Papszun usłyszał, by się zamknął. Nakazał więc „zamknąć mordę”

Maciej Bartkowiak

Opracowanie:Maciej Bartkowiak

26 października 2026, 09:05 • 4 min czytania 13

Reklama
Papszun usłyszał, by się zamknął. Nakazał więc „zamknąć mordę”

Kamery Canal+ zarejestrowały, jak Marek Papszun na „zamknij się” ze strony ławki Lecha odpowiada „zamknij mordę”. Według spikera Legii szkoleniowiec gospodarzy zwrócił się w ten sposób do lidera Kolejorza. Sytuacja ta miała miejsce po niepodyktowaniu przez Szymona Marciniaka rzutu karnego po kontakcie Yannicka Agnero z Rafałem Augustyniakiem. Ekspert sędziowski Canal+ uważa, że arbiter podjął słuszną decyzję.

Reklama

Papszun poddymił przed hitem

Na konferencji, która odbyła się dwa dni przed starciem z Lechem, Marek Papszun podpalił, mówiąc, że „w dużych meczach Lech zawodzi”. Była to odpowiedź na słowa Nielsa Frederiksena z konferencji po spotkaniu z Sunderlandem. Szkoleniowiec mistrza Polski stwierdził, że „Legia może szykować się na małe tarapaty”, bo gra z silnymi rywalami w pucharach przekłada się potem na coraz lepsze występy w lidze.

– Stajemy się silniejsi z każdym wymagającym meczem, szczególnie jeśli rywal jest na tak wysokim poziomie jak dzisiejszy. Ten progres widać i przekłada się to na mecze Ekstraklasy. Tempo gry i intensywność udaje nam się przenosić na ligę – stąd wysokie wyniki w lidze po ostatnich meczach w Lidze Europy. Biorąc pod uwagę niedzielny mecz, to Legia może szykować się na małe tarapaty – mówił Frederiksen.

– Myślę, że ma prawo tak sądzić. Patrząc na poprzedni sezon, budowę drużyny oraz cele z tym związane, pamiętajmy, że Lech miał w tym sezonie uzasadnione apetyty na awans do Ligi Mistrzów. Ale przegrał, jak się okazuje, z przeciętną drużyną, bo o ile się nie mylę, Aarhus broni się teraz przed spadkiem. W tych decydujących, dużych meczach Lech często zawodzi. Porażka z Górnikiem czy teraz mecze w Lidze Europy pokazują, że te duże spotkania czasem Lechowi nie wychodzą, więc liczę na to, że tym razem też tak będzie – odparł Papszun.

Reklama

Frederiksen skontrował

Wymiana zdań, choć nie bezpośrednia, na tym się nie zakończyła. Zarówno przez Canal+, jak i TVP Sport, Frederiksen tuż przed pierwszym gwizdkiem był zapytany m.in. o słowa Papszuna z piątkowej konferencji. W obu rozmowach odpowiedział swojemu vis a vis tak samo:

– My gramy wielkie mecze cały czas, dwa razy w tygodniu, on pewnie dwa razy w roku, kiedy mierzy się z nami – mówił w Canal+.

W wywiadzie dla Mai Strzelczyk z TVP Sport dodał jednak, że nie ma problemu z wbijaniem sobie szpileczek przed tak dużymi meczami:

Reklama

– Zdobyliśmy dwa mistrzostwa z rzędu. Znów chcemy to zrobić. Nie mam jednak problemu z jego wypowiedzią. Taka jest atmosfera tego meczu. Warto ją podgrzewać. Spotkania pomiędzy Lechem a Legią są największym starciem w Polsce. To zawsze jest coś wyjątkowego. Cieszymy się z tego i oczywiście będziemy walczyć o komplet punktów.

„Zamknij mordę” w kierunku rywala

Skoro wrzało już przed meczem, to tym bardziej w trakcie zawodów musiało być gorąco. Ciekawą sytuację zarejestrowały kamery Canal+. W 22. minucie Yannick Agnero powstrzymał we własnej szesnastce próbującego dopaść do piłki Rafała Augustyniaka. Defensor Legii padł na murawę, ale Szymon Marciniak pozostał niewzruszony. Nie było również sygnału o potencjalnym rzucie karnym ze strony VAR-u. W cyklu „Liga od kuchni” w ramach „Ligi+Extra” mogliśmy zobaczyć, jak cały sztab Legii, na czele z Papszunem, nie rozumie decyzji Marciniaka.

Reklama

– Jak może nie być VAR-u? Przecież to jest ewidentny karny. Kurde, przecież to jest karny – mówi Papszun do sędziego technicznego.

W pewnym momencie z drugiej ławki dobiega „shut up”, czyli „zamknij się”. Papszun odparł krótko: – Zamknij mordę. Według Łukasza „Jurasa” Jurkowskiego, czyli spikera Legii, szkoleniowiec gospodarzy odpowiedział w ten sposób Mikaelowi Ishakowi. Kapitan Lecha parę minut wcześniej z powodu kontuzji mięśnia dwugłowego uda musiał zakończyć swój występ. Agnero, który zmienił szwedzkiego napastnika, otworzył potem wynik tej rywalizacji. Pozostałe dwa gole również strzelili rezerwowi – Bogdan Wjunnyk oraz Luis Palma.

Reklama

Dodajmy jeszcze, że zdaniem eksperta Canal+, Adama Lyczmańskiego, Marciniak podjął dobrą decyzję o nieprzyznaniu Legii karnego:

– Być może delikatny kontakt tam jest. Zobaczmy – zawodnik Legii natychmiast się podnosi. W mojej ocenie był to kontakt, który nie powoduje jedenastki. Nie jest to faul na rzut karny. Jest to dobra ocena sytuacji przez Szymona. Początkowo jest delikatne zagranie piłki i tak, jak powiedziałem, kontakt, który nie powoduje rzutu karnego. Bardzo dobra ocena sędziów z boiska, bardzo dobra decyzja sędziów VAR – mówił były sędzia w programie „Liga+Extra”.

Reklama

 

fot. Newspix

13 komentarzy
Maciej Bartkowiak

Przede wszystkim fan uniwersum polskiej piłki i rodowity poznaniak, więc zainteresowanie Ekstraklasą było mu pisane. Kiedy pada zdanie, że "po takich historiach młodzi chłopcy zakochują się w piłce", to czuje się wywołany do tablicy w związku z mistrzostwem Leicester City. W wolnych chwilach lubi zmęczyć się bieganiem, a po nim zasiąść do czytania kryminału.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
La Liga

Mourinho wbija szpilę sędziom po El Clásico. Flick mówi o kontuzjach

Adrian Mańko
0
Mourinho wbija szpilę sędziom po El Clásico. Flick mówi o kontuzjach

Ekstraklasa

Reklama
Ekstraklasa

Antybohater meczu w Szczecinie zabrał głos. „Zawiodłem wiele osób”

Mikołaj Duda
8
Antybohater meczu w Szczecinie zabrał głos. „Zawiodłem wiele osób”