Wszystkie media huczą o tym, że na Ukrainie skasowano ligę. Straszne. Skasowanie ligi w czasie, kiedy ona i tak nie gra, jest niewątpliwie wydarzeniem szalenie ważnym. I na sto procent JUŁ» NIKT NIGDY W PIŁKĘ NA UKRAINIE NIE ZAGRA. Jasne…
Od razu oczywiście pojawiło się odwieczne pytanie – „co z Euro?”. To już trochę nudne. Nie budują dróg koło Lwowa – co z Euro? Galeria handlowa za blisko stadionu – zabiorą Euro! Czy czasem w Doniecku nie ma zbyt niewielu hoteli – no to po Euro! Kłócą się w ukraińskim parlamencie – a Euro? Przyjeżdża do Polski człowiek z UEFA – no to stało się, odbierają Euro! W grudniu konferencja Platiniego – na pewno decyzje w sprawie Euro.
Ale żeby być na czasie, też o tym wspomnimy. Proszę bardzo: a co z Euro? Nic.