Mecz 1. FSV Mainz z Bayerem Leverkusen miał sporo interesujących z perspektywy polskiego widza wątków. Już w czwartek Aptekarze zmierzą się z Lechem Poznań w Lidze Europy, a w sobotę zawodnicy tego klubu poczuli polski akcent przed meczem z Kolejorzem. Tym akcentem był Kacper Potulski, który nie zdołał zatrzymać ofensywy Die Werkself.
Potulski kontra Bayer. Polak nie dał rady
No niestety, nie będziemy pudrować rzeczywistości. Trudno pozytywnie ocenić stopera reprezentacji Polski, skoro jego zespół stracił przed własną publicznością aż cztery gole, a przy dwóch z nich sam Potulski zawinił.
Zaczęło się bardzo źle, bo już w piątej minucie wynik otworzył Andrich, posyłając bombę na bramkę Schwolowa. Gola by nie było, gdyby lepiej piłkę wybił partner Potulskiego z obrony, Phillipp Mwene.
Chwilę później było już 0:2 – Schick urwał się reprezentantowi Polski i strzałem z ostrego kąta podwyższył prowadzenie Aptekarzy.
Ekipa z Moguncji zdołała jednak wrócić do gry. Najpierw po stałym fragmencie Anthony Caci dobił zablokowany przez Andricha strzał Martela, a chwilę później doprowadził do wyrównania, wykorzystując dobre zagranie Nadiema Amiriego.
Tuż po przerwie Bayer wrócił na prowadzenie i ponownie nie popisał się Potulski. Polak znów dał się oszukać Schickowi, który dograł piłkę do Quansaha, a ten na raty pokonał Schwolowa. Dziesięć minut później na listę strzelców wpisał się z kolei Moussa Diaby, który zaskoczył bramkarza rywali strzałem zza pola karnego.
Polak ostatecznie nie dokończył meczu. Zszedł z boiska niedługo po czwartym trafieniu dla Aptekarzy, a w jego miejsce na boisku zameldował się Ransford Koenigsdoerffer.
Oto garść statystyk Potulskiego z 70 minut spotkania z Bayerem:
- 1 strzał (niecelny)
- 31/37 celnych podań (84% skuteczności)
- 1 kluczowe podanie
- 1 celne długie podanie (na trzy próby)
- 6 strat na 45 kontaktów z piłką
- 2 udane wślizgi
- 2 przechwyty
- 2 wybicia
- 2 odbiory
- 6 wygranych pojedynków (na sześć)
Tylko cóż z tych dobrych liczb, skoro nie popisał się przy dwóch golach…
Lech musi zadać sobie pytanie: jak nie zagrać jak Mainz?
Zespół Potulskiego przegrał ostatecznie 3:4, a w samej końcówce rozmiary porażki zdołał jeszcze zmniejszyć Benedict Hollerbach.
Po pięciu rozegranych meczach Mainz zajmuje ósme miejsce w tabeli z dorobkiem siedmiu punktów. Sam Potulski wystąpił we wszystkich spotkaniach, a ponadto zanotował występ w Pucharze Niemiec. Podczas niedawnej przerwy na reprezentacje rozegrał cały mecz przeciwko Bośni i Hercegowinie. Trzy pozostałe obejrzał z ławki rezerwowych.
Bayer z kolei wydaje się być rozpędzony, co nie jest dobrą wiadomością dla Lecha Poznań. Aptekarze są trzecią najlepszą ofensywą ligi (po Bayernie i Lipsku), a w pierwszych pięciu meczach zdobyli dziesięć punktów, co daje im obecnie czwartą lokatę. Udało im się także awansować do kolejnej rundy Pucharu Niemiec, pokonując 4:0 Wehen Wiesbaden, a w Lidze Europy wygrali inauguracyjny mecz z NK Celje 2:0.
Mecz Lecha z Bayerem rozpocznie się w czwartek 15 października o godzinie 18:45.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix