Lewy może zacząć na ławce, City nie chce Ligi Europy, czyli w co warto dziś inwestować

redakcja

Autor:redakcja

04 grudnia 2012, 14:49 • 3 min czytania

Reklama
Lewy może zacząć na ławce, City nie chce Ligi Europy, czyli w co warto dziś inwestować

W 1/8 finału Ligi Mistrzów pozostały tylko trzy wolne miejsca. Najciekawiej będzie w grupie E, gdzie walczą Chelsea z Juventusem. Chelsea, która nie wygrała ani jednego z siedmiu ostatnich meczów, musi dać sobie radę z mistrzem Danii – Nordsjaelland i liczyć na potknięcie Juve na wyjeździe do Doniecka. Ale to wszystko dopiero jutro. Dziś w porównaniu z tym, co działo się w fazie grupowej w ostatnich tygodniach, istotnych meczów jest wyjątkowo niewiele. Co się wydarzy? Na co warto zwrócić uwagę i swoje oczy? Proponujemy szybki przegląd zdarzeń, tym razem pod kątem oferty bukmacherów.

Reklama

Manchester City przegra z Borussią Dortmund – 2.00 w Bet-at-home

Image and video hosting by TinyPic

W teorii Anglicy mają o co walczyć. Zwycięstwo w Dortmundzie może przynieść im marną nagrodę pocieszenia w postaci szansy gry w Lidze Europy. Pytanie, czy piłkarzy Manchesteru taka opcja w ogóle interesuje? Zdaniem angielskich komentatorów, Mancini nie jest zwolennikiem takiego rozwiązania i stawia sprawę jasno – odpadamy z Ligi Mistrzów, trudno. Trzeba będzie skoncentrować się na obronie tytułu mistrza Anglii. Jeśli tak, warto pamiętać o weekendowym starciu na szczycie z Manchesterem Utd.

Cristiano Ronaldo zdobędzie szóstą bramkę – 1.30 w ComeOn

Reklama

Image and video hosting by TinyPic

Jose Mourinho na przedmeczowej konferencji zapowiedział, że CR7 zagra w pierwszym składzie, nie ma zamiaru robić w tej kwestii żadnych roszad. Oprócz tego w wyjściowej jedenastce ma pojawić się jednak kilka świeżym twarzy. Kto, jeśli nie Ronaldo może pociągnąć je do przodu? Strzelił już w tej edycji Ligi Mistrzów pięć goli, Real gra u siebie z Ajaxem. Kurs nie jest wysoki, ale zawsze godny rozważenia.

Olympiakos Pireus wygra z Arsenalem – 2.20 w Betclic

Image and video hosting by TinyPic

Reklama

Kanonierzy już wyszli z grupy, dlatego Wenger zamierza skorzystać z kilku zawodników szerokiego składu. – Niektórzy piłkarze potrzebują odpoczynku, natomiast niektórzy są kontuzjowani. Mam tu na myśli Podolskiego i Walcotta – otwarcie przyznał na konferencji prasowej. Co ciekawe, podobna sytuacja miała miejsce już przed rokiem. Arsenal, pierwszy w grupie, przyjechał do Pireusu i zanotował tam jedyną porażkę – 1:3.

Jeśli ktoś nie preferuje dużego ryzyka, można skusić się na bezpieczniejszy handicap.

Dinamo Zagrzeb przegra z Dynamem Kijów – 1.95 w Bet-at-home

Image and video hosting by TinyPic

Reklama

Dinamo Zagrzeb jest najgorszą drużyną tej fazy rozgrywek. W grupie A wszystko już wiadomo. Do Ligi Europy „spadnie” zespół z Kijowa, a Chorwaci skończą przygodę z pucharami. Z pewnością na koniec będą chcieli pozostawić po sobie dobre wrażenie – chociaż raz. Przecież nie wygrali ani jednego meczu i nie strzelili nawet gola. Pytanie, czy są w stanie to zrobić? Jeśli Dynamo Kijów potraktuje to spotkanie poważnie, powinno dać radę.

Dinamo Zagrzeb nie strzeli gola – 3.00 w Expekt

Image and video hosting by TinyPic

Ryzykantom polecamy zastanowić się, czy zespół z Zagrzebia w ogóle strzeli gola, skoro nie udało mu się to w pięciu poprzednich spotkaniach. Kurs godny uwagi i ryzyka.

Reklama

PSG – FC Porto 1×2 2.15 – 3.30 – 3.25 w Betclic

Image and video hosting by TinyPic

To spotkanie rozstrzygnie z kolei walkę o prymat w grupie A. Paryżanie, którzy nie przegrali dotąd u siebie ani jednego meczu w Lidze Mistrzów kontra Porto, które nie straciło trzech punktów na wyjeździe. Ciężka sprawa. Portugalczykom do wygrania grupy wystarczy remis. Mecz na styku, to i kursy atrakcyjne. Może czas zaryzykować?

Najnowsze

Reklama
Inne reprezentacje

Courtois (znowu) zawiesił reprezentacyjną karierę. Van Bommel chce uniknąć kolejnego konfliktu

Braian Wilma
0
Courtois (znowu) zawiesił reprezentacyjną karierę. Van Bommel chce uniknąć kolejnego konfliktu
Ekstraklasa

Doceńmy zarządzanie Nielsa Frederiksena. Po Aarhus nie ma już śladu

Mikołaj Duda
15
Doceńmy zarządzanie Nielsa Frederiksena. Po Aarhus nie ma już śladu

Weszło

Reklama