Fuzja dla nikogo, czyli obowiązki kibica…

redakcja

Autor:redakcja

22 lipca 2014, 13:05 • 3 min czytania

Fuzja dla nikogo, czyli obowiązki kibica…

Zdziwiłem się dość mocno pytaniem od kolegi – co na ten cały licencyjny bajzel kibice Stali Rzeszów. Jaka jest reakcja fanów klubu, który właśnie przy (pod?) zielonym stolikiem załatwia sobie awans o dwie klasy rozgrywkowe grzebiąc przy okazji Flotę Świnoujście, wraz z jej – nieliczną, ale zawsze – grupą fanatyków. Zdziwiłem się, bo dla mnie reakcja jest oczywista, środowisko kibiców już nie raz i nie dwa razy pokazywało, co sądzi o podobnych machinacjach.

Reklama

Przypomniałem sobie kibiców Zawiszy z transparentami: „Zawisza jest jeden – IV-ligowy, nie dla złodziei z Hydrobudowy”. Przypomniałem sobie kibiców Gieksy z hasłem: „awans przy stole – ja taki awans pierdolę”. Przypomniałem sobie fanatyków w całej Polsce, którzy pogonili Drzymałę z jego licencją Groclinu, przypomniałem sobie reakcje na różnej maści „fuzje”, ba, przypomniałem sobie, jak sama Stal Rzeszów protestowała wraz z Resovią przeciw pomysłowi „KP Rzeszów”, który miał w ubiegłym roku połączyć oba podkarpackie kluby.

No jak to, co mogą myśleć? Co może myśleć fanatyk, który często daje sobie obić mordę za kilka kolorów i liter, gdy grupa biznesmenów chce wykupić te barwy i litery od innych fanatyków? Dlatego też ogromnie zdziwiłem się reakcją, a właściwie brakiem reakcji ze strony Stali. Przejrzałem wszystkie facebookowe profile, jedyny komentarz zamieściła „Stal Rzeszów Południe” i wyglądało to tak:

Reklama

Możliwe, że większość kibiców czeka na oficjalne informacje, ale patrząc na historię wszelkich tego typu przekrętów – do tej pory (z topowych ekip) tylko kibice Polonii Warszawa bez większych protestów przyjęli awans zakupiony przez właściciela ich klubu.

Kibice Floty (a może Resovii?) już zabrali głos:

A ekipa z Hetmańskiej wciąż wyczekuje. Zastanawiamy się – czy głosy z Warszawy, od polonistów, którzy swój spadek do czwartej ligi komentowali posypując głowę popiołem i przyznając, że właśnie mści się na nich feralne wykupienie Groclinu, naprawdę niczego nikogo nie nauczyły? Czy przykład ludzi z Zawiszy (abstrahując od ich aktualnych problemów), którzy nie chcieli kupionej przez Hydrobudowę I ligi, a ponad rok temu świętowali uczciwie wywalczoną Ekstraklasę to niewystarczający dowód na „opłacalność” czystej gry? Czy casus Gieksy Katowice, która pogoniła Irka Króla został już zapomniany?

Kibice przez ostatnie dekady w wielu miejscach w Polsce wyrobili sobie opinię strażników tradycji i ciągłości historii klubów. Wielokrotnie opowiadali się za uczciwą pracą, a nie kupowaniem dróg na skróty. Co więcej, w wielu przypadkach wybieranie tej okrężnej trasy okazywało się słuszne i opłacalne. Jeśli kibice Stali Rzeszów wciąż się wahają… Cóż, niech odpowiedzą im Gieksiarze, którzy na propozycję awansu przy stole zareagowali tak (od 3:18):

Głos kibiców Stali w momencie, gdy cała sprawa wisi na włosku (także, a może przede wszystkim za sprawą naszego wczorajszego artykułu) jest naprawdę potrzebny. „Against modern football”, siła miłości i pasji przeciw sile pieniądza. To my, kibice, mamy to wszystko na flagach i gadżetach. Czas udowodnić, że to nie tylko literki, tak jak udowadniały to wcześniej ekipy z całej Polski…

JAKUB OLKIEWICZ

Fot.StalRzeszow.pl

Najnowsze

La Liga

Barcelona drżała do końca, ale ma półfinał! Słaby Lewandowski

Jakub Radomski
11
Barcelona drżała do końca, ale ma półfinał! Słaby Lewandowski
Reklama

Felietony i blogi

Reklama
Reklama