Nasz ulubiony cykl: tydzień z życia piłkarza

redakcja

Autor:redakcja

06 marca 2010, 13:29 • 2 min czytania

Reklama
Nasz ulubiony cykl: tydzień z życia piłkarza

Z tym pamiętnikiem piłkarza w „PS” – tydzień temu o smakołykach opowiadał Jakub Wawrzyniak – to chyba jakiś stały cykl. Tym razem poznaliśmy tydzień z życia Arkadiusza Onyszko. Wprawdzie ten tydzień jakiś chyba udawany, bo jeśli wierzyć zdjęciom, to przez siedem chodził w tych samych ciuchach, ale co tam…
Tak to przeczytaliśmy i zastanawiamy się – czy Onyszko stał się własnym zakładnikiem i odgrywa teraz jakąś rolę, z której nie potrafi wyjść? Od trzech miesięcy ciągle gada to samo, ale z coraz większym zapałem. I boimy się, że jak mu ktoś zrobi zdjęcie za miesiąc, to facet przyjdzie w moherowym berecie.

Reklama

Na samym wstępie stwierdził: „Pogubiłem się tam, zatraciłem wartości. Zapomniałem, co jest w życiu naprawdę ważne. Teraz odzyskuję spokój ducha. Przed pierwszym spotkaniem poprosiłem prezesa Darka Kozielskiego, żeby zawiózł mnie do kościoła. Wyspowiadałem się i poczułem ulgę”.

A potem mamy w dość krótkim tekście jeszcze takie kawałki:

„Weekend to dobry czas, żeby zajrzeć do kościoła. Kiedy wyjeżdżałem z Polski, byłem bardzo religijny. Jednak na zchodzie zobaczyłem, że ludzie nie wierzą w Boga”

„Kolejny cudowny, bo spędzony w Polsce dzień. Lubię poranki na wodzisławskiej prowincji i popołudniowe spacery na tamtejszym rynku”

„Dziś cieszą mnie zwykłe rzeczy. Choćby to, że znowu jem polski chleb i rozmawiam z Bogiem”

A do tego – na siedem dni dwie spore wzmianki o pedałach i trzy o tym, że Dania jest beznadziejna. Wyobrażacie sobie 80-letniego Onyszkę? Wymachujący laską, krzyczący: pedały do gazu, Dania do zaorania, Bóg, honor, ojczyzna! Aaaa! Byleby tą laską już kobiet nie bił.

Reklama

Najnowsze

Reklama
Piłka nożna

Cristiano Ronaldo zdecydowanym liderem plebiscytu Złotej Piłki. Trwa głosowanie fanów

Adrian Mańko
4
Cristiano Ronaldo zdecydowanym liderem plebiscytu Złotej Piłki. Trwa głosowanie fanów

Weszło

Reklama