Szukali zbawcy w Kuwejcie. Transfer Radomiaka upadł

Maciej Piętak

02 listopada 2026, 13:48 • 3 min czytania 5

Reklama
Szukali zbawcy w Kuwejcie. Transfer Radomiaka upadł

Radomiak Radom chce wzmocnić atak przed końcówką rundy jesiennej. Na testach w zespole pojawił się 30-letni napastnik z ligi Kuwejtu, jednak, cóż za zaskoczenie, transfer najprawdopodobniej nie dojdzie do skutku.

Reklama

Lamkel Ze nie trafi do Radomiaka. Może i dobrze

Radomianie znajdują się w głębokim kryzysie – nie wygrali żadnego z siedmiu ostatnich meczów we wszystkich rozgrywkach i zadomowili się w strefie spadkowej Ekstraklasy z dorobkiem ośmiu punktów po dwunastu spotkaniach. Ostatni raz wygrali na początku września w Pucharze Polski, pokonując na wyjeździe Koronę Kielce. Oczywiście chodzi o rezerwy.

Poza tym Radomiak wygrał zaledwie dwa razy. Potrafił znaleźć sposób na zespoły z Krakowa – pokonywał u siebie Wieczystą oraz Cracovię.

Jednym z największych problemów zespołu Johna Carvera są katastrofalne liczby napastników. Manu, Fernand Goure, Abdoul Tapsoba i Guilherme Luiz zdobyli łącznie zawrotne dwie bramki. Po razie na listę strzelców wpisali się dwaj ostatni, pokonując bramkarzy odpowiednio Avii Świdnik i Lecha Poznań.

Nic zatem dziwnego, że zespół ten chce wzmocnić formację ofensywną, i to jeszcze przed przerwą zimową. Do grudnia Radomianie zmierzą się bowiem jeszcze z trzema beniaminkami oraz będącym w potężnym kryzysie Rakowem Częstochowa. A punktów trzeba szukać już teraz.

Reklama

Nadzieją Radomiaka miał być Didier Lamkel Ze, były reprezentant Kamerunu z przeszłością we Francji, Belgii czy Turcji. Ostatnio występował w… Kuwejcie. Jak się spisywał? Trudno powiedzieć, bo znalezienie jakichkolwiek informacji na temat tamtejszych rozgrywek graniczy z cudem.

Ku zaskoczeniu wszystkich, Szymon Janczyk z Meczyków poinformował, że transfer nie dojdzie jednak do skutku. Na przeszkodzie stanęła fatalna forma fizyczna 30-latka.

Reklama

Jako się rzekło, zawodnik może pochwalić się naprawdę ciekawym CV. Przygodę z piłką zaczął w akademii Lille, z której przeniósł się do drugoligowego francuskiego Chamois Niortais. Stamtąd wyhaczyła go Antwerpia, w której w blisko stu spotkaniach strzelił 21 goli.

Następnie zmieniał kluby jak rękawiczki. Była słowacka Dunajska Streda, rosyjski FK Chimki, francuskie Metz (trzy gole w dziewięciu meczach w Ligue 1), belgijskie Kortrijk, marokański Wydad Casablanca, z którym pojechał nawet na Klubowe Mistrzostwa Świata, turecki Hatayspor oraz Fatih Karagumruk, kolejny epizod w Metz (i kolejny gol we francuskiej ekstraklasie), belgijskie St. Truiden, chińskie Qingdao Hainiu, a ostatnio Kazma SC w Kuwejcie. Wszystko w ciągu jakichś pięciu lat.

Podkreślmy, żeby to dobrze wybrzmiało. Chłop zwiedził trzy kontynenty, osiem krajów i dziesięć klubów w niecałe pięć lat (!).

Co ciekawe, jak podawał portal AfricaFoot, zawodnik wzbudził zainteresowanie nie tylko Radomiaka, ale i klubów węgierskich czy saudyjskich.

Reklama

Zatem poszukiwania nowego napastnika będą trwały dalej, a Radomianie będą musieli radzić sobie z obecnymi problemami kadrowymi. Okazja do przerwania fatalnej passy już 2 listopada, kiedy to o godzinie 18:00 Radomiak zmierzy się u siebie ze Śląskiem Wrocław.

Fot. Newspix

5 komentarzy
Maciej Piętak

Liczy, pisze i komentuje - nie zawsze w tej kolejności. Studiuje matematykę, a wcześniej przewinął się przez redakcje 90minut, FutbolNews oraz Żyjemy Futbolem. Prywatnie kibic Wisły Kraków oraz Chelsea. Ma beznadziejny gust muzyczny, jeszcze gorsze poczucie humoru, ale tyle dobrego, że czasem napisze jakiś niezły tekst

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Formuła 1

Dymy w Ferrari po GP Meksyku. Hamilton i Leclerc muszą „poważnie porozmawiać”

Mariusz Bielski
0
Dymy w Ferrari po GP Meksyku. Hamilton i Leclerc muszą „poważnie porozmawiać”
La Liga

Trener Racingu wściekły po karnym na Mbappe. „Podwójny błąd”

Mariusz Bielski
2
Trener Racingu wściekły po karnym na Mbappe. „Podwójny błąd”

Ekstraklasa

Reklama