I co, to tyle? Miało być strasznie trudno, mieliśmy tutaj drżeć o jakikolwiek punkt, a tymczasem walnęliśmy ich trójką. Może Rumuni podnieśli nam ciśnienie na początku drugiej połowy, ale jak na gorący teren w Bukareszcie, to naprawdę wyglądali słabiutko. Jednak nie nasz problem, nie nasze zmartwienie – my gramy świetny mecz i dlatego oceny muszą być wysokie.
Łukasz Fabiański 6
Jak zwykle pewny we wszystkim, co robi. To od dawna nie te czasy, kiedy dośrodkowanie wywoływało u niego zimne poty. Teraz po prostu je łapie, jakby była to najprostsza czynność na świecie. A może dla niego jest? Na plus też interwencja po próbie strzału Chirichesa.
Łukasz Piszczek 9
Ktoś może powiedzieć – za wysoko, nie dał asysty i gola, Lewy oceniony tak samo upolował dwie sztuki. Nic to, Piszczkowi za dzisiaj po prostu się należy, zagrał na swojej stronie FENOMENALNIE. Rumuni nie mieli tam czego szukać, obrońca zamknął drzwi i wyrzucił klucz do Wisły, a dostać się tam z Bukaresztu trochę potrwa, więc rywale w ponad 90 minut nie mieli opcji tego zrobić. Klasa występ.
Hajto: Piszczek gra dzisiaj czołowe skrzypce. pic.twitter.com/9T6zyGJ2Il
— Szymon Podstufka (@PodstufkaSzymon) 11 listopada 2016
Michał Pazdan 8
Martwiliśmy się, że nie możemy skończyć na 0 z tyłu, nawet z Armenią? No, to wrócił Pazdan i kłopotu nie ma. Jednak poważnie – Michał znów zagrał na dobrym poziomie, gdzieś w okolicach tego, jaki zaprezentował przeciwko Realowi. Może nie miał tylu kluczowych interwencji, bo i rywal dużo mniejszego kalibru, ale dawał pewność zespołowi.
Kamil Glik 7
Przede wszystkim miał szczęście – jeśli sędzia by się uparł, odgwizdałby Kamilowi faul w szesnastce za pociągnięcie rywala za koszulkę. Poza tym, podobnie jak Pazdan, Rumuni nie mieli wielu okazji do strzelenia goli (marniutkie trzy uderzenia w światło bramki) i to najlepsza recenzja występu duetu stoperów.
Artur Jędrzejczyk 7
Wiadomo, że to nie ten sam poziom co Piszczek, ale Jędza po prostu swoje zrobił. Nie dawał się specjalnie ogrywać, Rumuni nie zrobili z niego karuzeli, mieliśmy tam względny spokój. Solidna firma.
Grzegorz Krychowiak 6
Można się z każdym zgrupowaniem oszukiwać, że brak gry w Paryżu nie będzie wpływał na postawę Grześka, ale tak jest i tyle. To nie ten sam Krychowiak, co z czasów Euro. Dziś w przeciwieństwie do Linettego próbował brać na siebie odpowiedzialność, ale zwalniał przy tym grę, drużyna z tych prób wiele nie miała.
Karol Linetty 5
Poniżej oczekiwań, jakie wyrobił nam swoją grą w Serie A. Więcej o nim – tutaj.
Piotr Zieliński 7
W końcu. Czekaliśmy na to sporo, już z Armenią Zielu wyglądał nieźle, ale dziś zagrał dobry mecz od A do Z. Brał na siebie grę, nie chował głowy w piasek i przyspieszał nasze ataki.
Jakub Błaszczykowski 6
Nie tak widoczny jak Grosicki na drugim skrzydle (na konto Kuby w ofensywie idą głównie dwa niezbyt groźne strzały), ale jak zwykle swoją pracę wykonał. Szczególnie w defensywie, gdzie razem z Piszczkiem wybili z głowy Rumunom myślenie o jakiejkolwiek bramkowej akcji.
Kamil Grosicki 8
Niebywały ma gaz ten facet, czasem rywale wyglądają przy nim jakby mieli buty z wylanym betonem. No bo przypomnijcie sobie tylko jego bramkę, Kamil wchodzi jak do siebie, obrońcy nie wiedzą kompletnie, jak go zatrzymać, a może inaczej – nie umieją tego zrobić, bo gdy Kamil się rozpędzi, jest pozamiatane. A potem idealny strzał od poprzeczki, bramkarz bez szans. Gdyby jeszcze Grosik był regularniejszy… Nie narzekajmy jednak, mamy dynamit.
Robert Lewandowski 9
Nie było lepszego sposobu, żeby odpowiedzieć tym bydlakom z trybun. Tak myśleliśmy po tym, gdy Robert poszedł w swoim stylu, nic nie robiąc sobie z eskorty rywala i walnął na 2:0. No, ale Lewy miał większy plan, zrobił karnego, a potem po profesorsku go wykorzystał. Widzicie, cymbały? O was jest tylko głośno, kiedy macie pirotechnikę, a o nim, gdyż jest zajebistym piłkarzem.
Robert Lewandowski has now scored in 9 consecutive international qualifiers.
Unstoppable. pic.twitter.com/PXHbeJjN2R
— Squawka Football (@Squawka) 11 listopada 2016
Krzysztof Mączyński 6
Dobra zmiana. Wszedł, nie wprowadzał nerwowości i dał jakość. Można często nie dowierzać, ale on tej reprezentacji – gdzie gwiazdy mamy w każdej formacji – jest po prostu przydatny i potrzebny.
Łukasz Teodorczyk i Sławomir Peszko bez oceny, ale wiadomo – Łukasza trzeba docenić, dał świetną zmianę i wydatnie pomógł zamknąć ten mecz.