Od tego sezonu piłkarzem Borussii Monchengladbach jest Jan Leszczyński. Klub z Bundesligi jednak nie zaczął najlepiej nowych rozgrywek, za co posadą zapłacił Eugen Polanski. W pierwszym meczu pod wodzą tymczasowego trenera Polak dostał debiutancką szansę w podstawowym składzie i wygląda na to, że świetnie ją wykorzystał. Mimo porażki, kibice wypowiadają się o nim w samych superlatywach.
Eugena Polanskiego tymczasowo zastąpił Jan-Moritz Lichte i jedną z jego decyzji w roli pierwszego trenera Borussii Monchengladbach było wstawienie do pierwszego składu Jana Leszczyńskiego. Zespół 19-letniego obrońcy pozyskanego przed sezonem z Legio przegrał z Mainz, stracił cztery gole, jednak on sam zebrał sporo pozytywnych opinii. Kibice wskazują na niego jako najjaśniejszy punkt w mocno przeciekającej defensywie.
Jan Leszczyński z bardzo dobrym wrażeniem w Bundeslidze. I to mimo straty czterech goli
Patrząc na statystyki młodego Polaka z przegranego meczu z Mainz, w oczy rzuca się przede wszystkim wysoka skuteczność podań oraz wkład w ofensywę. Przy niekorzystnym wyniku Leszczyński został na ostatnie minuty wysłany do ataku, a to zaowocowało wywalczonym przez niego rzutem karnym.
Pozytywnie o premierowym występie od pierwszej minuty 19-latka w nowej drużynie wypowiedział się ekspert od piłki niemieckiej Marcin Borzęcki.
– Soliny debiut 19-letniego Jana Leszczyńskiego w wyjściowej jedenastce Gladbach na poziomie Bundesligi. Dobrze radził sobie jako centralny obrońca w trójce: spokojny, nadążający, skuteczny w pojedynkach. Wypaść dobrze, będąc obrońcą w tak nędznym zespole, to spora sztuka. No i wywalczył karnego – napisał Borzęcki.
Soliny debiut 19-letniego Jana Leszczyńskiego w wyjściowej XI Gladbach na poziomie BL. Dobrze radził sobie jako centralny obrońca w trójce: spokojny, nadążający, skuteczny w pojedynkach. Wypaść dobrze, będąc obrońcą w tak nędznym zespole, to spora sztuka. No i wywalczył karnego.
— Marcin Borzęcki (@m_borzecki) September 19, 2026
Jeszcze lepiej na temat piłkarza pozyskanego z Legii Warszawa piszą w mediach społecznościowych kibice. Ich zdaniem Leszczyński był najlepszy sposród trójki stoperów i w kolejnych meczach również musi pojawiać się w pierwszym składzie.
Oto niektóre z wpisów:
- To, że Jan Leszczyński, mając na koncie mniej niż 100 minut w Bundeslidze, jest zdecydowanie najlepszym obrońcą w tej kadrze, jest kompletnym szaleństwem;
- W swoim pierwszym występie w podstawowym składzie na środku obrony dyryguje kapitanem reprezentacji Japonii oraz Diksem, który ma doświadczenie w Lidze Mistrzów, a do tego jest jedynym zawodnikiem, który prezentuje naprawdę dobrą postawę i mowę ciała;
- Leszczyński absolutnie top;
- Niezależnie od tego, kto zostanie trenerem, Leszczyński musi grać.
A dodajmy, że to nie był jedyny Polak, który wystąpił w tym spotkaniu. Po stronie Mainz pełne 90 minut rozegrał inny 19-latek, Kacper Potulski. O nim także w pozytywnych słowach wypowiedział się Marcin Borzęcki.
– Po drugiej stronie nieźle radził sobie też Kacper Potulski, który miał więcej pracy poza szesnastką i więcej gry na ryzyku, ale dawał radę. Aktywniejszy od JL we wprowadzeniu piłki ziemią, obaj w ogóle byli blisko gola głową. Niech chłopaki rosną.
Dodajmy, że Kacper Potulski został przez Jana Urbana powołany na najbliższe zgrupowanie reprezentacji Polski. Jan Leszczyński nie załapał się nawet do kadry prowadzonej przez Jerzego Brzęczka i znalazł się w ekipie do lat 20. Zawodnik z pierwszego składu klubu z Bundesligi za słaby na pierwszą reprezentację oraz najstarszą młodzieżówkę…
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix