Lech Poznań potwierdza: nie było biletu dla Kikuta

redakcja

Autor:redakcja

05 maja 2011, 14:10 • 1 min czytania

Reklama

Lech Poznań nie dał biletu na finał Pucharu Polski Marcinowi Kikutowi, co początkowo uznaliśmy za jakieś nieporozumienie, ale okazało się, że faktycznie zawodnikowi zasugerowano, że może pocałować się w dupę. Dyrektor sportowy Marek Pogorzelczyk, znany w Wielkopolsce jako „Seta”, stwierdził bez cienia żenady, iż klub otrzymał tylko 50 biletów i dla Kikuta nie starczyło.
Ten Kikut właśnie, przypomnijmy, zagrał w barwach Lecha w 1/16, 1/8, 1/4 i 1/2 Pucharu Polski, a z występu w finale wyeliminowała go kontuzja. To widocznie za mało, żeby mieć prawo obejrzeć finał z trybun i ewentualnie odebrać medal. Wejściówki rozdysponowano między działaczy i sponsorów.

Reklama

Tylko czekać, aż między działaczy i sponsorów rozdysponowane zostaną np. koszulki Lecha i przykładowy Bosacki w jakiś meczu nie zagra, bo nie starczyło dla niego sprzętu.

Duża klasa, panie „Seta”, naprawdę duża.

Najnowsze

Reklama

Weszło

Reklama