Alex Haditaghi obejmując władzę nad Pogonią Szczecin zapowiadał rozliczenie swoich poprzedników i wszystkich osób, które miały w jakikolwiek sposób wyciągać pieniądze z klubu. Wygląda na to, że teraz swoje słowa zamienia w czyny. Prezes Portowców zwrócił się do prokuratury, która już wszczęła śledztwo. Konsekwencje grożą także byłemu dyrektorowi sportowemu.
Alex Haditaghi w mediach społecznościowych opowiada o dwóch sprawach. Pierwsza dotyczy krótkiego okresu z początku minionego roku, gdy klub nieco tymczasowo był zarządzany przez Nilo Efforiego. To właśnie z jego rąk obecny właściciel kupił klub. Haditaghi nie wskazuje nazwiska oskarżonej osoby, ale przyznaje, że sprawa jest już badana przez prokuraturę.
„Klub zatrudnił jednego z wiodących prawników karnych ze Szczecina, byłego prokuratora o znaczącym doświadczeniu w sprawach karnych, cieszącego się dużym szacunkiem. W ciągu ostatnich miesięcy nasz zespół zarządzający oraz doradcy prawni zebrali obszerną dokumentację, zapisy, korespondencję, informacje finansowe i inne dowody dotyczące spraw, które naszym zdaniem spowodowały poważne szkody dla Pogoni Szczecin.
Mogę teraz potwierdzić, że prokuratura wszczęła śledztwo karne dotyczące pewnej osoby lub osób powiązanych z zarządzaniem, strukturami nadzorczymi lub osobami z nimi związanymi w okresie od lutego 2025 r. do 20 marca 2025 r. Ponieważ jest to teraz aktywne śledztwo prowadzone przez prokuraturę, ani ja, ani klub nie będziemy na tym etapie komentować dowodów, zarzutów, osób zaangażowanych ani szczegółów śledztwa. W pełni będziemy szanować proces prawny i współpracować z organami ścigania.” – pisze Alex Haditaghi.
Były dyrektor sportowy Pogoni stanie przed sądem? Grożą mu konsekwencje
Alex Haditaghi porusza też drugą kwestię, która dotyczy Dariusza Adamczuka oraz jego żony. Wieloletni dyrektor sportowy Pogoni Szczecin pracował w klubie jeszcze kilka miesięcy po tym, jak został on przejęty przez nowego właściciela. Ostatnio odpowiadał także za pion sportowy Widzewa Łódź, jednak ta przygoda zakończyła się kompletnym niepowodzeniem.
W każdym razie prawnicy Portowców mają zająć się także jego sprawą, chociaż na ten moment nie zostało przekazane, o jakie zarzuty chodzi.
„Osobno klub i jego prawnicy rozpoczęli również przygotowania do innych działań prawnych dotyczących byłego dyrektora sportowego klubu, Dariusza Adamczuka, oraz jego żony. Nie ujawniamy teraz istoty tych zarzutów. Zostaną one rozpatrzone odpowiednimi kanałami prawnymi, a my udzielimy dalszych informacji, gdy będzie to prawnie odpowiednie i konieczne.”
Na koniec Alex Haditaghi zapowiada, że nie zatrzyma się w swoich działaniach, mających na celu rozliczenie osób, które rządziły klubem w poprzednich latach.
„Moja postawa nie zmieniła się od pierwszego dnia, kiedy przybyłem do Pogoni Szczecin. Ten klub należy do jego historii, jego kibiców, jego pracowników, jego zawodników i wszystkich, którzy naprawdę troszczą się o jego przyszłość. Każdy, kto uważa, że może kraść z Pogoni, oszukiwać Pogoń, nadużywać swojej pozycji lub szkodzić temu Klubowi bez konsekwencji, poważnie zrozumiał źle moje zaangażowanie. Będziemy chronić Pogoń Szczecin. Będziemy podążać za dowodami. A tam, gdzie dowody uzasadniają działanie prawne, będziemy je prowadzić.”
Pogoń ma na koncie 15 punktów, co przekłada się na piątą pozycję w tabeli Ekstraklasy.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix