Depresja zwycięzcy Ligi Mistrzów. Pomogła mu żona i… praca w sklepie

Braian Wilma

Autor:Braian Wilma

29 października 2026, 22:32 • 3 min czytania 0

Reklama
Depresja zwycięzcy Ligi Mistrzów. Pomogła mu żona i… praca w sklepie

Transfer 30-letniego Jeremy’ego Mathieu za 20 mln euro wywołał swego czasu wielkie poruszenie wśród kibiców Barcelony. Tyle pieniędzy na takiego gracza, w tym wieku? Później Francuz strzelał w El Clasico, rozegrał w barwach Blaugrany prawie 100 meczów i zagrał nawet w finale Ligi Mistrzów. Jego karierę przerwała jednak poważna kontuzja kolana. W rozmowie z So Foot Mathieu opowiedział, że nie był gotowy na taki scenariusz i przez lata zmagał się z depresją.

Reklama

Po pięknej przygodzie w Barcelonie Francuz przeniósł się do Sportingu. Zdobył z nim Puchar i dwa Puchary Ligi Portugalskiej. W 2020 roku zerwał jednak więzadło krzyżowe. Po urazie zakończył swoją karierę w wieku 36 lat.

– Sprawy skomplikowały się po mojej kontuzji w Sportingu. Zakończyłem karierę w 2020 roku po zerwaniu więzadeł krzyżowych. Wszystko nagle się zatrzymało. Nosiłem ortezę kolana i niewiele mogłem zrobić. Potem wpadłem w spiralę. Przeszedłem przez depresję, nie da się tego ukryć. Tęskniłem za boiskiem, za szatnią, za wszystkim, czego doświadczałem – mówił Francuz w rozmowie z So Foot.

Szczere wyznanie Jeremy’ego Mathieu. „Przez cztery lata byłem w głębokiej depresji”

– Z powodu tej kontuzji nie miałem czasu na przygotowanie się do życia po zakończeniu kariery. Myślałem, że będę grał jeszcze dwa lata, więc psychicznie miałem problem z zaakceptowaniem tej sytuacji. Wiedziałem, co oznacza zerwanie więzadeł krzyżowych: doświadczyłem tego już w Tuluzie. Psychicznie nie byłem już zmotywowany do chodzenia na treningi. Chciałem po prostu grać. Więc postanowiłem nagle zakończyć karierę – mówił Mathieu.

Były obrońca przyznał, że nie korzystał z pomocy specjalistów. W wyjściu z depresji pomogła mu żona i… praca w sklepie sportowym.

Reklama

–  Przez cztery lata byłem w głębokiej depresji. Na szczęście moja żona była przy mnie i pomogła mi przez to przejść. Nie wiedziałem już, co robić. Byłem kompletnie zagubiony – zdradził 43-latek. – Przez cztery lata nic nie robiłem. Siedziałem w domu 24 godziny na dobę. Wychodziłem od czasu do czasu, ale nigdy na długo. Siedziałem na kanapie przed telewizorem z telefonem. Nawet piłka nożna mnie już nie interesowała. Oglądałem połowę meczu i jeśli był remis, zmieniałem kanał. Krążyłem w kółko: wstawałem z kanapy, chodziłem po domu i wzdychałem.

– Dwa lata temu zacząłem pracę w Intersporcie. To właśnie tam nastąpił przełom, który pomógł mi przetrwać ten trudny okres. Ta praca pozwoliła mi odzyskać siły, odbudować życie towarzyskie i ostatecznie zacząć żyć na nowo. (…) Wielu pisało, że jestem spłukany i nic nie zainwestowałem. Kiedy klienci wpadali na mnie, niektórzy pytali: „Dlaczego tu jesteś? Byłeś w Barcelonie, musisz mieć kupę forsy!”. Ale to nie miało z tym nic wspólnego – opowiadał Francuz.

Reklama

– Pracowałem tam prawie rok. Byłem sprzedawcą. Za pierwszym razem zrezygnowałem, bo miałem iść do centrum treningowego w Sochaux. Ostatecznie się nie udało i wróciłem do pracy w Intersporcie. Zaproponowali mi wtedy stanowisko asystenta szefa sekcji piłkarskiej – dodał.

Mathieu opowiadał, że praca w sklepie z kolegami dała mu namiastkę tego, czego doświadczał we wcześniejszych latach w szatni piłkarskiej. Francuz traktował ją jednak jako rozwiązanie tymczasowe w poszukiwaniu pracy jako trener. Obecnie prowadzi drużynę młodzieżową w Aix-en-Provence.

–  To droga, którą podąża wielu piłkarzy. Chciałem przekazać dalej swoją wiedzę i wszystko, czego doświadczyłem. Poszedłem więc do Sochaux, klubu z mojego dzieciństwa. Mógłbym tam pójść: zaproponowali mi posadę asystenta trenera w drużynie rezerw. Ale tak naprawdę interesowała mnie akademia młodzieżowa. Problem w tym, że nie mam jeszcze dyplomu trenerskiego. Dlatego w tym sezonie trenuję drużynę U-15 w Aix-en-Provence, by zdobyć certyfikat trenerski – powiedział Jeremy Mathieu.

Reklama

Fot. Newspix

0 komentarzy
Braian Wilma

Miłośnik piłki w każdej postaci. Dziennikarskie szlify zbierał w portalu Futbol News. Od dziecka śledził rozgrywki Premier League, jednak z wiekiem dorósł do prawdziwego futbolu rodem z Ekstraklasy. Jako, że lepiej mu w niebieskim, to szczególnie obserwuje poczynania Lecha i Chelsea.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

La Liga

Reklama
La Liga

Real zdecydowany na pierwszy przyszłoroczny transfer. Chodzi o wielki talent

Braian Wilma
0
Real zdecydowany na pierwszy przyszłoroczny transfer. Chodzi o wielki talent
La Liga

„Spowodowałem incydent dyplomatyczny”. Autor mema o Mbappe przerwał milczenie

Braian Wilma
10
„Spowodowałem incydent dyplomatyczny”. Autor mema o Mbappe przerwał milczenie
La Liga

Tragiczny wypadek w Hiszpanii. Pomoc fanów Rayo, krytyka ministra transportu

Maciej Bartkowiak
15
Tragiczny wypadek w Hiszpanii. Pomoc fanów Rayo, krytyka ministra transportu