Di Matteo vs. Guardiola: jak dwanaście lat temu o tej samej porze

redakcja

Autor:redakcja

18 kwietnia 2012, 14:17 • 3 min czytania

Reklama
Di Matteo vs. Guardiola: jak dwanaście lat temu o tej samej porze

Z ostatnich spotkań Chelsea z Barceloną, londyńczycy zapamiętali głównie jednego człowieka. „Złodzieja, oszusta, pomocnika Katalończyków” – Norwega Toma Henninga Ovrebo. Gdyby spytać Hiszpanów, powiedzieliby pewnie, że pamiętają gola Iniesty, który dał im przepustkę po ważący prawie dziewięć kilogramów, srebrny symbol triumfu w Lidze Mistrzów. Dziś jedni i drudzy spotkają się po raz kolejny, na tym samym etapie rozgrywek. Dla Barcelony, mając na uwadze sobotnie Gran Derbi, to prawdopodobnie najtrudniejsze i najbardziej intensywne cztery dni w sezonie. Dla Chelsea – największy z możliwych testów. A także nadzieja, że Anglicy w maju będą mieli jeszcze kim emocjonować się w europejskich pucharach.
Historia płata dziś dwa, zupełnie nieznaczące w kontekście wieczornego meczu, a jednak symboliczne figle. Dokładnie dwanaście lat temu w Lidze Mistrzów stanęli naprzeciw siebie Roberto Di Matteo i Pep Guardiola. Obaj w wyjściowych składach, obaj w środkowej formacji swoich zespołów, na Camp Nou przy 98 tysiącach widzów. Barcelona, po dogrywce i przegranym wcześniej meczu w Londynie, rozgniotła Chelsea 5:1, co dla Anglików do dziś jest najwyższą porażką w historii występów w Champions League.

Reklama

Siedem lat później, dokładnie, 18 kwietnia, Messi w meczu z Getafe strzelił jednego ze swoich najpiękniejszych goli. Właśnie pięć lat temu. Przebiegł z piłką siedemdziesiąt metrów, dryblując czterech rywali i wreszcie bramkarza. Anglicy wyliczyli jednak, że na ich boiskach Argentyńczyk nigdy nie był tak groźny, jak zwykle i tylko raz potrafił zdobyć bramkę, co najbardziej przesądni uznają za dobrą wróżbę.

BETCLIC: Padną trzy gole lub więcej – 1.75
EXPEKT: Messi pokona bramkarza Chelsea – 1.70

Przed dzisiejszym meczem reporterzy hiszpańskiego programu “Punto Pelota” postanowili sprawdzić, jak londyńczycy wspominają ostatnie starcie Chelsea z Barceloną. To, po którym norweskiego arbitra Ovrebo okrzyknięto na Wyspach najgorszym sędzią świata, złodziejem i największym hamulcowym ich zespołu. Na pytanie dziennikarzy „ile karnych dla Chelsea powinien wówczas odgwizdać?”, Anglicy odpowiadali, że dwa albo trzy, choć byli i tacy, którzy nerwowo reagowali na zdjęcie Ovrebo i wyliczali mu nawet pięć różnych pomyłek. Zresztą nawet w najnowszym wydaniu dziennika „AS” Norweg przyznaje, że zawalił tamto spotkanie, a pogróżki i życzenia śmierci od kibiców na Wyspach dostaje do teraz.

Reklama

Barcelona, po wczorajszej porażce Realu, jest jedyną ekipą, która nie przegrała w tegorocznej edycji Ligi Mistrzów, ale jej wyższość nad Chelsea, szczególnie na obcym terenie, nie jest wcale tak oczywista. Di Matteo mówi, że potrzebuje dwóch perfekcyjnych spotkań. Ashley Cole, że grając z Barcą nie można spuścić piłki z oka nawet na sekundę, a Lampard, że podoba mu się łatka autsajdera, bo wyższość Chelsea udowodni dopiero na boisku.

Statystycy rozkładają oba zespoły na części pierwsze. Wyliczyli, że w Barcelona w bieżącej edycji LM oddała o szesnaście strzałów więcej niż Chelsea, a – co najważniejsze – okazała się przy tym znacznie bardziej skuteczna i zdobyła o dwanaście bramek więcej.

Zwolennicy Hiszpanów wskazują, że rywal radzi sobie przeciętnie w lidze, a więc już sam awans do półfinału powinien uznać za sukces. Przeciwnicy, że to właśnie Chelsea wygrała w tej edycji LM wszystkie mecze u siebie, a odkąd objął ją Di Matteo wygląda, jakby ktoś nagle wyciągnął gruby, drewniany kij wcześniej wsadzony gdzieś między szprychy. Jakby zwolnił Anglikom mocno zaciągnięty hamulec.

Reklama

I tylko bukmacherzy, chyba jako jedyni, muszą udawać, że faktycznie przeczuwają, jak zakończy się to spotkanie…

BET-AT-HOME: Chelsea – Barcelona 1×2 4.90 – 3.80 – 1.65

Najnowsze

Reklama
Mundial 2026

Iran został skrzywdzony na mundialu. Tak jak irańskie piłkarki przez reżim

Szymon Janczyk
11
Iran został skrzywdzony na mundialu. Tak jak irańskie piłkarki przez reżim

Weszło

Reklama