Mariusz Misiura o transferach Motoru. „Nie możemy sprowadzać tylko artystów”

Adrian Mańko

15 października 2026, 17:17 • 4 min czytania 1

Reklama
Mariusz Misiura o transferach Motoru. „Nie możemy sprowadzać tylko artystów”

Motor Lublin przygotowuje się do sobotniego meczu ze Śląskiem Wrocław. Na konferencji prasowej trener Mariusz Misiura poruszył nie tylko temat najbliższego rywala, ale również sytuacji kadrowej zespołu, poszukiwań nowego dyrektora sportowego i planów transferowych. Szkoleniowiec przyznał, że przy budowaniu drużyny trzeba zwracać większą uwagę na warunki fizyczne zawodników, szczególnie w kontekście obrony stałych fragmentów gry.

Reklama

Stałe fragmenty piętą achillesową?

Jednym z tematów konferencji były problemy Motoru z bronieniem stałych fragmentów gry. Misiura potwierdził, że po ostatnich spotkaniach odbył rozmowy ze swoim sztabem oraz kilkoma zawodnikami.

– Na pewno wyciągnęliśmy z niej jakieś wnioski, mamy jakieś swoje przemyślenia, ale też trzeba oddać przeciwnikowi [Radomiakowi – przyp. red.], że bardzo dobrze wykonał ten element – powiedział trener.

Szkoleniowiec podkreślił, że zespół pracuje nad poprawą tego aspektu, ale nie zamierza koncentrować się wyłącznie na nim. Zwrócił również uwagę na znaczenie warunków fizycznych piłkarzy.

– Jesteśmy troszeczkę mądrzejsi po dziesięciu kolejkach. Jeśli chodzi o naszą konstrukcję drużyny, to będziemy ją w przyszłych okienkach chcieli delikatnie zmodyfikować, żeby na tle innych drużyn nie być takim zespołem, który ma tych centymetrów dużo mniej – zapowiedział Misiura.

Reklama

Mariusz Misiura o transferach Motoru Lublin

W kontekście przyszłych wzmocnień trener Motoru przyznał, że klub musi uwzględniać różne profile zawodników. Umiejętności techniczne pozostają ważne, ale nie mogą być jedynym kryterium przy podejmowaniu decyzji transferowych.

– Nie możemy iść z takim dużym romantyzmem, że tylko będziemy sprowadzali artystów – stwierdził szkoleniowiec.

Misiura zwrócił uwagę, że w spotkaniach z Radomiakiem i Legią Warszawa Motor musiał bronić się przed rywalami dysponującymi wieloma wysokimi zawodnikami. Dlatego przy kolejnych transferach i ewentualnych zmianach w składzie klub ma brać pod uwagę również wzrost piłkarzy.

Trener zapewnił jednocześnie, że prace nad przyszłym okienkiem transferowym trwają mimo wakatu na stanowisku dyrektora sportowego. Jak przekazał, analizowani są już kandydaci do wzmocnienia zespołu, a jeden ze skautów i trener mają obserwować zawodnika na żywo za granicą. Misiura nie zdradził szczegółów.

Reklama

Feio znów w Motorze?

Szkoleniowiec żółto-biało-niebieskich wyraził również nadzieję, że w najbliższych dniach uda się obsadzić stanowisko dyrektora sportowego. Przyznał, że sam jest zwolennikiem współpracy z osobą odpowiedzialną za ten obszar działalności klubu.

Padło nawet pytanie, czy jednym z kandydatów na to stanowisko nie jest pozostający bez pracy Goncalo Feio, były trener Motoru, ale też przyjaciel Misiury. Trener zaprzeczył jednak, by Portugalczyk miał plany związane z pracą w roli dyrektora sportowego. Zaznaczył, że chciałby kiedyś popracować z Feio w jednym klubie, a nie przeciwko sobie. Póki co obaj są jednak trenerami i scenariusz powrotu Feio nad Bystrzycę wydaje się jedynie wytworem wyobraźni kibiców.

Czy Ivo Rodrigues zagra ze Śląskiem Wrocław?

Podczas konferencji pojawiło się również pytanie o stan zdrowia Ivo Rodriguesa. Portugalczyk nie wystąpił w ostatnim spotkaniu z powodu urazu. Misiura nie chciał jednoznacznie przesądzać o jego dostępności, ale zaznaczył, że raczej nie należy spodziewać się go w wyjściowym składzie na sobotni mecz. Podkreślał jednak, że jasna deklaracja w tej sprawie jedynie ułatwi Śląskowi przygotowanie do meczu.

Trener podkreślił, że chciałby w przyszłości zobaczyć na boisku jednocześnie Rodriguesa i Rony’ego Lopesa. Jego zdaniem obecność obu zawodników zwiększyłaby możliwości ofensywne Motoru.

Reklama

Szkoleniowiec poinformował także o drobnych dolegliwościach jednego z piłkarzy, który nie trenował w dniu konferencji, nie zdradzając przy tym, o kogo chodzi. Ostateczna decyzja zależeć będzie od jego dyspozycji podczas piątkowego treningu.

Motor Lublin – Śląsk Wrocław. Misiura ocenia rywala

Misiura spodziewa się trudnego spotkania z zespołem, który dobrze funkcjonuje jako kolektyw. Zwrócił uwagę na stabilność Śląska, długoletnią współpracę trenera z drużyną oraz jej organizację taktyczną.

– Jest to bardzo solidna drużyna. Broni praktycznie całą jedenastką, jest bardzo groźna po odbiorze w szybkich atakach, to samo stałe fragmenty gry – ocenił szkoleniowiec Motoru.

Jego zdaniem Śląsk może ustawiać się w obronie w systemie 5-3-2, a po przejęciu piłki szybko szukać możliwości ataku za plecami defensorów gospodarzy. Motor będzie musiał być przygotowany na takie rozwiązania.

Reklama

Mimo krótkiego czasu na regenerację po poniedziałkowym spotkaniu Misiura wierzy w postęp swojej drużyny. Podkreślił, że Motor chce rozwijać grę opartą na krótkich podaniach, budowaniu akcji od własnej bramki i wysokim pressingu.

– Na pewno chcemy grać cały czas wysokim pressingiem, odbierać dużo razy piłkę na połowie przeciwnika – zapowiedział trener lubelskiej drużyny.

fot. Newspix

Reklama
1 komentarz
Adrian Mańko

Wychowanek świętej pamięci Lubelskiego Sport Expressu, do którego trafił jeszcze w liceum, wyłowiony jako młody talent portalu Lublinianka.NET. W Lubliniance od 20 sezonów pełni rolę spikera, a w dziennikarstwie zwiedził kilka tytułów, ostatnio Dziennik Wschodni. Najdłużej pracował jednak na chwałę jednego z buków. Od 2005 roku tworzy własny projekt piłkarski - LAKP. Piłka nożna? Zawsze i wszędzie! Liga Mistrzów, Premier League, Ekstraklasa, okręgówka, B-klasa. Wszystko jedno. Nie gra w padla. Ale gra w tenisa. Lubi też żużel.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Ekstraklasa

Reklama
Ekstraklasa

Kolegium Sędziów zapomniało o błędach. Szulc zgubił hasło do konta

Jakub Białek
20
Kolegium Sędziów zapomniało o błędach. Szulc zgubił hasło do konta