Raphinha na dłużej w Barcelonie! Jest oficjalny komunikat

Marcin Ziółkowski

05 listopada 2026, 14:20 • 2 min czytania 0

Reklama
Raphinha na dłużej w Barcelonie! Jest oficjalny komunikat

Po takim początku sezonu nie można było spodziewać się niczego innego. Raphinha podpisał nową umowę i jeżeli wypełni ten kontrakt, pozostanie w Barcelonie do końca czerwca 2030 roku. Klub oficjalnie ogłosił porozumienie z piłkarzem.

Reklama

Raphinha se queda

Kibic Barcelony w tym sezonie to człowiek mocno rozpieszczony. Masa bramek i efektowna gra cieszą oko każdego cule. W Katalonii zapomniano już o tym, że do klubu mógł trafić Julian Alvarez i do tego nie doszło. Nowym snajperem został przestawiony na pozycję numer dziewięć Raphinha. Jak się okazało, to kolejny z doskonałych pomysłów Hansiego Flicka. Cały system działa tak dobrze, że „Barca” pakuje rywalom regularnie czwórkę, piątkę czy szóstkę, a nawet raz siódemkę – Racingowi Santander.

19 goli w 13 meczach to strzelecko wynik kosmiczny. Brazylijczyk ma w sezonie 2026/27 na razie pięć dubletów i dwa hat-tricki. Były tylko dwa mecze, w których nie zanotował żadnego konkretu w postaci gola i asysty – z PSG i Betisem. Nie dziwi więc, że władzom Barcelony zależało na przedłużeniu umowy kapitana i lidera ofensywy.

Reklama

Brazylijczyk dołączył do klubu latem 2022 roku. U Xaviego zdecydowanie nie był pierwszoplanową gwiazdą drużyny. Zmieniło się to pod przewodnictwem wspomnianego już Niemca. Jak podkreślał później Brazylijczyk, pozostał on w klubie z uwagi na zaufanie, jakie otrzymał od Flicka.

– Gdyby nie Hansi Flick, prawdopodobnie opuściłbym Barcę. On zmienił wszystko. Powiedział mi, że będę ważną częścią zespołu. To jest to, czego piłkarz potrzebuje – mówił napastnik, cytowany przez BBC.

Reklama

W momencie przedłużenia umowy Raphinha zagrał 190 meczów dla Barcelony i strzelił 94 gole. Setka coraz bliżej, a kto wie, czy w dotychczasowym tempie zdobywania bramek przez Brazylijczyka nie stanie się to już w listopadzie.

Raphinha jest zdecydowanie najlepszym ligowym strzelcem, jeśli spojrzymy na rozgrywki z tzw. TOP5 (15 goli po 10 meczach). O podpisaniu nowej umowy przez piłkarza z Brazylii mówiło się już w październiku.

 

Reklama

 

 

Fot. Newspix

0 komentarzy
Marcin Ziółkowski

Człowiek urodzony w roku stulecia swojego przyszłego ulubionego klubu. Schodzący po czerwonej kartce Jens Lehmann w Paryżu w finale Ligi Mistrzów 2006 to jego pierwsze piłkarskie wspomnienie. Inspiruje się Robertem Kubicą, Fernando Alonso i Ottem Tanakiem, bo jest zdania, że warto dać z siebie sto i więcej procent, nawet mimo niesprzyjających okoliczności. Po szkole godzinami czytał o futbolu na Wikipedii, więc wybudzony nagle po dwóch godzinach snu powie, że Oleg Błochin grał kiedyś w Vorwarts Steyr. Potrafi wstać o trzeciej nad ranem na odcinek specjalny Rajdu Safari, ale nigdy nie grał w Colina 2.0. Na meczach unihokeja w szkole średniej stawał się regenem Lwa Jaszyna. Esencją piłki jest dla niego styl gry Barcelony i Bayernu Hansiego Flicka, bo Zdenek Zeman i jego podejście to życie, a posiadanie piłki jest przehajpowane

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

La Liga

Reklama
La Liga

Agent Gaviego odniósł się do plotek transferowych. Krótko i konkretnie

Mariusz Bielski
1
Agent Gaviego odniósł się do plotek transferowych. Krótko i konkretnie
La Liga

Real znów górą nad Barceloną? Chodzi o młodą gwiazdę

Kacper Korpak
1
Real znów górą nad Barceloną? Chodzi o młodą gwiazdę
La Liga

Owono trafi za kratki? Hiszpańska policja bada śmierć de Miguela

Jan Broda
17
Owono trafi za kratki? Hiszpańska policja bada śmierć de Miguela