„Wszystko można zniwelować”. Lech ma plan na angielski wieczór

Wojciech Piela

16 września 2026, 21:27 • 3 min czytania 8

Reklama
„Wszystko można zniwelować”. Lech ma plan na angielski wieczór

Allahyar Sayyadmanesh ma dolecieć do Lecha Poznań i wystąpić w jutrzejszym meczu Ligi Europy z Crystal Palace – to najważniejszy wniosek, który wypłynął z konferencji prasowej Nielsa Frederiksena oraz Joela Pereiry. Duński szkoleniowiec oraz portugalski obrońca zwracali również uwagę na to, że mimo różnicy poziomów, Kolejorz będzie chciał pokazać swoją własną tożsamość.

Reklama

– Sayyadmanesh może jutro zagrać. Dziś ma dolecieć do Londynu. Ma zaakceptowaną wizę w systemie, więc nic nie stoi na przeszkodzie, aby po przylocie do Anglii dołączył do drużyny i jutro zagrał. Radosław Murawski i Gustav Berggren mogą zagrać na pozycji numer sześć. Radek Murawski jest zdrowy, nic mu nie dolega, dlatego w czwartek może rozegrać nawet 90 minut – opowiedział o sytuacji kadrowej Frederiksen.

Lech ma plan na angielski wieczór. „Wszystko można zniwelować”

Crystal Palace niezbyt dobrze rozpoczęło nowy sezon Premier League. W 4 meczach straciło 11 goli, wygrało tylko raz i zajmuje aktualnie 16. miejsce w Premier League. W ostatnim meczu przegrało u siebie z Ipswich 2:3, ale Joel Pereira nie ma wątpliwości, że mistrzów Polski czeka trudne wyzwanie.

– Musimy się zaadaptować do tak dobrego przeciwnika, jakim jest Crystal Palace, ale nie chcemy za wiele zmieniać w swojej grze. Chcemy zachować tożsamość, zachować swoją filozofię grania. Chcemy kontynuować grę w piłkę, kontynuować to, z czego słyniemy w kraju. Jest różnica pomiędzy Ekstraklasą a Premier League, ale w jednym meczu to wszystko można zniwelować – stwierdził Portugalczyk.

Niels Frederiksen został zapytany, o to, czy w przyszłości chciałby popracować w Anglii. – Dlaczego nie? Nigdy nie wiesz, co wydarzy się w futbolu. Od małego śledziłem angielski futbol i był atrakcyjny. Zobaczymy, co przyniesie przyszłość. Kiedy grasz przeciwko zespołowi z Premier League, wiesz, że będziesz miał do czynienia z dużą jakością. Dlatego tak bardzo czekamy na to spotkanie. Być może to nawet jeden z największych meczów w historii klubu, jeśli chodzi o europejskie puchary. Dla wielu zawodników na pewno tak będzie. 

Reklama

– Przeanalizowaliśmy jednak Crystal Palace i mamy plan, na to, jak do tego podejść. Musimy być mądrzy i również pokazać swoje argumenty – dodał duński szkoleniowiec.

Pereira również nie krył fascynacji angielskim futbolem. – Od dziecka oglądałem Premier League i jednym z marzeń była gra z takim rywalem. Podoba mi się stadion, boisko, cała otoczka. Marzeniem byłaby gra w takim meczu – zaznaczył Pereira.

Obrońca Lecha wspomniał również o tym, którzy zawodnicy jego zespołu poradziliby sobie w Premier League. – Wojciech Mońka. Od dawna mówię, że ma wielki potencjał i cieszę się, że to potwierdza. Wskażę też Patrika Walemarka. Ma bardzo wysoką jakość i dobrze, że został z nami. 

W zespole Lecha trwa rywalizacja pomiędzy Terrym Yegbe a Mateuszem Skrzypczakiem. Kwestią otwartą pozostaje to, który z nich wystąpi w czwartkowym spotkaniu. – Toczy dużą rywalizację o miejsce w składzie. Kiedy zmagał się z wizowymi kwestiami – Mateusz Skrzypczak czy Wojciech Mońka radzili sobie bardzo dobrze. Jestem przekonany, że Terry’ego Yegbe czeka jeszcze mnóstwo grania. Przed nami wiele spotkań – stwierdził Frederiksen.

Reklama

Dla Lecha Poznań mecz z Crystal Palace będzie powrotem do rozgrywek Ligi Europy po sześciu latach, a dla Anglików pierwszym występem w historii. Początek rywalizacji na Selhurst Park w czwartek 17 września o godzinie 21:00.

fot. Newspix

 

Reklama
8 komentarzy
Wojciech Piela

Uwielbia sport, czasem nawet próbuje go uprawiać. W przeszłości współtworzył legendarne radio Weszło FM, by potem oddawać się pasji do Premier League na antenie Viaplay. Formaty wideo to jego żywioł, podobnie jak komentowanie meczów, ale korzystanie z języka pisanego również jest mu niestraszne. Wytężone zmysły, wzmożona czujność i mocne zdrowie – te atrybuty przydają mu się zarówno w pracy, jak i życiu codziennym. Żyje nadzieją na lepsze jutro słuchając z zamiłowaniem utworów Andrzeja Zauchy czy Krzysztofa Krawczyka – bo przecież bez przeszłości nie ma przyszłości.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
La Liga

Cancelo w sztosie. Babol Szczęsnego w cieniu koncertu Barcelony

Braian Wilma
0
Cancelo w sztosie. Babol Szczęsnego w cieniu koncertu Barcelony

Ekstraklasa

Reklama