd na 110-lecie klubu. „Też dostałem informację”
Ekstraklasa

Czy od Jagiellonii odwróciło się szczęście? To chyba coś więcej…

Szymon Janczyk
46
Czy od Jagiellonii odwróciło się szczęście? To chyba coś więcej…

Suche Info

Ekstraklasa

Boniek nawiązał do właściciela Widzewa. „Czasami lepiej milczeć”

Mikołaj Duda
16
Boniek nawiązał do właściciela Widzewa. „Czasami lepiej milczeć”