Co z meczem Como – United w Lidze Mistrzów?

Marcin Ziółkowski

21 października 2026, 11:54 • 3 min czytania 0

Reklama
Co z meczem Como – United w Lidze Mistrzów?

Sympatycy klubu Como po raz drugi w sezonie będą mieli okazję obejrzeć swój zespół w meczu Ligi Mistrzów na własnym stadionie. Stadio Giuseppe Sinigaglia gościło już drużynę z Lipska, a kibice (w tym specjalnie zaproszeni z tej okazji bardzo wiekowi fani) zobaczyli fantastyczny pokaz umiejętności w wykonaniu drużyny Cesca Fabregasa i wygraną 4:1. Mecz przeciwko Manchesterowi United rodzi jednak wiele pytań.

Reklama

Choć sytuacja na teraz wydaje się w porządku, nie ma stuprocentowej pewności co do bezproblemowego rozegrania spotkania, a to ze względu na warunki pogodowe we Włoszech.

Como i United zmierzą się z dużymi opadami

Na Półwyspie Apenińskim obowiązują cztery rodzaje alertów pogodowych.

Zielony oczywiście oznacza, że wszystko jest w porządku. Kolor żółty to duże opady deszczu. Pomarańczowy mówi o trudnych warunkach pogodowych i sugeruje mieszkańcom zachowanie ostrożności, a także śledzenie na bieżąco najnowszych komunikatów informacyjnych. Najgorzej, jeśli wystąpi czerwony alert – takie warunki sugerują duże niebezpieczeństwo oraz nakazują, aby podjąć nadzwyczajne środki bezpieczeństwa.

Reklama

Jeśli chodzi o region Lombardii (stan na 21 października, godzinę 10:00) obowiązuje kolor pomarańczowy. Warto jednak zauważyć, że całkiem niedaleko, bo w regionie Piemontu alert jest już w kolorze czerwonym. W kontekście sytuacji w Como – oznacza to w skrócie, że należy spodziewać się pogodowych problemów w najbliższym czasie. Ulewny deszcz nie ułatwi zawodnikom na Stadio Giuseppe Sinigaglia rywalizacji.

Według informacji Simona Peacha z Press Association, przed meczem ma spaść w Como nieco ponad 60 milimetrów deszczu, a to sporo jak na jeden dzień. W przypadku wystąpienia czerwonego alertu w Como istnieje duże ryzyko przełożenia widowiska na inny termin. Władze w takiej sytuacji są do tego poniekąd odgórnie zmuszone, co ma sprzyjać ograniczeniu dużych zgromadzeń ludzi w ewentualnej sytuacji zagrożenia.

Przekładane mecze Ligi Mistrzów z powodów bezpieczeństwa

Rzadko w historii Ligi Mistrzów zdarzało się, aby mecz odbył się w innym terminie niż pierwotnie zaplanowany, ale jeśli mowa o zmianie daty wyłącznie z powodów bezpieczeństwa. Ostatnim takim przypadkiem było starcie Rangers z SSC Napoli, kiedy to z uwagi na śmierć królowej Elżbiety II policja była mocno obciążona obowiązkami. Wszystko to w związku z uroczystościami pogrzebowymi monarchini.

Reklama

Wcześniej, w Borussia Dortmund miała zmierzyć się z AS Monaco – to w sezonie 2016/17. W drodze na mecz doszło do zamachu bombowego na drużynę, w wyniku czego mocno ucierpiał choćby Marc Bartra. Tutaj także przełożono spotkanie o jeden dzień. Z kolei w 2013 roku ze względu na obfite opady śniegu mecz Galatasaray z Juventusem w Stambule został przerwany, a następnie przełożony na następny dzień na nietypową godzinę – na 14:00.

Jak będzie dziś? Póki co żadnych oficjalnych informacji na temat przełożenia spotkania nie ma.

Reklama

 

 

Fot. screen X/ Chris Wheeler

0 komentarzy
Marcin Ziółkowski

Człowiek urodzony w roku stulecia swojego przyszłego ulubionego klubu. Schodzący po czerwonej kartce Jens Lehmann w Paryżu w finale Ligi Mistrzów 2006 to jego pierwsze piłkarskie wspomnienie. Inspiruje się Robertem Kubicą, Fernando Alonso i Ottem Tanakiem, bo jest zdania, że warto dać z siebie sto i więcej procent, nawet mimo niesprzyjających okoliczności. Po szkole godzinami czytał o futbolu na Wikipedii, więc wybudzony nagle po dwóch godzinach snu powie, że Oleg Błochin grał kiedyś w Vorwarts Steyr. Potrafi wstać o trzeciej nad ranem na odcinek specjalny Rajdu Safari, ale nigdy nie grał w Colina 2.0. Na meczach unihokeja w szkole średniej stawał się regenem Lwa Jaszyna. Esencją piłki jest dla niego styl gry Barcelony i Bayernu Hansiego Flicka, bo Zdenek Zeman i jego podejście to życie, a posiadanie piłki jest przehajpowane

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Liga Mistrzów

Reklama