Szatałow uniknął trzęsienia ziemi. Koniec rundy układa się Zawiszy idealnie

redakcja

Autor:redakcja

11 listopada 2012, 15:03 • 2 min czytania

Reklama
Szatałow uniknął trzęsienia ziemi. Koniec rundy układa się Zawiszy idealnie

Po serii pięciu meczów bez zwycięstwa, po których Jurij Szatałow był jedną nogą na bezrobociu, znów wszystko zaczęło się układać idealnie dla Zawiszy. Bydgoszczanie ograli dziś Flotę 3:0 na jej boisku 3:0 i jeśli spojrzeć do tego w terminarz – ich sytuacja na koniec rundy może być tylko i wyłącznie lepsza. Za tydzień Zawisza zagra u siebie z Polonią Bytom, co oznacza nic innego jak to, że ma w kieszeni trzy kolejne punkty.
Pozostałe zespoły z czołówki będą mieć nieporównywalnie trudniej: Flota pojedzie na trudny teren do Niecieczy. Cracovia przyjmie u siebie solidną w tym sezonie Miedź Legnica. Tak wygląda dziś tabela:

Reklama

Image and video hosting by TinyPic

Przewaga lidera ze Świnoujścia ciągle jest bezpieczna, ale osiemnaście meczów, które pozostały do końca sezonu, daje wystarczająco dużo okazji aby ją roztrwonić. Jesteśmy w stanie się założyć, że tak właśnie będzie. Flota, kolokwialnie mówiąc, dała dzisiaj dupy po całości. Już w pierwszej minucie popełniła karygodny błąd w obronie, który na gola zamienił Leśniewski. Później bardzo ładną bramkę, po pomysłowym rozegraniu rzutu wolnego, zdobył Błąd. Tyle że, jak sam przyznał, jego strzałâ€¦ tak naprawdę był dośrodkowaniem.

Zawisza, generalnie, w przekroju całego spotkania był zespołem grającym bardziej dojrzale i konsekwentnie, dominującym w środku pola i wykorzystującym – w przeciwieństwie do Floty, która po raz pierwszy w tym sezonie nie strzeliła gola – najdogodniejsze okazje. Duża dawka tlenu dopłynęła dziś do głów piłkarzy Zawiszy.

W drugim niedzielnym meczu Miedź rozbiła u siebie Wartę Poznań 5:2 i teraz tylko czekać na pierwsze reakcje pani prezes. Legniczanie, którzy w przekroju całej rundy są zespołem grającym, jak na realia tych rozgrywek, fajną, mądrą piłkę, udowodnili, że należy się z nimi liczyć, bo mogą odebrać rywalom jeszcze sporo punktów. Dwa kolejne gole strzelił Wojciech فobodziński, który zdaje się odbudowywać w rodzinnych stronach. Trafił w tym sezonie już sześć razy w dwunastu meczach i wcale się nie zdziwimy, jeśli już za chwilę znów wyhaczy go przynajmniej jakiś średniak z ekstraklasy.

Reklama

Najnowsze

Reklama

Weszło

Reklama