Boniek o Lewandowskim: Tacy są albo motorem, albo hamulcowymi [Zibi Top]

Zbigniew Boniek

26 września 2026, 13:54 • 4 min czytania 5

Reklama
Boniek o Lewandowskim: Tacy są albo motorem, albo hamulcowymi [Zibi Top]

– Nie był to mecz, z którego można wyciągnąć jakiekolwiek pozytywne wnioski – mówi po spotkaniu z Bośnią i Hercegowiną Zbigniew Boniek. W swoim felietonie Zibi Top odniósł się także do formy Roberta Lewandowskiego. – Robert ma taką charyzmę, taką pozycję, że wciąż ma największy wpływ na tę drużynę. Wiadomo, że tacy zawodnicy są albo jej motorem napędowym, albo jej pierwszymi hamulcowymi – twierdzi.

Reklama

Ten tekst jest elementem stałego cyklu Zibi Top, który co piątek ukazuje się na łamach Weszło!

Jeśli i Ty chcesz zadać pytanie Zbigniewowi Bońkowi, zostaw je w komentarzu pod tym tekstem. Okazją do zostawienia swojego pytania są też dedykowane posty w social mediach.

O meczu z Bośnią i Hercegowiną:

Co można powiedzieć po meczu z Bośnią? Wydaje mi się, że poco, czyli z włoskiego „mało”. Nie był to mecz, z którego można wyciągnąć jakiekolwiek specjalnie pozytywne wnioski. Jasne, można mówić, że w drugiej połowie dobrze zagrał Wiktor Nowak, tak jak kiedyś mówiliśmy, że dobry debiut zaliczył Pietuszewski. Ale to rzeczy małe, które nie mają wielkiego wpływu.

Drużyna zaś jako taka wczoraj nie funkcjonowała. Wszyscy wciąż czekamy, aż jeden czy dwóch zawodników – czy to Zieliński, czy to Zalewski – zrobią jakąś indywidualną akcję, bo jeśli oni czegoś nie wymyślą, to tylko wymieniamy podania i nic się nie dzieje. Pewnie, może cieszyć, że grał młody środkowy obrońca Potulski, ale ogółem – brakowało mi w tej grze takiego entuzjazmu.

Reklama

O grze Roberta Lewandowskiego:

Zastąpienie Roberta nie będzie nigdy łatwe, bo taki piłkarz rodzi się raz na kilkanaście lat. Robert ma taką charyzmę, taką pozycję, że wciąż ma największy wpływ na tę drużynę. Wiadomo, że tacy zawodnicy są albo jej motorem napędowym, albo jej pierwszymi hamulcowymi, w zależności od tego w jakiej są formie.

Wydaje mi się, że Robert nie wyglądał wczoraj najlepiej. Natomiast patrzę szerzej i brakuje mi z jego strony konkretnej deklaracji: tak, gram dla tej reprezentacji, kocham ją i chcę grać w niej przez następne dwa lata. Albo: dziękuję, do widzenia. Taka stagnacja, niedopowiedzenia, sondaż: czy przyjechać na jeden mecz czy na kilka, to tej reprezentacji nie pomaga, bo Robert ma za duży wpływ na jej codzienne działanie.

O aferze nagraniowej i jej konsekwencjach:

Te pytania dotyczą sprawy, która mnie specjalnie nie interesuje. Mam na jej temat wyrobione zdanie, ale nie chcę dolewać oliwy do ognia. Śmiać chciało mi się już wtedy, gdy – trzy miesiące po tym jak przestałem być prezesem – ktoś opublikował informację, że w gabinecie nowego prezesa znaleziono podsłuch. Sugerowano wtedy, że może to moja ekipa zostawiła (śmiech). Co było oczywiście śmieszne i nieprawdziwe.

Reklama

To był jednak już pierwszy sygnał, jak będzie to wszystko wyglądało. Na dzień dzisiejszy wydaje mi się, że wizerunek i klimat wokół całego PZPN nie jest najlepszy. To wszystko przekłada się na marazm i krytykę kibiców. Muszą się nad tym wszystkim porządnie zastanowić, wyciągnąć jakieś wnioski i trochę popracować, by wyglądało to inaczej. Ale czy im się to uda? Tego nie wiem…

O pozostaniu na stanowisku Marcina Szulca:

Jeśli Marcin Szulc pozostał na stanowisku szefa Kolegium Sędziów PZPN, to bardzo dobrze. Ja nie widziałem żadnego innego kandydata, który gwarantowałby lepszą pracę i zmianę opinii o tym, co się dzieje z polskimi sędziami.

Wydaje mi się, że duże pole do popisu ma w tym temacie także prezes PZPN, który już dawno powinien zwołać całe towarzystwo, ustalić jakieś zasady, choćby to, kto może się publicznie wypowiadać, kto jest od tego, by sędziował, a kto działał na VAR-ze i szkolił innych. Wydaje mi się, że dziś to środowisko samo się dyskredytuje poprzez wypowiedzi, ataki jeden na drugiego. To nie pomaga. Sytuacja Szulca jest trudna, bo nie jest łatwo nad nim zapanować, zwłaszcza, gdy nie masz wokół ludzi, którzy mogliby w tym pomóc.

O Paolo Rossim i najlepszych dziewiątkach z jakimi grał:

Grałem z kilkoma wybitnymi piłkarzami, a Paolo Rossim na pewno był jedną z najlepszych dziewiątek. Znakomity był też Roberto Pruzzo w Romie, miał specjalny charakter gdy był młody, co przeszkadzało mu trochę zrobić większą karierę. Świetny był też Andrzej Szarmach, który był piłkarzem wszechstronnym. Trochę tych świetnych dziewiątek w mojej karierze było.

Reklama

O sytuacji w reprezentacji Włoch:

Włosi zaczęli Ligę Narodów od przegranej z Belgią. Wydaje mi się, że w Italii jest coraz większa polemika. Są pretensje, że nowy prezes związku mianował selekcjonerem swojego kumpla, Roberto Manciniego, który dwa lata temu z dnia na dzień przestał prowadzić reprezentację, bo dostał lepszą finansową ofertę z Arabii.

Klimat wokół włoskiej piłki nie jest obecnie najlepszy i to na dwóch płaszczyznach. Jedna to reprezentacja i federacja, a druga to kluby i ich codzienna działalność. Natomiast ja bym się specjalnie włoską piłką nie martwił, a koncentrował na naszym futbolu.

5 komentarzy
Zbigniew Boniek

Wybitny reprezentant Polski, brązowy medalista mistrzostw świata z 1982 roku. Prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej w latach 2012-2021. Członek Komitetu Wykonawczego UEFA (2017-2025), wiceprezydent UEFA (2021-2025).

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Piłka nożna

Zaskakująca decyzja Urbana. Awaryjne powołanie do reprezentacji Polski

Jan Broda
15
Zaskakująca decyzja Urbana. Awaryjne powołanie do reprezentacji Polski

Piłka nożna

Reklama
Piłka nożna

Zaskakująca decyzja Urbana. Awaryjne powołanie do reprezentacji Polski

Jan Broda
15
Zaskakująca decyzja Urbana. Awaryjne powołanie do reprezentacji Polski