Polscy skoczkowie nie wystąpią w pierwszym konkursie Turnieju Czterech Skoczni!

Kamil Gapiński

28 grudnia 2020, 12:21 • 2 min czytania

Polscy skoczkowie nie wystąpią w pierwszym konkursie Turnieju Czterech Skoczni!

2020 rok dał nam wszystkim wiele razy po mordzie, ale dzisiejszy strzał jest jednym z najboleśniejszych, jakie otrzymaliśmy w minionych, popieprzonych miesiącach. Reprezentanci Polski nie wystartują w pierwszym konkursie Turnieju Czterech Skoczni, w Oberstdorfie!

Reklama

Czy Dawid Kubacki obroni tytuł sprzed roku? A może Kamil Stoch nawiąże swoimi występami do najlepszych lat? Zapewne niejeden wujek poruszał przy wigilijnym stole te ważne dla kraju w okresie świąteczno-noworocznym tematy. Niestety, żaden z biało-czerwonych nie powalczy o wygraną w najbardziej prestiżowym z turniejów. Powód? A jakże by inaczej – cholerny koronawirus, który wykluczył nas z występu w Oberstdorfie, a tym samym z walki o pudło w klasyfikacji generalnej imprezy.

Kiedy wczoraj doszły nas informacje o tym, że Klemens Murańka jest pozytywny, mieliśmy jeszcze nadzieję, że pozostali skoczkowie zostaną dopuszczeni do startu. Niemiecki sanepid był w ostatnich godzinach najpopularniejszą organizacją w Polsce. To właśnie od niej zależało, czy Stoch i spółka będą mogli stanąć dziś na rozbiegu. Niestety, tak się nie stanie.

Reklama

– Bardzo żałujemy tej decyzji, ale dla ochrony wszystkich innych sportowców nasz wydział zdrowia nie miał innego wyjścia. Decyzją władz nie możemy pozwolić polskiej drużynie wystartować w Oberstdorfie – mówi Florian Stern, sekretarz generalny w otwarcie imprezy w Oberstdorfie.

Polacy zostali wykluczeni z dzisiejszych eliminacji, ponieważ każdy z nich miał bezpośredni kontakt z Murańką. W tej sytuacji uznano, że zgłoszenie ich do rywalizacji mogłoby sparaliżować cały turniej, gdyby np. za kilka dni okazało się, że mają pozytywne wyniki.

Ostatni raz naszych zawodników zabrakło w TCS w sezonie 1981/82. Wówczas nie wystąpiliśmy w niej ze względu na stan wojenny.

 

AKTUALIZACJA (15:30):

Tymczasem podobny przypadek stwierdzono w niemieckiej kadrze – jeden z jej fizjoterapeutów miał pozytywny wynik testu, został jednak odizolowany od reszty i skoczkowie z Niemiec będą mogli przystąpić normalnie do konkursu. Jak powiedziano na konferencji prasowej – nie miał on kontaktu z zawodnikami.

I teraz już kilka słów od nas: jeśli fizjoterapeuta nie miał kontaktu z zawodnikami, to tak naprawdę nie wiemy, co on tam właściwie robił. Bo akurat to jest jeden z tych gości, którzy ten kontakt muszą mieć. Nie ma innej opcji. Prawdopodobnie zawiodły tu przepisy – fizjoterapeuci zapewne liczeni są jako inna, dalsza grupa kontaktowa. I Niemcy mogą go oddzielić od reszty i nadal skakać.

Problem w tym, że wygląda to jakby Polakom najpierw przywalono sztachetą w głowę, a potem – już na ziemi – jeszcze kopnięto ich w brzuch. Bo mamy tu teraz do czynienia ze wszystkim, tylko nie ze sprawiedliwym traktowaniem. Nasza kadra w takiej sytuacji zapewne tym bardziej nie odpuści i będzie składać protest. Na to liczymy.

Fot. Newspix.pl

Kibic Realu Madryt od 1996 roku. Najbardziej lubił drużynę z Raulem i Mijatoviciem w składzie. Niedoszły piłkarz Petrochemii, pamiętający Szymona Marciniaka z czasów, gdy jeszcze miał włosy i grał w płockim klubie dwa roczniki wyżej. Piłkę nożną kocha na równi z ręczną, choć sam preferuje sporty indywidualne, dlatego siedem razy ukończył maraton. Kiedy nie pracuje i nie trenuje, sporo czyta. Preferuje literaturę współczesną, choć jego ulubioną książką jest Hrabia Monte Christo. Jest dumny, że w całym tym opisie ani razu nie padło słowo triathlon.

Rozwiń

Najnowsze

Reklama

Inne sporty

Igrzyska

Usłyszała od Piesiewicza, że będzie chorążą. „Jestem dumna”

Jakub Radomski
12
Usłyszała od Piesiewicza, że będzie chorążą. „Jestem dumna”
Igrzyska

Przeanalizował szanse Polaków. „Żurek jedzie po dwa medale”

Jakub Radomski
6
Przeanalizował szanse Polaków. „Żurek jedzie po dwa medale”
Reklama
Reklama