Kolejna poważna kontuzja w Lechu Poznań. Kilka miesięcy przerwy

Braian Wilma

Autor:Braian Wilma

06 października 2026, 18:52 • 3 min czytania 5

Reklama
Kolejna poważna kontuzja w Lechu Poznań. Kilka miesięcy przerwy

Przerwa reprezentacyjna dobiega końca, a co za tym idzie, do gry niebawem wrócą zespoły klubowe. Najbliższe tygodnie będą bardzo intensywne dla Lecha Poznań, który do listopadowej przerwy na kadrę będzie grał praktycznie co trzy dni. Kolejorz wejdzie w ten czas osłabiony – klub poinformował, że zabieg przejdzie jeden z obrońców, którego czeka kilkumiesięczna przerwa.

Reklama

Po poprzednim sezonie mówiło się, że z klubu mogą odejść Bartosz Mrozek, Antoni Kozubal czy Michał Gurgul. Z wymienionej trójki w zespole Lecha nie oglądamy już tylko bramkarza, który zasilił szeregi włoskiego Udinese. Antoni Kozubal był w ostatnim czasie kontuzjowany, natomiast Gurgul grał praktycznie wszystko od dechy do dechy. Niels Frederiksen nie dawał swojemu lewemu obrońcy chwili wytchnienia, bo miał ograniczone pole manewru. Praktycznie od początku sezonu problemy ze zdrowiem ma bowiem Joao Moutinho.

Joao Moutinho przejdzie zabieg

W trwającym sezonie Portugalczyk spędził na murawie zaledwie 45 minut w wygranym 2:1 meczu drugiej kolejki PKO BP Ekstraklasy z Wieczystą Kraków. W przerwie spotkania musiał zostać zmieniony. Z komunikatu opublikowanego przez Lecha wynika, że doznał wówczas urazu dużego palca u stopy. Doszło wówczas do zerwania więzadła bocznego.

Od tamtej pory Moutinho próbował wrócić do gry. W meczach poprzedzających przerwę reprezentacyjną siadał nawet na ławce rezerwowych, ale ani razu nie zameldował się na boisku. W międzyczasie nadal walczył ze wspomnianą kontuzją, a teraz sztab medyczny podjął decyzję o konieczności operacji. Obrońca Kolejorza przejdzie zabieg w środę, a później czeka go długa rehabilitacja. Jedno jest pewne – w tym roku już nie zagra – jego przerwa ma bowiem potrwać od trzech do czterech miesięcy.

Reklama

Kontrakt Joao Moutinho wygasa wraz z końcem sezonu. W takiej samej sytuacji są Alex Douglas czy Ali Gholizadeh. Powrót całej trójki przewidziany jest na początek rundy wiosennej i, o ile do jakości Gholizadeha nikt nie ma najmniejszych wątpliwości, to pozostała dwójka będzie musiała powalczyć o swoją przyszłość w Poznaniu, o ile w ogóle będzie chciała tam zostać.

Do końca rundy jesiennej lewa obrona Lecha będzie opierać się zatem na Michale Gurgulu, który ma w nogach mnóstwo minut. Spośród zawodników z pola więcej czasu na boisku spędził od niego tylko Wojciech Mońka. Rezerwową opcją za 20-latka pozostaje Robert Gumny czy Joel Pereira, który zagrał na lewej stronie w ostatnim sparingu z Energie Cottbus.

Po spotkaniu z niemieckim drugoligowcem Niels Frederiksen zdradził, że kilka tygodni przerwy czeka też Allahyara Sayyadmanesha, który doznał urazu mięśnia dwugłowego uda. Pierwsze minuty od dłuższego czasu zebrał natomiast Kamil Jakóbczyk. Młody napastnik mistrzów Polski doznał urazu na początku zimowego okresu przygotowawczego, który poprzedzał rundę wiosenną poprzedniego sezonu. Jego powrót do gry mocno się przeciągał, ale w końcu 18-latek wrócił do żywych.

Reklama

Fot. Newspix

5 komentarzy
Braian Wilma

Miłośnik piłki w każdej postaci. Dziennikarskie szlify zbierał w portalu Futbol News. Od dziecka śledził rozgrywki Premier League, jednak z wiekiem dorósł do prawdziwego futbolu rodem z Ekstraklasy. Jako, że lepiej mu w niebieskim, to szczególnie obserwuje poczynania Lecha i Chelsea.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Ekstraklasa

Reklama
Ekstraklasa

Właściciel Wisły: Działanie Legii uderza w wizerunek polskiej piłki

Jan Broda
55
Właściciel Wisły: Działanie Legii uderza w wizerunek polskiej piłki
Ekstraklasa

Królewski apeluje w sprawie meczu z Legią. „Zamknięcie dla obu drużyn”

Jakub Radomski
40
Królewski apeluje w sprawie meczu z Legią. „Zamknięcie dla obu drużyn”