Jedną z najbardziej zaskakujących historii tego sezonu w ligach TOP5 jest dyspozycja Lazio. Zespół przejęty przez Gennaro Gattuso wygrał aż osiem z dziewięciu meczów. Jedną z wyróżniających się postaci w zespole jest zawodnik, którego nazwisko niekoniecznie kojarzy się pozytywnie. Romano Floriani Mussolini w meczu z Sassuolo po raz pierwszy strzelił gola w Serie A. Dokonał tego w dniu dość istotnym dla… losów jego pradziadka.
Romano Floriani Mussolini jednym z bohaterów 9. kolejki
Zacznijmy od początku. Romano Floriani Mussolini to 23-letni prawy wahadłowy Lazio i jego nazwisko nie jest tutaj zbiegiem okoliczności. Faszystowski dyktator Benito to jego pradziadek. Matka, Alessandra, była europarlamentarzystką. Sam zawodnik jest też spowinowacony z Sophią Loren, a więc legendarną włoską aktorką. 92-letnia diwa jest ciocią Alessandry od strony matki.
To jego drugi sezon w Serie A, po tym, gdy w barwach Cremonese zagrał w poprzednich rozgrywkach 28 spotkań. Latem wrócił on do Rzymu i stał się pierwszym wyborem Gennaro Gattuso. Póki co, ta decyzja zestarzała się świetnie. Floriani w składzie od pierwszej minuty w tym sezonie ligowym to gwarant serii bez porażki. Sam zawodnik zbiera wiele pochlebnych recenzji, a Lazio prezentuje się zaskakująco dobrze, gra ofensywnie.
W dziewiątej kolejce Serie A piłkarz ze znanej włoskiej rodziny po raz pierwszy trafił do siatki rywala.
W 16. minucie meczu z Sassuolo, Kenneth Taylor doskonale podał za linię obrony, a Floriani Mussolini zamknął akcję, będąc zaledwie kilka metrów od bramki. Tym samym po raz pierwszy w karierze zameldował się na liście strzelców w Serie A.
Jak wychwycił włoski dziennikarz Giuseppe Pastore, wszystko odbyło się w kuriozalnych okolicznościach. 27 października stał się ponownie ważną datą dla historii jego rodziny. Otóż tego dnia w 1922 roku, rozpoczął się marsz na Rzym, który zakończył się dojściem do władzy Benito Mussoliniego. Wtedy, jego przeciwnikiem politycznym był Filippo Turati.
Pastore: “27 ottobre 1922: iniziano le operazioni della Marcia su Roma che di lì a pochi giorni porterà #Mussolini al suo primo governo (tra i più strenui oppositori, il socialista #Turati).
27 ottobre 2026: in Sassuolo-Lazio primo gol in Serie A di Romano Floriani Mussolini, segnato al portiere Turati”
— Guido Olivares🇮🇹 (@Guidolino8) October 27, 2026
Los spłatał figla, że po 104 latach, bramki drużyny rywala strzegł… Turati, ale Stefano. W tym przypadku, nie jest to rodzina z politykiem z tamtej epoki. Poza nazwiskiem łączy ich jednak to, że byli związani z Mediolanem – Filippo był z okręgu Mediolan, urodził się w Lombardii, a bramkarz urodził się w tym mieście i jest kibicem Interu.
Dość zabawnym zbiegiem okoliczności w całej sytuacji było też, że gdy sprawdzano z pomocą pół-automatycznego spalonego czy nie doszło do naruszenia przepisów, widzowie zobaczyli TO:
Foto più giusta per il primo gol in Serie A del duce non ci poteva essere https://t.co/vEE5Xg9osx
— Jardon Sinnerismo (@jasharismooo) October 27, 2026
Dobra, żarty na bok. Warto podkreślić w całej sytuacji, że sam zawodnik na koszulce nosi swoje imię i jest zdania, że to bardziej ludzie zwracają uwagę na całą historię niż on sam.
Po raz kolejny przekonaliśmy się, że życie pisze najlepsze scenariusze. Romano Floriani Mussolini przy utrzymaniu formy może być jednym z odkryć sezonu. Z wahadłowym w wyjściowym składzie, Lazio w rozgrywkach 2026/27 jeszcze nie przegrało w lidze, więc to dobry omen.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix