Zmiana trenera w Barcelonie! Pogrążył go czwartoligowiec

Maciej Bartkowiak

Opracowanie:Maciej Bartkowiak

28 października 2026, 12:18 • 4 min czytania 7

Reklama
Zmiana trenera w Barcelonie! Pogrążył go czwartoligowiec

Najgorzej punktujący w 2026 roku w La Liga klub zwolnił szkoleniowca. Czarę goryczy przelała pucharowa klęska z czwartoligowcem. Kilka dni przed nią drużyna pierwszy raz od ponad półtora roku znalazła się w strefie spadkowej. Dziesięć jej ostatnich meczów to zaledwie jedna wygrana. Natomiast pierwsze zwycięstwo w nowym roku odniosła dopiero w… dziewiętnastym meczu.

Reklama

Koszmarny 2026 rok

Wycinając spadkowiczów oraz beniaminków, żaden inny zespół La Liga nie punktuje w 2026 roku tak fatalnie, jak Espanyol. W 31 meczach Papużki zdobyły zaledwie 21 punktów, czyli aż o 10 mniej od drugiego w tym zestawieniu Elche. Na dobrą sprawę drużyna z Barcelony w poprzednim sezonie utrzymała się dzięki pierwszej części rozgrywek. Na świąteczno-noworoczną przerwę Espanyol udawał się jako piąty w tabeli. Nad szóstym Betisem zespół miał aż sześć punktów przewagi.

W nowym roku Espanyol pierwsze zwycięstwo odniósł jednak dopiero… 13 maja. Do czasu wygranej z Athletikiem Papużki w 18 meczach zanotowały aż 12 porażek. Przez tę serię osunęły się na piętnaste miejsce w tabeli, a przewaga nad strefą spadkową zmalała do ledwie dwóch punktów. Spokój nastąpił przed finałową serią gier. Piłkarze Manolo Gonzaleza pokonali Osasunę i kolejkę przed końcem sezonu zwiększyli przewagę nad strefą spadkową do pięciu punktów. Rozgrywki skończyli na jedenastym miejscu – najlepszym w La Liga od siedmiu lat.

Reklama

Było źle, a jest jeszcze gorzej

Nowy sezon zaczął się od efektownej wygranej 3:0 z Levante, ale rozegrane od tego czasu dziesięć meczów to już tylko jedno zwycięstwo. W pozostałych dziewięciu ligowych spotkaniach Espanyol zdobył tylko dwa punkty. W ostatni weekend na Papużkach przełamał się beniaminek z Santander, który w poprzednich czterech meczach wywalczył raptem punkt. Przez porażkę z Racingiem Espanyol pierwszy raz od lutego 2025 roku wylądował w strefie spadkowej. Jakby fatalne wyniki w lidze były niewystarczające, teraz doszło do kompromitacji w pucharze.

W środku tego tygodnia odbywa się 1/64 finału Pucharu Króla. Od tego etapu do gry włączają się niemal wszystkie zespoły z La Liga – za wyjątkiem mistrza i wicemistrza Hiszpanii (Barcelony i Realu Madryt) oraz finalistów poprzedniej edycji Copa del Rey (Atletico i Realu Sociedad). Espanyol pojechał do czwartoligowego Sestao i – cytując klasyka – „się, k***a, skompromitował tym wystąpieniem”. Dopiero w 90. minucie za sprawą dość kontrowersyjnego karnego wywalczył dogrywkę. Pierwszego gola też zresztą zdobył z jedenastu metrów.

Reklama

Trener poleciał po klęsce

W dogrywce Espanyol znalazł się po drugiej stronie rzeki, bo tym razem to goście tuż przed końcowym gwizdkiem musieli wyciągać piłkę z bramki. Tym razem trafienie nie było jednak utrzymujące przy życiu, a eliminujące. Espanyol klęskę na terenie czwartoligowca poniósł… w przeddzień swoich 126. urodzin. Już godzinę po końcowym gwizdku klub poinformował o zwolnieniu trenera Manolo Gonzaleza. Umowa 47-latka rozwiązana została dziesięć miesięcy przed jej wygaśnięciem. W Sestao Gonzalez seniorski zespół Espanyol poprowadził 107. raz.

Trenerem dorosłej drużyny był od marca 2024 roku. Przed startem tegoż sezonu objął czwartoligowe rezerwy Papużek. Już trzy miesiące po awansie przywrócił Espanyol do La Liga. Jego zespół pokonał w finale baraży Real Oviedo, choć po pierwszym meczu przegrywał 0:1. Sezon 2024/25 był jego debiutanckim w La Liga. Co więcej, rezerwy Espanyolu były pierwszym zespołem, który poprowadził na poziomie Segunda Division. Debiutancki sezon na najwyższym szczeblu rozgrywkowym galicyjski szkoleniowiec zakończył na czternastym miejscu w tabeli.

Reklama

Gonzalez to trzeci w tym sezonie La Liga trener, który stracił pracę. Tuż po przerwie reprezentacyjnej szkoleniowca zmieniła Osasuna. Natomiast już w połowie września z trenerem rozstała się Valencia. Pierwszy mecz po zwolnieniu Gonzaleza Espanyol rozegra już 30 października w Villarreal. Nazwisko jego następcy nie jest na ten moment znane.

Reklama

fot. Newspix

7 komentarzy
Maciej Bartkowiak

Przede wszystkim fan uniwersum polskiej piłki i rodowity poznaniak, więc zainteresowanie Ekstraklasą było mu pisane. Kiedy pada zdanie, że "po takich historiach młodzi chłopcy zakochują się w piłce", to czuje się wywołany do tablicy w związku z mistrzostwem Leicester City. W wolnych chwilach lubi zmęczyć się bieganiem, a po nim zasiąść do czytania kryminału.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

La Liga

Reklama
La Liga

Sancho jednak nie zagra w La Liga! Wybrał ofertę z Arabii Saudyjskiej

Maciej Bartkowiak
0
Sancho jednak nie zagra w La Liga! Wybrał ofertę z Arabii Saudyjskiej
La Liga

Barcelona ukarana za kontakty z gwiazdą Atletico. Kwota to jakiś żart

Wojciech Piela
2
Barcelona ukarana za kontakty z gwiazdą Atletico. Kwota to jakiś żart