„Dziś gorsze pieniądze od Legii oferuje kilka klubów Ekstraklasy”

Przemysław Michalak

16 września 2026, 20:42 • 2 min czytania 9

Reklama
„Dziś gorsze pieniądze od Legii oferuje kilka klubów Ekstraklasy”

Legia Warszawa ostatnio w trzech z czterech meczów Ekstraklasy straciła punkty poprzez remisy, ale nadal jest w ścisłej czołówce tabeli. Marek Papszun regularnie podkreśla, że kadra zespołu nie wygląda optymalnie, za co nieraz zbiera krytyczne opinie.

Reklama

Marcin Szymczyk z Legia.net – od wielu lat będący blisko klubu i dobrze znający legijne realia – podkreśla jednak, że słowa trenera oddają rzeczywistość. Legia ma dziś przede wszystkim piłkarzy mocnych fizycznie, którzy są zdyscyplinowani taktycznie, ale poza Vinagre, czasami Kapustką i – być może – Sevcikiem brakuje jej zawodników kreatywnych.

Legia Warszawa finansowo nie jest atrakcyjna dla nowych piłkarzy. Większość ligi płaci więcej

Taki stan rzeczy wynika z konkretnych uwarunkowań finansowych, do których Wojskowi doprowadzili na własne życzenie.

„(…) A jest tak dlatego, że jak powiedział po meczu szkoleniowiec Legii – dziś klubu nie stać na to, by rywalizować o najlepszych graczy w lidze. Prawda jest taka, że obecnie gorsze pieniądze od Legii dla zawodników w nowych kontraktach proponuje raptem kilka zespołów Ekstraklasy, za to podobne lub lepsze pieniądze dość dużo klubów. Legia mająca przez wiele lat finansową przewagę nad resztą, dziś tę przewagę straciła i sama musi gonić czołówkę” – pisze Szymczyk na Legia.net w swoim komentarzu po meczu z Widzewem.

„Ktoś powie, że to Legia ma wciąż jeden z najwyższych budżetów w lidze. Tak, ale co z tego, skoro koszty ma zdecydowanie największe?! Kręcimy się w kółko. Gdy pod koniec 2021 roku dyrektorem sportowym Legii został Jacek Zieliński, otrzymał jedno główne zadanie – mocno zmniejszyć koszty w budżecie płacowym. Udało się to zrobić i po półtora roku pracy „Zielka” na Łazienkowską zaczęli trafiać piłkarze za coraz większe pieniądze, zarabiający coraz lepiej. Aż rok temu klub proponował bardzo wysokie kontrakty. Efekt? Wróciliśmy do punktu wyjścia i znów trzeba robić redukcję budżetu płacowego, a dla wielu graczy finansowo Legia dziś nie jest atrakcyjna” – tłumaczy redaktor.

Reklama

„W zeszłym tygodniu dyrektor sportowy Fredi Bobić podsumowując okienko transferowe pochwalił się nie jakościowymi transferami, ale tym, że udało się zmniejszyć budżet wynagrodzeń o 26 procent… I to wiele mówi o sytuacji Legii. I z pewnością swoimi wyborami transferowymi ręki do tego nie przyłożył trener Papszun. Należą mu się więc słowa uznania, że w takie sytuacji drużyna ma średnią 2 punktów na mecz i zajmuje drugie miejsce w ligowej tabeli. Mogło być o wiele gorzej na tym etapie rozgrywek” – podkreśla Szymczyk.

Legia w najbliższej kolejce zmierzy się na wyjeździe z Jagiellonią Białystok. Po raz ostatni wygrała na Podlasiu w październiku 2022 roku.

fot. Marcin Szymczyk/400mm.pl

Reklama
9 komentarzy
Przemysław Michalak

Jeżeli uznać, że prowadzenie stronki o Realu Valladolid też się liczy, o piłce w świecie internetu pisze już od dwudziestu lat. Kiedyś bardziej interesował się ligami zagranicznymi, dziś futbol bez polskich akcentów ekscytuje go rzadko. Miał szczęście współpracować z Romanem Hurkowskim pod koniec jego życia, to był dla niego dziennikarski uniwersytet. W 2010 roku - po przygodach na kilku stronach - założył portal 2x45. Stamtąd pod koniec 2017 roku do Weszło wyciągnął go Krzysztof Stanowski. I oto jest. Najczęściej możecie czytać jego teksty dotyczące Ekstraklasy – od pomeczówek po duże wywiady czy reportaże - a od 2021 roku raz na kilka tygodni oglądać w Lidze Minus i Weszłopolskich. Kibicowsko nigdy nie był mocno zaangażowany, ale ostatnio chodzenie z synem na stadion sprawiło, że trochę odżyła jego sympatia do GKS-u Tychy. Dodając kontekst zawodowy, tym chętniej przyjąłby długo wyczekiwany awans tego klubu do Ekstraklasy.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Ekstraklasa

Reklama