Wielki mur Celtiku, gigant Forster, Callejon pełni wartę – co słychać w hiszpańskich mediach?

redakcja

Autor:redakcja

08 listopada 2012, 10:44 • 2 min czytania

Reklama
Wielki mur Celtiku, gigant Forster, Callejon pełni wartę – co słychać w hiszpańskich mediach?

Powoli staje się regułą, że po występach hiszpańskich drużyn w europejskich pucharach zaglądamy do tamtejszej prasy i w telegraficznym skrócie wszystko wam tutaj streszczamy. Dziś nie będzie inaczej – po wczorajszej wtopie Barcelony warto zwrócić uwagę, jak odebrały ją media prorealowskie z Madrytu, a jak probarcelońskie z Katalonii.

Reklama

“Marca” i â€œAs” – co ciekawe – nie wykorzystały idealnej okazji, by podkreślić nieszczęście rywala i skupiły się na „domowych” sprawach”. Co prawda wczoraj na stronie „Marki” na samej górze wisiał news ze zdjęciem Messiego opatrzony nagłówkiem „Są śmiertelni”, ale dziś ważniejszy jest wywiad z Ronaldo mówiącym, że nienawidzi przegrywać („Odio perder”) i że „nie jest normalną rzeczą strzelać 100 goli w sezonie i niczego nie wygrać”. W najpopularniejszym hiszpańskim dzienniku mamy też wzmiankę o „deszczu euromilionów”, czyli 17 bańkach, które Malaga zarobiła w Lidze Mistrzów, a także o dylematach Mourinho, który nie wie, kogo wystawić jako „fałszywą dziewiątkę” – Ronaldo czy Moratę.

Na okładkę „AS-a” trafił natomiast Jose Callejon, czyli jeden z nielicznych „canteranos”, którym udało się przebić do dorosłej drużyny Realu i którzy jakoś sobie w niej radzą. „Canterano de guardia” to w wolnym tłumaczeniu „wychowanek pełniący wartę”. Fajne. Nie od dziś zresztą podkreślamy, że uwielbiamy projekty okładek „AS-a”.

W Katalonii też jakiejś wielkiej jazdy nie ma. „Mundo Deportivo” pisze o „La Gran Muralla”, czyli wielkim murze i podkreśla, że Celtikowi wystarczyło dwa razy zbliżyć się do bramki Valdesa, by zdobyć dwa gole. Komplementy zbiera też „gigant w bramce Celtiku”, czyli Forster. „Sport” porusza w zasadzie ten sam temat – braku szczęścia i skuteczności. Dziś natomiast powoli zaczynają wypływać kolejne informacje o rzekomym konflikcie Messiego i Villi. Argentyńczyk jest ponoć wściekły, że w 80. minucie „El Guaje” zdecydował się na strzał, zamiast oddać mu piłkę.

Reklama

Czyli znamy już główny temat na najbliższe dni…

Najnowsze

Reklama
La Liga

Fani Realu Madryt przeciwni inwazji na Ceutę

AbsurDB
0
Fani Realu Madryt przeciwni inwazji na Ceutę

Weszło

Reklama