Dwa fatalne pudła Polaka w kilka sekund. Salah się tylko przyglądał

Kacper Korpak

15 października 2026, 22:11 • 2 min czytania 0

Reklama
Dwa fatalne pudła Polaka w kilka sekund. Salah się tylko przyglądał

Nie jest to zbyt dobry wieczór w europejskich pucharach dla naszego narodu. Po „fantastycznym” występie Lecha, nastroje polskich kibiców postanowił jeszcze pogorszyć Piotr Parzyszek. Były napastnik Piasta Gliwice najpierw zmarnował rzut karny, a potem jeszcze gorzej spudłował przy dobitce. Wszystko z perspektywy ławki rezerwowych oglądał już Mohamed Salah, który znów dołożył kolejne trafienie w barwach Trabzonsporu, a jego bilans w Turcji jest po prostu znakomity.

Reklama

Parzyszek z fatalnym pudłem i jeszcze gorszą dobitką

Trabsonspor w ramach rozgrywek Ligi Konferencji pokonał 4:2 KuPS z Piotrem Parzyszkiem w składzie. Polak po 15 minutach drugiej połowy miał okazję pokonać Andrę Onanę z jedenastu metrów. To trafienie pozwoliłoby jego drużynie nawiązać kontakt z ekipą Mohameda Salaha. Polski napastnik przegrał jednak próbę nerwów z Kameruńczykiem. Mimo że były zawodnik Manchesteru United wybronił jego strzał, to Parzyszek stanął przed szansą na skuteczną dobitkę. Jego drugie uderzenie okazało się jednak jeszcze gorsze niż to pierwsze. Zamiast gola napastnik kończy z fatalnym nagraniem.

Salah zrobił to co zawsze i odpoczywał

Całe to zdarzenie z perspektywy ławki rezerwowych obserwował Mohamed Salah. Gwiazda tureckiego zespołu zrobiła, co do niej należało. Egipcjanin zdobył piękną bramkę na 2:0 tuż przed przerwą. Na drugą odsłonę pojawił się co prawda na murawie, ale zaledwie na 10 minut. Po tym czasie, trener Thomas Reis dał odpocząć byłemu zawodnikowi Liverpoolu.

Reklama

Dla Salaha było to już trafieniem numer 8 w tych rozgrywkach. Oprócz tak znakomitej liczby bramek Egipcjanin ma na swoim koncie także 4 asysty. Trzeba przyznać, że służy mu ta „emerytura’ w Turcji. To głównie dzięki niemu, Trabzonspor wygląda tak dobrze w tym sezonie. Ekipa z trenera Reisa na ten moment zajmuje 5 miejsce w ligowej tabeli, a do prowadzącego Galatasaray traci jedynie trzy punkty.


Fot. Newspix

Reklama
0 komentarzy
Kacper Korpak

Pasjonat polskiej ligi. Wierzy jedynie w Boga i w prawa Ekstraklasy. Nie pogardzi dobrym jedzeniem i polskim żużlem. W przeszłości zamiast grać z kolegami w Minecrafta, oglądał jak Emilijus Zubas w pojedynkę próbował utrzymać GKS Bełchatów w Ekstraklasie. Twierdzi, że dzieci chętniej czytałyby książki, gdyby lekturą w szkole był Hrabia Monte Christo. W życiu chce jedynie pracować przy Ekstraklasie, spełniać marzenia i założyć szczęśliwą rodzinę.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Liga Konferencji

Reklama
Ekstraklasa

Wyjaśnione. Za rok dwa polskie zespoły z miejscem w fazie ligowej

AbsurDB
60
Wyjaśnione. Za rok dwa polskie zespoły z miejscem w fazie ligowej