Mbappe był krok od Liverpoolu. „Mama się zakochała”

Maciej Bartkowiak

Opracowanie:Maciej Bartkowiak

22 września 2026, 17:55 • 4 min czytania 1

Reklama
Mbappe był krok od Liverpoolu. „Mama się zakochała”

Latem 2017 roku Kylian Mbappe za zawrotne 180 milionów euro wylądował w Paryżu. Wschodząca wówczas gwiazda futbolu mogła jednak już siedem lat wcześniej trafić za granicę. W niedawnym wywiadzie dla The Athletic kapitan reprezentacji Francji wyjawił, że Jurgen Klopp spotkał się z nim, by omówić transfer do Liverpoolu. Za przenosinami na Anfield mocno opowiadała się również jego mama, na której stadion i miasto wywarły ogromne wrażenie.

Reklama

Po swoim najlepszym sezonie w XXI wieku (mistrzostwo Francji i półfinał Ligi Mistrzów) Monaco za zawrotne 180 milionów euro sprzedało do PSG Kyliana Mbappe. Choć pieniądze otrzymało dopiero rok później. Paryżanie tego samego lata wydali bowiem 222 bańki na Neymara, więc by nie łamać przepisów Finansowego Fair Play, w pierwszym sezonie w PSG nastolatek miał status wypożyczonego. Okazuje się jednak, że przenosin do stolicy Francji wcale tamtego lata nie musiało być. Już siedem lat przed transferem do Realu Mbappe mógł trafić za granicę.

Mama nakłaniała go na Liverpool

W niedawnej rozmowie z The Athletic kapitan reprezentacji Francji wyjawił, że w 2017 roku spotkał się z Jurgenem Kloppem, który wtedy przywracał Liverpool do chwały. Spotkanie miało miejsce na południu Francji na pokładzie prywatnego odrzutowca. Samolot przyleciał do Nicei z położonego w północno-zachodniej Anglii Blackpool. Na pokład wraz z Mbappe wsiadła jego mama, Fayza Lamari, która jednocześnie jest agentką piłkarza. Maszyna ruszyła ponownie, a Klopp w powietrzu próbował skusić wschodzącą gwiazdę na transfer do Premier League.

Reklama

– Tak, byłem blisko Liverpoolu. To było wtedy, gdy grałem w Monako. Musiałem podjąć decyzję. Moja mama była wielką fanką Jurgena Kloppa, a jej ulubionym miejscem był Liverpool. Chciała, żebym tam trafił. Nie słuchałem jej, bo chciałem grać w swoim mieście – Paryżu. Nie chciałem opuszczać kraju, zanim się usamodzielnię. Moja mama zawsze powtarzała: „Będziesz w Liverpoolu, zagrasz na Anfield, to będzie dla ciebie szaleństwo”. Pomyślałem sobie: „OK” – mówił 27-latek w rozmowie z Danielem Taylorem.

– Mama poleciała do Liverpoolu na pierwszy etap negocjacji. Była w mieście, poszła na stadion, spotkała się z ludźmi. Powiedziała: „To wspaniały klub, wszyscy są tacy mili, to wielki, rodzinny klub. Pojechała na Anfield i zakochała się w tym miejscu. Obejrzała kilka meczów, żeby poczuć atmosferę, bo chciała sobie wyobrazić mnie na tym stadionie – kontynuował.

Reklama

– Cały czas o tym rozmawialiśmy. „Co o tym myślisz, mamo?”. Mówiła: „Według mnie musisz pojechać do Liverpoolu”. Odpowiedziałem: „Dobra, dobra!”, ponieważ Jürgen Klopp był niesamowitym menedżerem. Poznałem go i miałem z nim wspaniałe relacje. Miałem do niego ogromny szacunek. Pamiętam, że byliśmy w samolocie i kręciliśmy się w powietrzu, kiedy on opowiadał o swoim projekcie. 

– Powiedziałem: „Nie musisz mnie przekonywać. Jesteś Jurgenem Kloppem, to Liverpool, świetny klub, więc to oczywiste, że jeśli tu jestem, to pewne rzeczy mnie interesują. Ale interesują mnie też inne projekty, które są równie dobre.” Dodałem: „Jakąkolwiek decyzję podejmę, będzie dobra, bo mówimy o największych klubach na świecie. Ostatecznie podjąłem decyzję o przejściu do PSG, bo dla mnie, urodzonego i wychowanego w Paryżu, nie było lepszego uczucia niż pokazanie, że mogę być gwiazdą w moim rodzinnym mieście – zakończył.

Perspektywa Kloppa

Ta „zabawna” – jak nazywa ją Mbappe – historia światło dziennie ujrzała w 2022 roku w wywiadzie Francuza dla The Telegraph. Jednak aż do 2026 roku szczegóły tamtych rozmów pozostawały nieznane. Dopiero wtedy w rozmowie z Magenta TV wyjawił je niemiecki szkoleniowiec. Pracujący jeszcze wówczas dla Red Bulla 57-latek stwierdził, że byłby to największy transfer, jaki Liverpool kiedykolwiek by przeprowadził.

– Lecieliśmy z Blackpool do Nicei. W Nicei cała rodzina Mbappe wsiadła do prywatnego odrzutowca z pięcioma kabinami. Potem lataliśmy w kółko i zjedliśmy pyszny posiłek. Nikt nas nie widział. Było wspaniale. A potem poleciał do Paryża – mówił legendarny trener The Reds.

Reklama

Mbappe trzykrotnie miał okazję zagrać na Anfield. We wrześniu 2018 roku, w pierwszej kolejce fazy grupowej Ligi Mistrzów, jego PSG uległo późniejszemu zwycięzcy tamtej edycji 2:3. W 83. minucie Francuz zdobył bramkę na 2:2. W listopadzie 2024 oraz 2025 roku przyjechał do czerwonej części Merseyside z Realem. Oba te mecze jego zespół przegrał do zera. Pierwsze z tych spotkań Real przegrał 0:2, a Mbappe przy stanie 1:0 dla The Reds nie wykorzystał rzutu karnego. Jego uderzenie obronił Caiomhin Kelleher.

Reklama

fot. Newspix

1 komentarz
Maciej Bartkowiak

Przede wszystkim fan uniwersum polskiej piłki i rodowity poznaniak, więc zainteresowanie Ekstraklasą było mu pisane. Kiedy pada zdanie, że "po takich historiach młodzi chłopcy zakochują się w piłce", to czuje się wywołany do tablicy w związku z mistrzostwem Leicester City. W wolnych chwilach lubi zmęczyć się bieganiem, a po nim zasiąść do czytania kryminału.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Polecane

Siatkarze w półfinale! Dziesiąty medal za kadencji Grbicia jest blisko

Jakub Radomski
2
Siatkarze w półfinale! Dziesiąty medal za kadencji Grbicia jest blisko
Ekstraklasa

Piłkarz Pogoni nie poleci na kadrę. Mógłby nie wrócić do Polski

Mikołaj Duda
0
Piłkarz Pogoni nie poleci na kadrę. Mógłby nie wrócić do Polski

La Liga

Reklama
La Liga

Dramat wychowanka Barcelony. I to w takim momencie

Jan Broda
1
Dramat wychowanka Barcelony. I to w takim momencie
La Liga

Valverde z kontuzją, a Real oskarża sędziego. „To przyjaciel Yamala”

Adrian Mańko
3
Valverde z kontuzją, a Real oskarża sędziego. „To przyjaciel Yamala”
La Liga

Mourinho wraca w wielkim stylu. Show trenera Realu na konferencji

Kacper Korpak
7
Mourinho wraca w wielkim stylu. Show trenera Realu na konferencji