Poligon: trzecia kolejka oczami Andrzeja Kałwy

redakcja

Autor:redakcja

05 sierpnia 2013, 11:51 • 6 min czytania

Reklama
Poligon: trzecia kolejka oczami Andrzeja Kałwy

„Granie co trzy dni zdecydowanie różni się od grania co tydzień” – powiedział trener Rumak, wzbudzając powszechny podziw swoją przenikliwością i precyzją wypowiedzi, choć niektórzy byli zdania, że to, co Lech obecnie prezentuje co trzy dni to raczej „niegranie”. Poza tym wszystko po staremu: Legia „realizuje założenia taktyczne”, Korona dostaje baty na wyjeździe, Nakoulma znowu ma odejść z Górnika… Nowością jest przebranie sędziów w białe kostiumy. Nie wiem, jak to się sprawdzi zimą, ale póki stroje mają krótki rękaw – chyba nie jest źle. Martwić się zacznę, gdy białe rękawy arbitrów będą za długie i trzeba je będzie wiązać na plecach.
Cracovia – Ruch Chorzów 2:1

Pięćdziesiąt procent posiadania piłki… sześćdziesiąt … siedemdziesiąt!… Siedemdziesiąt trzy!… a prowadził ciągle Ruch Chorzów, który na lewym skrzydle Cracovii robił co chciał i jak chciał. „Pasy” pewnie byłyby w stanie dość do osiemdziesięciu siedmiu procent bezproduktywnego podawania sobie piłki, gdyby nie trener Zieliński, który wpadł na genialny pomysł „wożenia wyniku” i zdjął z boiska wszelką chorzowską kreatywność. Ale nawet wtedy, gdy Ruch ograniczał się do przeszkadzania, „tiki taka” Cracovii nie przynosiła żadnych sensownych efektów – przynieśli je dopiero Saidi Ntibazonkiza i Dawid Nowak. I dobrze: baty dostał minimalizm, a wygrali ci, którzy grali w piłkę.

Zawisza Bydgoszcz – Pogoń Szczecin 1:1

Jest czas milczenia i czas enopaniesędziokurwatobyłfauldocholerowania. Jest czas stania i czas biegania z bidonem za sędzią liniowym. Jest czas suszenia głowy sędziemu głównemu i czas chlapania mineralną na murawę, kamerzystów, piłkarzy…
…śmy napiętnować takie nieekologiczne zachowania trenera Tarasiewicza i marnotrawienie zasobów wodnych Naszej Zielono-Niebieskiej Matki Ziemi – oświadczył Greenpeace i oflagował się protestacyjnie.

Reklama

Jedna dobra połowa – na tyle na razie stać Zawiszę. W dwóch pierwszy meczach dobre były te pierwsze – punktów nie było. Teraz zdecydowanie lepsza była ta druga – przyniosła jeden punkt. Niestety, trzeciej połowy regulamin nie przewiduje.

Widzew فódź – Korona Kielce 2:1

Nie leż bezczynie, czekając na karetkę – ryczał sierżant w powieści Josepha Hellera – Rób pompki!

Bramkarze nie robili pompek, stali bezczynnie, więc przygrzało im za bardzo i każdy zaliczył klopsa, przy czym klops Małkowskiego miał rozmiary Kadzielni. Reszta meczu była łagodnie podwieczorkowa – Golański obijał słupki, Kaczmarek harował za dwóch, Rybicki grał jak Janota, który od trzeciej minuty nie grał, bo zszedł, Phibel w przerwie między urlopem i transferem mógł strzelić dwie bramki, a ViŁ¡niakovs wywołał furię w gabinetach piętnastu ligowych prezesów, pytających dyrektorów sportowych, jakim cudem przegapili piłkarza o takich cechach i takich wymaganiach finansowych (skoro wyhaczył go Widzew, to gość raczej nie jest drogi).

Reklama

Legia Warszawa – Podbeskidzie Bielsko-Biała 4:0

W pierwszej połowie Marek Saganowski wyglądał, jakby miał ochotę podbiec do liniowego i zrobić mu intymną krzywdę jego własną chorągiewką. Spalony, spalony, spalony… Na szczęście w końcu trafił i mecz potoczył się zgodnie z założeniami. Podbeskidzie ambitnie, ale nieskutecznie (oj, brakowało Chmiela…), Legia wciąż do przodu, ktoś tam bramki strzelał, ktoś faulował, ale uwaga kibiców i tak skupiona była na…

Na środowym meczu z Molde?

Reklama

…na ptaku, który uparcie włączał się do akcji ofensywnych i nie przeszło mu nawet, gdy dostał piłką w baniak. Ambicją ten latawiec przerastał ze dwadzieścia procent polskich ligowców.

Górnik Zabrze – Piast Gliwice 2:1

Nakoulma, świadomy obecności skautów z Francji, biegał szybko i podawał celnie, Robak, świadomy obecności skautów z Turcji, biegał równie szybko i celnie strzelał, a Król, świadomy nieobecności skautów z Hiszpanii, obserwował przelatującą mu nad głową piłkę: przeleciała raz… przejął ją Nakoulma i Górnik strzelił gola. Przeleciała drugi raz… przejął ją Sobolewski i strzelił gola. Wtedy Król obraził się na piłkę i przestał ją obserwować… Podziałało: kolejne bramki już nie padły.

Śląsk Wrocław – Wisła Kraków 0:0

Reklama

Pytanie zasadnicze – czy strzał w Miśkiewicza powinien być traktowany jak strzał na bramkę czy jednak jako strzał w Miśkiewicza? Bo gdyby od celnych strzałów Śląska odliczyć strzały w Miśkiewicza, to raczej niewiele by zostało. Wisła punktuje po raz trzeci, co przy jej stanie posiadania trzeba uznać za sukces, a trener Levy zakomunikował, że brakuje mu zawodników.

Jemu brakuje? – jęknął kibic Wisły. – To co my mamy powiedzieć?

Poprosiłem Burdenskiego o numer „23” – mówił smutno Paweł Brożek – Odmówił, przyjąłem to z pokorąâ€¦

Za to samochód Burdenskiego przyjmie niedługo parę tajemniczych rys, wykonanych gwoździem przez Nieznanych Sprawców?

Reklama

Image and video hosting by TinyPic

Zagłębie Lubin – Lech Poznań 0:0

Mecz się odbył.

A może coś więcej?

Reklama

Mecz się odbył w niedzielę.

Bramka kolejki

W piątek ładnie trafił Marek Zieńczuk, w sobotę zaskakująco strzelił Eduards ViŁ¡niakovs, a w niedzielę przyszedł Radosław Sobolewski i wywołał ogólnopolskie i pełne podziwu „O, kuurrr…”, kończąc rozważania o wyborze bramki kolejki, bo nie wierzę, żeby ktoś dziś strzelił efektowniej.

Kiks kolejki

Reklama

Gubiący piłkę Kamiński? Nie… Marnujący szansę na hattricka ViŁ¡niakovs (i ten, który mu podawał?) Nie… Krzysztof Król w roli obserwatora rzeczy ulotnych i dziwnych oraz czasem także piłki? Nie… Zwycięzców mamy dwóch: Zbigniew Małkowski kończący mecz po trzech minutach i Bartłomiej Babiarz, który w 53 minucie poprowadził kontrę „4 na 3” i mógł zakończyć mecz Cracovia – Ruch. Wystarczyło dobrze podać. Co tam „dobrze”… wystarczyło po prostu podać, a nie wywalać piłkę w stepy akermańskie.

Ranking sędziowsko-okulistyczny

Pan sędzia Rynkiewicz (C-RCh) bardzo pilnował swojego autorytetu, ale im bardziej go pilnował, tym bardziej dziwne decyzje podejmował – a to „żółtkował” nadgorliwie i bez sensu, a to puszczał ewidentne faule, a to zatrzymywał akcje, które powinien puścić, a to nie zauważył zagrywania piłki pół metra za liniąâ€¦ Minus pięć dioptrii.

Pan sędzia Musiał (ZB-PSz) zgodnie z przewidywaniami – pozwalał grać. Zgodnie z tradycją – pozwalał za bardzo (Goulon powinien dostać żółtą za wycięcie od tylu). Zgodnie z wytycznymi – jeszcze parę takich meczów i nominacja na międzynarodowego znowu się odsunie. Minus trzy dioptrie.

Reklama

Pan sędzia Raczkowski (Wف-KK) tak się rozpędził z kartkami, że po meczu wlepił po jednej sierżantowi z drogówki, pani Jadzi z warzywniaka, żonie, ekspresowi do kawy i szczoteczce do zębów. Za dużo, za drobiazgowo, w wielu momentach zupełnie od czapy. Minus cztery dioptrie.

Pan sędzia Yamomoto (LW-PBB) pozwalał grać, nie bawił się w drobiazgi, sędzia z gatunku „nieinwazyjnych”. Za to jego liniowi – okrutnie precyzyjni. Minus jedna dioptria za pierdółki.

Pan sędzia Stefański (GZ-PG) potrafił zagwizdać i „okartkować” nawet zwykłe, przypadkowe zderzenie, a kiedy trzeba było wywalić Kosznika z boiska – ręka mu zadrżała. Słaby i chaotyczny mecz sędziego – minus sześć dioptrii.

Pan sędzia Marciniak (ŚW-WK) gwizdał spokojnie i uważnie, zresztą nie bardzo miał co, a największe pretensje Śląsk powinien mieć do Soboty – gdyby się wywalił, byłby rzut karny. Minus jedna dioptria za drobiazgi.

Reklama

Pan sędzia Pskit (ZL-LP) – Kolegium Sędziów powinno docenić, że nie zakończył tego nudnego meczu po godzinie, a kibice Zagłębia powinni docenić, że Rymaniak dograł do końca, choć wcale nie musiał, a może nawet nie powinien. Minus dwie dioptrie.

Image and video hosting by TinyPic

Cytat kolejki

Wojciech Stawowy: „Ja się nad tym nie zastanawiam, bo mam taką zasadę, że nie zastanawiam się nad rzeczami, na które nie mam wpływu”

Reklama

Wojciech Jagoda: „Nie chodzi o to, by na każdym kroku całować hymn klubu”
Ale w zwrotkę czy w refrenik?

Aleksander Jagiełło: „Ciężko się gra przeciwko chłopakom”
A „z dziewczynami nigdy nie wie, oj, nie wie się”

Paweł Brożek: „Ja, oczywiście, marzę o tym, żeby założyć koszulkę ze swoim bratem”
W jednej będzie wam trochę ciasno…

Reklama

Krzysztof Przytuła: „Sobolewski wykorzystał ciało LazdinŁ¡a”
Ciała prawda?

KS Orzeł
Rafał Gikiewicz (Śląsk Wrocław) – Jakub Wawrzyniak (Legia Warszawa), Paweł Golański (Korona Kielce), Adam Danch (Górnik Zabrze) – Saidi Ntibazonkiza (Cracovia), Michał Ł»yro (Legia Warszawa), Radosław Sobolewski (Górnik Zabrze), Takafumi Akahoshi (Pogoń Szczecin), Prejuce Nakoulma (Górnik Zabrze) – Dawid Nowak (Cracovia), Eduards ViŁ¡niakovs (Widzew فódź)

LZS فoś
Zbigniew Małkowski (Korona Kielce) – Mateusz Ł»ytko (Cracovia), Dariusz Pietrasiak (Podbeskidzie Bielsko-Biała), Bartłomiej Konieczny (Podbeskidzie Bielsko-Biała), Kamil Kuzera (Korona Kielce) – Hermes (Zawisza Bydgoszcz), Sebastian Dudek (Zawisza Bydgoszcz), Bartłomiej Babiarz (Ruch Chorzów), Jacek Kiełb (Korona Kielce) – Arkadiusz Woźniak (Zagłębie Lubin), Paweł Abbott (Zawisza Bydgoszcz)

ANDRZEJ KAفWA

Najnowsze

Weszło