Patryk Klimala został mistrzem Korei Południowej w barwach FC Seoul. Polski napastnik opublikował bardzo osobisty wpis w mediach społecznościowych, w którym opowiedział, jak wyboista droga wiodła do tego sukcesu w K League 1.
28-latek imponuje skutecznością w koreańskich rozgrywkach. Ma na koncie już szesnaście trafień w lidze, co gwarantuje mu pierwsze miejsce w klasyfikacji strzelców (ex aquo z Yago Cariello). A przecież jeszcze nie tak dawno Klimala w barwach Śląska Wrocław mógł uchodzić za jednego z najgorszych napastników Ekstraklasy. Wiosną 2024 roku zawiódł na całej linii, mimo że Wrocławianie rywalizowali wtedy o mistrzostwo Polski.
Patryk Klimala powstał jak feniks z popiołów. „Droga była brutalna”
Klimala podkreślił na Instagramie, że ostatnie lata nie były dla niego łatwe.
– Droga, którą musiałem przebyć w ciągu ostatnich kilku lat, by znaleźć się tu dzisiaj i zdobyć mistrzostwo, była doprawdy brutalna. Pełna zmian, wzlotów i upadków. Życie pozwoliło mi upaść naprawdę nisko, ale tylko po to, bym mógł zrozumieć prawdziwy sens tego wszystkiego i – niczym feniks – powstać z popiołów.
Wyświetl ten post na Instagramie
Napastnik nauczył się doceniać potknięcia z przeszłości, wychodząc z założenia, że bez nich nie odniósłby sukcesu.
– Doceniam dzisiejszy dzień jeszcze bardziej niż niemal każdy inny w moim życiu. Na podsumowania sezonu i podziękowania przyjdzie jeszcze jednak czas. Teraz czeka mnie jeszcze jedna praca do wykonania – wiem, że z pomocą drużyny doprowadzę ją do końca – podkreślił Klimala, mając oczywiście na myśli zdobycie korony króla strzelców koreańskiej ekstraklasy.
– Dzisiaj jestem mistrzem! – podsumował piłkarz FC Seoul.
Patryk Klimala jest piłkarzem koreańskiego zespołu od 2025 roku. Wcześniej bronił barw takich ekip jak Sydney FC, Śląsk Wrocław, Hapoel Beer Szewa, New York Red Bulls, Celtic Glasgow czy Jagiellonia Białystok.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
fot. NewsPix.pl