Inter po raz trzeci w tym sezonie Serie A musiał odrabiać dwubramkową stratę. Z Napoli i Udinese udało się odwrócić losy spotkań z nawiązką, jednak na Stadio Olimpico zabrakło na to czasu. Ostatecznie hit w stolicy Włoch zakończył się podziałem punktów, który Nerazzurri zawdzięczają przede wszystkim dwóm Martinezom.
Fenomenalny początek Romy
Obie ekipy wygrały swoje cztery wcześniejsze spotkania ligowe – jako jedyne we Włoszech – zatem zapowiadało nam się bardzo ciekawe widowisko. Tym bardziej że już pierwsza akcja ofensywna przyniosła nam gola. W szóstej minucie na własnej połowie piłkę stracił Bastoni, niedługo później futbolówka była już pod nogami Dybali, który zagrał ją w pole karne. Tam dopadł do niej Molina, który wycofał ją na jedenasty metr, a akcję zamknął zupełnie niepilnowany Manu Kone.
Jakim cudem francuski pomocnik miał tyle miejsca w polu karnym? Można zapytać spóźnionego Piotra Zielińskiego, który po stracie Bastoniego dreptał przed polem karnym i ostatecznie nie zdążył z doskokiem do Francuza. Szybciej odbudować ustawienie powinni też Nicolo Barella oraz Andy Diouf.
🔥 OLIMPICO ODLECIAŁO! 🏟️💥
Roma prowadzi z Interem już od 6. minuty! 😱 Manu Koné daje gospodarzom prowadzenie! 🐺⚽#włoskarobota 🇮🇹 pic.twitter.com/dBaZpxTQsb
— ELEVEN SPORTS PL (@ELEVENSPORTSPL) September 19, 2026
Ogólnie Zieliński wypadł w pierwszej połowie bardzo blado. Był schowany, w ogóle nie napędzał akcji Interu (jedno podanie do przodu przez 45 minut), a do tego dochodzi zero udanych dryblingów i zero wygranych pojedynków. Pisząc krótko, dramat.
Jednak jego partnerzy nie byli wcale lepsi. Słabo prezentował się również Thuram, a w pierwszych 25 minutach proste błędy przytrafiały się każdemu graczowi mistrza Włoch.
Początek spotkania należał do Rzymian, jednak ci mieli problem, żeby przypieczętować to jeszcze jednym golem. Wszystkie próby gospodarzy leciały daleko obok bramki, oprócz jednej – uderzenia Paulo Dybali z dystansu. Wówczas zabrakło centymetrów, a piłka przeleciała tuż obok słupka.
Kone razy dwa
Do 25. minuty do gry Romy nie można było się w żaden sposób przyczepić. Wówczas w szeregi gospodarzy wkradł się element dezorganizacji, bowiem po szybkim wyrzucie autu przez Lautaro Martineza oko w oko ze Svilarem stanął Bisseck, jednak Niemiec przegrał ten pojedynek. Chwilę później to Argentyńczyk sam stanął przed szansą, ale na wślizgu nie trafił do pustej bramki po świetnym dograniu Dimarco. W polu karnym Romy pojawił się także Bastoni, który po dograniu piłki piętką przez Jonesa, obił słupek.
Inter złapał delikatne noszenie, ale przed przerwą dostał kolejnego gonga. Dybala dośrodkował w kierunku Manciniego oraz Kone, ten pierwszy skiksował, ale akcję zdołał zamknąć Francuz, który z bliska nie dał szans Martinezowi. Początkowo arbiter odgwizdał spalonego, ale po interwencji VAR uznał gola.
I znowu można zapytać, tym razem Bissecka i Barellę, kogo oni kryli, bo na pewno nie tę dwójkę, którą dojrzał Dybala.
🔥 MANU KONÉ BOHATEREM RZYMU! 🐺🇮🇹
Roma prowadzi już 2:0! 💥 Inter chwieje się na linach 🏟️#włoskarobota pic.twitter.com/qTCxuT0ChP
— ELEVEN SPORTS PL (@ELEVENSPORTSPL) September 19, 2026
Martinez i Martinez uratowali Inter
Początek sezonu w wykonaniu Romy był prawie idealny, jeśli chodzi o wyniki. Była jednak pewna skaza – początki drugich połów. Oba gole, które dotychczas Rzymianie stracili, padły w pierwszych pięciu minutach po zmianie stron. W sobotni wieczór gospodarze ponownie zaspali na start drugiej części spotkania.
Mancini stracił piłkę na połowie Interu na rzecz Thurama, który popędził na bramkę wraz z Martinezem. Argentyńczyk wypuścił Francuza na skrzydle, ale wydawało się, że Roma ma sytuację pod kontrolą. W końcu proporcje były dla gości bardzo niekorzystne – na samotnego Martineza przypadło aż pięciu defensorów gospodarzy. I cóż z tego. Thuram dograł w szesnastkę, a piłka i tak jakoś znalazła napastnika Interu, który uderzył nie do obrony.
Pierwsza minuta drugiej połowy i Inter zaczyna odrabianie strat. Co za mecz!
AS Roma 2:1 Inter Mediolan. Gramy dalej. Jesteśmy w Eleven Sports 1. #włoskarobota pic.twitter.com/7DWgAjQtTv
— ELEVEN SPORTS PL (@ELEVENSPORTSPL) September 19, 2026
I Inter odżył, też za sprawą Piotra Zielińskiego, który w końcu brał piłkę i potrafił podciągnąć akcję kilkanaście metrów. Na wyższy poziom wszedł także Nicolo Barella, dzięki któremu goście zaczęli lepiej wyglądać w środku pola.
Do pewnego momentu lepsza gra mistrza Włoch nie przekładała się na kolejne sytuacje. Thuram oddał raz płaski niecelny strzał, z dystansu spróbował szczęścia Zieliński i w zasadzie to byłoby na tyle.
Nerazzurri ponownie jednak odżyli – tym razem po niewykorzystanej stuprocentowej sytuacji Malena. Holender kapitalnie odwrócił się z przeciwnikiem na plecach i z piątego metra uderzył z powietrza, ale trafił w głowę Josepa Martineza. Fantastyczna interwencja Hiszpana, zresztą zobaczcie sami.
Jak Sławek Szmal za najlepszych lat.
Mogło być już po meczu, ale cudu dokonał w bramce Interu Martinez. Malen był tak blisko!
Ostatnie 20 minut meczu Roma vs Inter w Eleven Sports 1. #włoskarobota pic.twitter.com/rFd6HiBITH
— ELEVEN SPORTS PL (@ELEVENSPORTSPL) September 19, 2026
Hit Serie A na remis
Im dalej w mecz, tym Roma słabła, a Inter rósł. Jesteśmy nawet zdania, że gdyby mecz potrwał z jakieś 15-20 minut dłużej, Inter po raz kolejny w tym sezonie odrobiłby straty z nawiązką. Z dystansu groźnie uderzył Diouf, dobrą kontrę zmarnował w końcówce Thuram, ale i tak Inter zdołał wywieźć ze stolicy punkt.
Jak ma się w składzie Lautaro Martineza, wszystko wydaje się prostsze. Carlos Augusto dośrodkował w pole karne, Bisseck zostawił futbolówkę Argentyńczykowi, a ten przyjął piłkę udem i oddał strzał, przełamując dłoń Svilara.
𝐈𝐍𝐓𝐄𝐑 𝐉𝐄𝐒𝐓 𝐍𝐈𝐄𝐙𝐍𝐈𝐒𝐙𝐂𝐙𝐀𝐋𝐍𝐘!
2:2 w Rzymie. Ponownie Lautaro! Gramy dalej. Końcówka meczu w Eleven Sports 1. #włoskarobota pic.twitter.com/mRprYpJAVx
— ELEVEN SPORTS PL (@ELEVENSPORTSPL) September 19, 2026
Nie można zostawiać napastnika Interu bez opieki, a przecież Martinez mógł zdobyć drugiego gola minutę wcześniej. Trafił jednak jedynie w poprzeczkę, próbując dobijać świetny strzał głową Thurama, z którym Svilar miał spore problemy.
Ostatecznie hit Serie A zakończył się remisem i wydaje się, że to sprawiedliwy rezultat. Rzymianie muszą w końcu coś zrobić ze słabymi startami drugich połów, a Inter nie może wystawiać Piotra Zielińskiego w roli szóstki na mecze z lepszymi rywalami. Po zmianie stron, gdy ekipa z Mediolanu przeważała, Polak funkcjonował zdecydowanie lepiej, choć całościowo nie dalibyśmy mu noty wyższej niż wyjściowa.
AS Roma – Inter 2:2 (2:0)
- 1:0 – Manu Kone 6′
- 2:0 – Manu Kone 37′
- 2:1 – Lautaro Martinez 46′
- 2:2 – Lautaro Martinez 79′
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix