Jakub Słowik zmienił klub – nadal będzie grał w Japonii

Damian Smyk

Autor:Damian Smyk

18 grudnia 2021, 08:29 • 1 min czytania

Reklama
Jakub Słowik zmienił klub – nadal będzie grał w Japonii

Były bramkarz Śląska Wrocław czy Jagiellonii Białystok pozostanie w japońskiej ekstraklasie. Jakub Słowik zamienił właśnie Vegalta Sendai na Tokio FC i w klubie ze stolicy Japonii będzie występował w zbliżającym się sezonie.

Reklama

Vegalta Sendai, czyli poprzedni klub Słowika, spadła z japońskiej elity już na dwie kolejki przed końcem rozgrywek. Ale widocznie do Polaka nie było tylu pretensji za to, że klub żegna się z najwyższym poziomem rozgrywkowym, bo po zakończeniu sezonu zaliczył sportowy awans. I to mimo tego, że w 37 meczach poprzedniego sezonu puścił 61 bramek (siedmiokrotnie zachowywał czyste konto).

Właśnie zostało ogłoszone, że w przyszłym sezonie Słowik zagra w Tokio FC, czyli dziewiątej drużynie poprzedniego sezonu. O miejsce w bramce stołecznej ekipy będzie rywalizował z Go Hatano, 23-latkiem, który zaliczył jeden występ w reprezentacji Japonii.

Dla Słowika nadchodzący sezon będzie już czwartym sezonem w Japonii, do której trafił w 2019 roku ze Śląska Wrocław za 250 tysięcy euro. Wcześniej w Polsce występował m.in. w Jagiellonii Białystok czy Pogoni Szczecin.

Czytaj także:

Reklama

fot. FotoPyk

Damian Smyk

Pochodzi z Poznania, choć nie z samego. Prowadzący audycję "Stacja Poznań". Lubujący się w tekstach analitycznych, problemowych. Sercem najbliżej mu rodzimej Ekstraklasie. Dwupunktowiec.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
La Liga

Media o przyszłości Lewandowskiego. Taką dostał propozycję

Jakub Radomski
1
Media o przyszłości Lewandowskiego. Taką dostał propozycję
Ekstraklasa

Wdowik nie gra przez warunki wypożyczenia? „Nie mogę powiedzieć nie”

Braian Wilma
0
Wdowik nie gra przez warunki wypożyczenia? „Nie mogę powiedzieć nie”

Suche Info

Reklama
Ekstraklasa

Boniek nawiązał do właściciela Widzewa. „Czasami lepiej milczeć”

Mikołaj Duda
16
Boniek nawiązał do właściciela Widzewa. „Czasami lepiej milczeć”