Przed hitowym starciem przy Łazienkowskiej brylował Marek Papszun, wbijając szpilki w Lecha na konferencji prasowej. Dotarło to do Nielsa Frederiksena, który nie miał zamiaru nie skorzystać z okazji, by odpowiedzieć trenerowi rywala, ale najwidoczniej zaczepki wzięli sobie do serca także piłkarze mistrza Polski. Po końcowym gwizdku nie zabrakło szpileczek z ich strony.
Mecz w Warszawie zdecydowanie nie ułożył się po myśli Mikaela Ishaka, który po zaledwie kilkunastu minutach musiał opuścić boisko z powodu urazu. Na konferencji prasowej Niels Frederiksen przyznał, że kapitana jego zespołu czekają 2-3 tygodnie pauzy. Natomiast już na ławce rezerwowych Szwed z mocnym zaangażowaniem obserwował to, co dzieje się na placu gry, a następnie celebrował zwycięstwo.
Po spotkaniu w mediach społecznościowych dość jasno nawiązał do Marka Papszuna i jego prowokacyjnych tekstów z przedmeczowej konferencji prasowej.
Mikael Ishak i Pablo Rodriguez podpalili media! „Stolica Polski to Poznań”
Szwed napisał dość krótko, ale za to niezwykle konkretnie: „Gadać każdy potrafi”. Domyślić się do kogo było to skierowane specjalnie trudno nie jest.
Papa Ishak ucisza niektórych 🤫 https://t.co/OfJzizQsSe
— Pilox (@PiloxLP) October 25, 2026
Swoje dorzucił również Pablo Rodriguez, który wrzucił zdjęcie pustego sektora gości. Z powodu remontu trwającego od spotkania z Wisłą Kraków kibice z Poznania z wysokości trybun nie mogli obserwować zwycięstwa swojego zespołu. W każdym razie Hiszpan napisał: „Jeszcze trochę i zacznę myśleć, że stolicą Polski jest Poznań”.
„Jeszcze trochę i zacznę myśleć, że stolicą Polski jest Poznań”.
Lecą strzały xDDD https://t.co/dP4f7VrjKj
— Emil (@emil_duda) October 25, 2026
Tu z kolei raczej nawiązanie do korzystnej serii, jaką cieszy się Lech, jeśli chodzi o wyjazdy na Łazienkowskiej. Ostatnia wygrana Legii na własnym stadionie z obecnym mistrzem Polski to jesień 2020 roku, gdy trenerem poznańskiego zespołu był jeszcze Dariusz Żuraw, a Wojskowych prowadził Czesław Michniewicz. Z kolei ostatnie zwycięstwo Legii nad Lechem w Ekstraklasie to jeszcze czasy drugiej kadencji Mariusza Rumaka. Niels Frederiksen cieszy się bilansem czterech zwycięstw i jednego remisu.
Jego zespół po czwartej ligowej wygranej z rzędu właśnie ma już na koncie 28 punktów i właśnie wskoczył na pozycję lidera, wyprzedzając Górnika. Po drodze jest jeszcze Pogoń, a Legia po tej kolejce spadła na czwartą lokatę.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix